niedziela, 19 listopada 2017

#182 Cel - Elle Kennedy ~Cierpliwość popłaca...~


Często pragnienie doprowadza nas do szewskiej pasji. Chcemy, aby wszystko stało się natychmiast. Myślimy, że możemy zdobyć wszystko w mgnieniu oka, ale to jedno z najgorszych kłamstw. Jeżeli na coś nie zapracujemy, nie możemy być całkowicie zadowoleni z osiągniętego celu. Cierpliwość to jedna z największych cnót. Umiejętność dostosowania się do sytuacji i powolnego zdobywania tego, czego się pragnie stanowi złoty klucz. Niekiedy chcemy osiągnąć coś zbyt szybko - sama mam z tym problem. Pragniemy tego czegoś w tym momencie, ale to tak nie działa. Musimy się postarać, zawalczyć o to, co jest dla nas ważne. Nie możemy się poddawać. Należy wstać po każdym ciosie z podniesioną głową i znów stanąć do walki o to, czego pragniemy. Wymarzony samochód? Musimy sami zdobyć na niego pieniądze, ponieważ podarunek od kogoś innego nie usatysfakcjonuje nas dogłębnie. Dobra ocena w szkole? Należy wziąć się w garść i nauczyć się tego, czego od nas wymagają. Osoba, w której jesteśmy zakochani? Cierpliwość może odegrać tu kluczową rolę, ponieważ związki wymagają poświęceń, a sam początek nawiązującej się relacji musi powoli się zacieśnić. Kochajmy, pragnijmy, walczmy, ale nigdy nie zapominajmy o tym, że najsłodsze owoce spadają z drzew na sam koniec. Nie przyśpieszajmy niczego na siłę. Pozwólmy, aby to wszystko stało się we właściwym czasie, ale również nie bądźmy obojętni i walczmy o to, czego pragniemy. Elle Kennedy to jedna z moich ulubionych autorek - ślepo sięgam po jej powieści, ponieważ wiem, że jej twórczość nigdy mnie nie zawiedzie. ,,Cel" to ostatni tom serii opowiadającej o czterech najlepszych przyjacielach - hokeistach, na których drodze stają wspaniałe, często zranione kobiety. Autorka ma dar do tworzenia historii, które chwytają za serce, jak i doprowadzają do łez z rozbawienia. Pełne sarkazmu, zabawne i wciągające. Seria ,,Off - Campus" gwarantuje doskonale spędzony czas, a ostatni jej tom niejednokrotnie porusza najczulsze struny duszy. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

sobota, 18 listopada 2017

#181 Szamańskie Tango - Aneta Jadowska ~Każdy z nas popełnia błędy...~


Szamani nie mają łatwej pracy. Ciągłe wypędzanie gburowatych duchów przejawiających niekiedy psychopatyczne zachowania, może wywołać uciążliwy ból głowy. Najgorsze jest to, że nikt nigdy nie pomyślał, że osoby zajmujące się kierowaniem zagubionych dusz na drugą stronę, powinny otrzymywać jakąś zapłatę. Aby jakoś się utrzymać, muszą pracować po osiem godzin dziennie i to najczęściej za najniższą stawkę, a ich ,,hobby" zmuszeni są wykonywać po nocach. Ubezpieczenie zdrowotne nie obejmuje ran zdobytych w walce z upartym upiorem. Ach, te szamańskie życie. Nadszedł czas coś zmienić w tym systemie. Wypędzanie duchów to żmudna praca, z którą wiąże się zażywanie wielu nielegalnych substancji, które (O ironio!) nie pomagają się zrelaksować, a stanowią małą pomoc w doładowaniu mocy, którą posługują się szamani. Edukacja w tym ,,zawodzie" zaczyna się od najmłodszych lat, ale nie wszyscy mają takie szczęście. Niektórych osób z darem widzenia zmarłych, nie znajduje się na czas. Wpadają oni wtedy w obłęd lub po prostu nie są w stanie zaakceptować rzeczywistości, co wywołuje wielkie zmiany w ich umysłach. Są również tacy, którzy dowiadują się o swoim przeznaczeniu po czterdziestce i choć to wszystko wydaje się dla nich nierealne, zaczynają się edukować i pragną pogłębić swoją wiedzę. Szamaństwo niesie za sobą wiele konsekwencji - zaczynając od małego zadrapania, do śmierci (co wcale nie jest tak złe, jak mogłoby się wydawać, ponieważ każdy szaman musi przejść inicjację w Zaświatach wiążącą się z obdzieraniem żywcem i innych takich ,,przyjemnych" czynnościach). Aneta Jadowska w swojej ,,Szamańskiej serii" przedstawia losy Witkaca - czterdziestolatka poznającego swoje szamańskie zdolności i muszącego zmierzyć się z wychowaniem nastoletniej córki, o której istnieniu nie miał pojęcia. ,,Szamańskie Tango" to jedna z najlepszych książek polskiej literatury fantasy. Trzymająca w napięciu, zabawna i wciągająca - czy jesteście gotowi poznać świat, o którym szepcze się przy ogniskach? Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

niedziela, 12 listopada 2017

#180 Bez odkupienia - Michael R. Fletcher ~ Czym tak naprawdę są urojenia?~


Ich myśli kształtują rzeczywistość. Każde urojenie staje się prawdą. Potężni, niezwyciężeni, przerażający - potrafią sprawić, że to, co wymyślone, zmienia się w oczywistość. Manipulują ludzkimi umysłami. Otaczają świat swoimi przeklętymi myślami i kontrolują nasze wyobrażenia. Każdy wie, że istnieją, ale nikt nie potrafi im się sprzeciwić. Ich moc jest zbyt potężna. Kim są? Zwą ich Geisteskranken. Osoby zdolne wierzyć w swoje urojenia tak bardzo mocno, że czynią je rzeczywistością. Pełni nieokiełznanej mocy szalonego umysłu, dający się ponieść swoim zgubnym myślom - Ułudników nikt nie powstrzyma. Oni są tymi, którzy kształtują prawdę. Wiara innych ludzi, którą im wszcepiają swoimi szeptami, czyni ich niepokonanymi. Ułudnicy są szaleńcami. Obłęd staje się im najbliższy. Traktują go jak najlepszego przyjaciele. Geisteskranken wgryzają się w umysły innych istot, manipulują ich wierzeniami, kształtują rzeczywistość i odbierają wolną wolę tym, którzy staną na ich drodze. W dzisiejszych czasach trudno natrafić na mroczną, brutalną powieść fantasy, w której wątek romansowy nie stanowi głównego motywu, a bohaterowie wcale nie są ułożonymi, zranionymi istotami, a raczej okrutnymi, egoistycznymi postaciami pełnymi ikry. Michael R. Fletcher to autor, który ukazuje swoim czytelnikom prawdziwą głębię tajemniczości i bezwzględności w swojej książkę, która pozwala zagłębić się w świat urojeń, nieprzeniknionych myśli i trosk przejmujących kontrolę nad człowiekiem. ,,Bez odkupienia" to I tom cyklu ,,Świat urojeń" - historii przepełnionej oryginalnością i ludzkimi wadami. Co takiego ma w sobie ta powieść, że czytelnik pragnie się nią delektować? Jakie tajemnice skrywają ludzkie urojenia? Czy można stworzyć boga? Mam nadzieję, że dalsza część mojej recenzji zachęci was do sięgnięcia po ,,Bez odkupienia"!

sobota, 11 listopada 2017

#179 Najtwardsza stal - Scarlett Cole ~To, co najsilniejsze, wykuwa się w najgorszych otchłaniach piekła...~


Słyszeliście kiedyś, że najtwardsza stal wykuwa się w najgorszych odmętach piekła? Często spotykam się z tym motywem w literaturze, gdzie główny bohater ukrywa przed innymi swoją historię, która jest pełna bólu i cierpienia. Zapewne każdy z was choć raz w życiu spotkał się z tym motywem. Postaci, które spotykamy w takich powieściach, intrygują i na naszych oczach ukazują swoją wewnętrzną przemianę, która pozwala im stanąć znów na nogi i zmierzyć się z otaczającym ich światem z ukochaną osobą u boku. Miłość, cierpienie, strach, zachwyt - składniki idealnego romansu, prawda? Książki, które skradają moje serce, prawie zawsze mają w sobie cząstkę tego powiedzenia. Najtwardsza stal wykuwa się w najgorszych odmętach piekła, oznacza, że każda krzywda, która nas spotyka, każde wydarzenie sprawiające nam ból staje się z czasem naszą siłą. Blizny przypominają nam o tym, że bez względu na to, co się stało, przetrwaliśmy i choć nasze życie nie było łatwe, to nie zatraciliśmy samych siebie. Scarlett Cole stworzyła powieść pełną pasji i namiętności. Historię ukazującą, że zawsze należy mieć nadzieję na lepsze jutro i nigdy się nie poddawać, ponieważ każde zadraśniecie na sercu, czyni nas silniejszymi. ,,Najtwardsza stal" to intrygująca, wciągająca książka, która skrada serce od pierwszego rozdziału. Zabawna i fascynująca, namiętna i seksowna, pasjonująca i urzekająca historia, której nie można się oprzeć. Jesteście ciekawi, co takie reprezentuje sobą ta powieść? Zapraszam was do zapoznania się w całą recenzją!
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.