,,Jasne, coś się zmieniło, ale nie ja, tylko to, na co zwracam uwagę, o czym myślę. Przecież pod wpływem okoliczności nie stajemy się innymi ludźmi, po prostu dowiadujemy się o sobie nowych rzeczy."
Jeśli nie widzisz świata, to nie znaczy, że świat przestał istnieć. I że nie jest dla ciebie...
Każdy musi mieć Coś swojego, co pozwoli mu żyć z radością i nadzieją.
Maggie ma siedemnaście lat. Pół roku temu jej świat zniknął. Straciła wzrok. Ale pewnego dnia widzi dziesięcioletniego kalekiego Bena. I tylko jego. Przyjaźń z nim i uczucie do jego starszego brata uczą ją żyć na nowo i widzieć rzeczy i ludzi, jakimi naprawdę są.
Ben trenuje pływanie. To jest Coś, co jest Jego, czyli Coś, co daje mu radość. Maggie też będzie musiała znaleźć swoje to Coś… Żeby żyć normalnie, czuć radość i nie pogrążyć się w smutku. Co to będzie, kto jej pomoże? Czy wesprze ją przyjaźń, a może miłość? Ben czy jego brat Mason, a może ktoś inny…
,,Większość widzących zakłada, że niewidomi widzą tylko czerń. Mylą się. Ci całkiem niewidomi nie widzą kompletnie nic. Ani czerni, ani szarości. Kiedy więc siadałam w poczekalni u pana Sturgisa, nie miałam pojęcia, jak wygląda ten bukiet. Wiedziałam tylko, że stoi na biurku, przy którym się meldowałam. I że pachnie dość podejrzanie, jak wyfiokowane staruszki, obstawiałam więc, że są w nim gardenie. [...]"
,,-No dobra. Muszę się o tobie dowiedzieć wszystkiego. Po pierwsze: jakie masz Coś?
-Coś?
-No tak. Każdy ma jakieś.
- Ale w jakim sensie?
- Co cię najbardziej uszczęśliwia? UWAŻAJ ZA TOBĄ! Co sprawia, że jesteś sobą? no, twoje Coś. Moim Cosiem jest oczywiście pływanie."
,,Coś mojego" to piękna, wzruszająca książka, która wywołuje uśmiech na twarzy. Śmiałam się przy niej, płakałam i wiem, że z chęcią do niej wrócę. To moja druga książka o temacie utraty wzroku. I powiem wam, że z chęcią będę sięgała po tę tematykę. Historia opowiedziana przez Marci jest niezwykle głęboka. Przepiękna historia, sarkastyczne postacie — to właśnie ją charakteryzuje. To cudowna opowieść, ale w pewnym momencie znienawidziłam autorkę. Przygotowała mnie do smutnego zakończenia, poleciało mi wiele łez, a później poprowadziła historię w inny sposób. Jestem jej za to wdzięczna, ale nie zmienia to faktu, że czegoś takiego nie powinno się robić — przez nią odłożyłam książkę i nie potrafiłam jej kontynuować. Dobrze, że się przemogłam. ,,Coś mojego" zaskakuje, fascynuje i wciąga. Niesie piękne wyznanie i daje nadzieję, na poprawę życia. Opowiada o pasjach, przyjaźni, miłości oraz sile człowieka. Od końca poprzedniego tygodnia natrafiam na bardzo wzruszające książki, które na długo ze mną pozostaną. Z wielką chęcią przeczytam kolejne książki autorki. Wiem, że się nie zawiodę. Marci ma ciekawy styl pisania i potrafi manipulować umysłem czytelnika. Urzeczywistnia swoje historie. Rozdziały napisane są z punktu widzenia Maggie. Poznajemy jej rozterki, emocje. Razem z nią przechodzimy przez trudny etap przystosowania się do utraty wzroku i nowego życia. ,,Coś mojego" to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jakie czytałam i wiem, że z wielką chęcią do nie wrócę.
,,Zamknęłam oczy i zaczęłam się modlić. A właściwie błagać. Siedziałam tam pewnie z pół godziny, gdy otworzyły się drzwi i rozległy się głośne kroki Masona idącego w swoich ciężkich butach. W milczeniu usiadł obok mnie. Nie spojrzeliśmy na siebie."
,,Kiedy zagrałam ostatnią nutę, na kilka sekund zostawiłam palce na klawiszach i pozwoliłam muzyce zawisnąć w powietrzu. A potem głośno odetchnęłam, jakbym chciała wciągnąć ten moment do płuc i tam go zatrzymać."
,,Coś mojego" to ciepła, sarkastyczna powieść, która porusza serca czytelników. Otwiera oczy na różne aspekty życia i ukazuje, że nawet jeśli coś pójdzie nie tak, nie wolno się poddawać. Nie bać się życia i chwytać dzień. Spędziłam z nią przyjemne chwile. Ta książka sprawiał, że się śmiałam, ale również płakałam. Wzruszyła mnie do głębi i wiem, że z chęcią przeczytam ją po raz kolejny. Nie pozostaje mi nic innego niż wam ją polecić. Nie zawiedziecie się!
Tytuł: Coś mojego
Autor: Marci Lyn Curtis
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 27 października 2015
ISBN: 978-83-241-5586-6
Liczba stron: 304
Ocena: 6/6
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz