Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzemplarz recenzencki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzemplarz recenzencki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 września 2020

#252 Księżniczka i tajny agent - Nora Roberts ~Wspomnień nie da się całkowicie wymazać...~



Miłość przychodzi niespodziewanie. Często w najmniej odpowiednich momentach. Dwoje ludzi spotyka się w pewnej chwili i zawiązuje się pomiędzy nimi nić porozumienia. Niekiedy tak silna, że od pierwszego wejrzenia wiedzą ich natrafili na tę jedyną osobę. Kiedy indziej potrzebują czasu, aby ją rozwinąć. Miłość nie jest sobie równa. Każda jest wyjątkowa. Wywołuje dreszcze, rozbudza zmysły, skrada oddech. Nie łatwo o nią zadbać. Potrzebuje cierpliwości, ognistej namiętności, zespolenia dusz. Od nas zależy czy zdołamy ją utrzymać, czy będziemy potrafili o nią zawalczyć.

#251 Królestwo dusz - Rena Barron ~Magia ma swoją cenę...~



Ka to pieśń duszy każdego człowieka, ale również esencja magii pochodząca z wnętrza wybrańców posiadających moc zdolną do niesamowitych rzeczy. Dzieci plemion od chwili, gdy się urodzą, oczekują na moment, gdy dostąpią zaszczytu i zostaną dotknięci przez Hekę. Od małego wpajany jest im szacunek do starszyzny oraz bóstw. Oczekują chwili, gdy w końcu połączą się z wszechpotężną mocą i uzyskają dostęp do magii. Nie mogą się tego doczekać. Każdy kolejny rok, kiedy nie zostają wybrani, zabija coś w ich środku. Niszczy ich od wewnątrz. Pragnienie przeradza się w żal, a nadzieja wygasa. Aby poczuć magię, zdolni są do wielu przerażających rytuałów. Jedni odpuszczają, drudzy chwytają się ostatniej deski ratunku i wplątują się w niebezpieczną grę, której stawką jest ich życie.

wtorek, 1 września 2020

#250 Prawo miłości - Whitney G. ~Drugie szanse bywają przerażające...~



Jeszcze nie tak dawno nie mogli doczekać się ponownego spotkania. Bronili się przed uczuciem, ale koniec końców mu ulegli. Powoli cały chaos wokół nich zaczął się uspokajać. Weszli na nową ścieżkę, która oferowała mnóstwo możliwość. Niestety nie byli na nią gotowi. Złość, łzy oraz złamane serca zastąpiły obezwładniające uczucie. Stali się sobie obcy. Niewidzialnie, a zarazem aż za bardzo widoczni. Jedno z nich nie było gotowe na coś więcej, drugie chciało wykonać kolejny krok. Rozstali się, a atmosfera między nimi stała się męcząca, duszna. Nie mogli na siebie patrzeć, a jednocześnie coś ich przyciągało. Powiedzieli sobie wiele przykrych słów, ale mimo wszystko nie potrafili trzymać się od siebie z daleka. Czy pomimo bólu udało im się przezwyciężyć demony? Czy stanęli do walki o miłość? Czy prawda okazała się wyzwoleniem? A może przyniosła jeszcze więcej bólu?

wtorek, 4 sierpnia 2020

#247 Sekret księcia - Geneva Lee ~Prawda niesie ból, ale również wyzwala...~


Należała do niego. Skradł jej serce, niczym uzdolniony rycerz na białym koniu, niosąc za sobą obietnicę wielkiej, rozpalającej zmysły miłości. Mimo tego, co sobą reprezentował, zakochała się w nim. Oddała mu całą siebie. Po wielu trudach, które przeszli, myślała, że on również należy do niej. Niestety, rzeczywistość okazała się inna. Bajka rozwiała się niczym delikatna mgła, odsłaniając prawdę i niszcząc serce. Nie mógł być jej, ponieważ nie należał nawet do samego siebie. Ryzyko okazało się zbyt wielkie. Wszystko, co zbudowali, rozbiło się na drobny mak. Nie pozostało nic. Prawie nic… Nie mogła o nim zapomnieć. Musiała zdecydować czy podejmie walkę jeszcze raz, czy zaryzykuje i ponownie wystawi swoją duszą na zranienie, czy da szansę, temu, co ich tak do siebie przyciąga. Miłość jest trudnym wyborem, a druga szansa jeszcze trudniejszym. Strach miesza się z odwagą, pożądanie z nienawiścią. Wybór nie będzie łatwy!

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

#246 Dream again - Mona Kasten ~Czy miłość zasługuje na drugą szansę?~


Pogoń za marzeniami odebrała jej wszystko. Zniszczyła to, co tak bardzo kochała. Odebrała pewność siebie i pozostawiła pustą skorupę. Wszystko, czego tak pragnęła legło w gruzach. Nie widziała dla siebie nadziei. Nic nie mogło zmienić stanu, w którym się znajdowała. Radość, która w niej kiedyś była, wyparowała, a demony przeszłości i teraźniejszości nie odpuszczały. Sądziła, że to koniec. Miasto, które tak bardzo pokochała, stało się najgorszym odmętem piekła. Nie widziała szansy na poprawę swojej sytuacji. Jedynym, co jej pozostało to urokliwe uniwersyteckie miasteczko, które mogło przenieść jej jeszcze większą zgubę. Mogło ją zniszczyć, ale również uzdrowić...

niedziela, 12 lipca 2020

#245 99 dni lata - Katie Cotugno ~Prawda kryje się pod wieloma warstwami...~



Jeden moment przekreślił jej całe dotychczasowe życia. Stała się obiektem nienawiści i plotek. Znajdowała się na językach wszystkich. Ta miła, pracowita dziewczynka została okrzyknięta wieloma wulgaryzmami. Nie pozostawili na niej suchej nitki. Dlaczego? Kiedy wszystko w jej życiu tak bardzo się posypało? Sama nie mogła zrozumieć, jak do tego doszło. W jednej chwili przytulała swojego ukochanego Patricka, a w następnej dała się ponieść chwili i znalazła ukojenie w ramionach jego starszego brata Gabe’a. Byli tak różni. Wiecznie skryty, niekiedy chłodny, spokojny chłopiec, który skradł jej serce w dzieciństwie oraz prawdziwa dusza towarzystwa, energiczny i szczery Gabe. Okrzyknięto ją jedną z najgorszych, ale prawda skrywa się głęboko pod warstwami plotek. Czy wyjdzie na jaw?

piątek, 10 lipca 2020

#244 Knox - Eve Jagger ~Czasami ryzyko się opłaca...~



Nie mogli o sobie zapomnieć. Jedno tajemnicze spotkanie, rozpalająca zmysły noc, dwa ciała tak bardzo do siebie pasujące – ten sylwester okazał się dla nich niesamowitą przygodą. Historią na jedną noc. Wiedzieli, że nic więcej pomiędzy nimi się nie wydarzy. Dwójka nieznajomych, którzy stali się sobie bliscy na te kilka upojnych godzin. Nie liczyli na nic więcej, ale nie mogli jednocześnie o sobie zapomnieć. Myśleli, że już nigdy się nie spotkają. Aż pewnego dnia po wielu miesiącach znów na siebie wpadają i przestają być sobie anonimowi. Nie wiedzą, co jest gorsze. Niewiedza czasami bywa wybawieniem. Gdy okazuje się, że Ona jest młodszą siostrą jego najlepszego, nadopiekuńczego przyjaciela, wszystko zaczyna się rozpadać. Myśleli, że otrzymali drugą szansę, a okazało się, że trafili w sam środek armagedonu. Czy zaryzykują utratę bliskiej im osoby, aby dać ponieść się namiętności? Czy spróbują zakazanego owocu? 

#243 Rycerze Krystalii -Brandon Sanderson ~Nie lękaj się nieoczywistego!~



Osobliwe przypadki przydarzają się rodzinie Smedrych. Jeżeli potrzebujesz chwili spokoju, uciekaj od nich, jak najdalej, ale uważaj, aby po drodze coś czasami nie wybuchło! Ta familia sprowadza kłopoty, ale jednocześnie gwarantuje niezapomniane wrażenia, takie jak: lot dziwną maszyną, magicznych soczewek zmieniających rzeczywistość i dodających potężnych umiejętności oraz zakręconej relacji pomiędzy członkami jednej, zakręconej, rodziny. Możecie się spodziewać NIESPODZIEWANEGO! 

czwartek, 2 lipca 2020

#242 Bossman - Vi Keeland ~Jedno spotkanie może zmienić całe życie~




Ludzie pojawiają się w życiu przypadkiem. W mniejszym lub w większym stopniu wpływają na nie. Zawsze wnoszą coś nowego – dobrego lub złego. Często i jedno, i drugie. Nawiązują relację, wprowadzają chaos lub porządek. Odchodzą. Zostają na zawsze. Wywołują koszmary. Pojawiają się w snach, marzeniach. Doprowadzają do łez. Swoją obecność przynoszą radość i otuchę. Nigdy nie można być pewnym na kogo się trafiło. Przeznaczenie, los, przypadek – można nazwać to wieloma słowami, ale jedno jest pewne – niektórych spotkań nie można zapomnieć. Niektóre osoby mogą zniszczyć nam życie, inne podarować wspólną przyszłość. Nigdy nie można być pewnym! 

sobota, 27 czerwca 2020

#241 Morski ogień - Natalie C. Parker ~Gdy wróg staje się sojusznikiem, wsłuchaj się w morskie fale...~



Wiatr rozwiewał jej długie włosy. Szlach wyrywał się z głębi serca. Nic nie mogła zrobić. Pragnęła rzucić się na pożarcie falom, niespokojnej toni, którą tak ukochała. W jej głowie narastał krzyk. Musiała go z siebie wyrzucić, ale nie mogła. Drgając w ramionach swojej ostatniej członkini rodziny, Caledonia patrzyła ze zgrozą w oczach na śmierć bliskich, ginących z ręki Pocisków Arica. Nie mieli litości. Ich uzależnienie było tak głębokie, że nie zatrzymali się nawet na chwilę i nie spojrzeli na ludzi, którym odbierali życie. To wszystko było jej winą. Matka zawsze jej powtarzała, żeby nie ufać tym pozbawionym kontroli żołnierzom, ale ten jeden raz, Caledonia wygłuszyła ostrzeżenie matki i darowała życie jednemu z nich. Teraz musiała patrzeć na jego zdradę i gwałtowną śmierć bliskich. W jej umyśle zapanowała pustka. Nic już nie będzie takie samo. Ukochany brat przepadł na zawsze, a to wszystko było jej winą…

piątek, 20 marca 2020

#240 Królestwo Popiołów. Część 2 - Sarah J. Maas ~Ostateczna bitwa właśnie się rozpoczęła~


Nie mieliśmy szans. Zatraciliśmy całą nadzieję. Wcześniej, gdy jeszcze czuliśmy, że jest z nami, walczyliśmy, ale teraz wiemy, że zginiemy. Umrzemy zarżnięci niczym prosięta, wybiją nas co do jednego. Nikt nie zdoła przeżyć tego, co za chwilę nastąpi. Otaczają nas. Wkradają się w nasze umysły. Pochłaniają myśli. Wzbudzają strach. Nie zdołamy uciec, a co dopiero myśleć o wygranej. Wiedzieliśmy, że to kiedyś nadejdzie. Wytrzymaliśmy dostatecznie długo. Nie poddaliśmy się, ale czy nasza walka coś zmieni? Co stanie się, gdy potwory przejmą nasz świat? Czy ktokolwiek ocaleje? Nie warto tracić sił na te głupie, naiwne myśli. To koniec. Ostateczny koniec. Nikt nam nie pomoże. Nie ma mocy, która mogłaby nas z tego wykaraskać, a raczej już nie ma. Ona nie przybędzie. Nie podpali świata. Wiem, że to nie jej wina, ale nie potrafię jej wybaczyć tego, co zrobiła. Dawno temu jej odwaga i upór mi imponowały. Myślałem, że jest niezwyciężona, ale teraz jej wewnętrzny ogień zagasł. Została złamana, a my razem z nią...

#239 Królestwo Popiołów. Część 1 - Sarah J. Maas ~Płomień nigdy nie zgaśnie~


Czasami zapominała o tym, kim jest. Niekiedy nie wiedziała, dlaczego ciemność ją pochłania. Nie ufała wspomnieniom. Pokazywały jej świat, za którym tak bardzo tęskniła. Cisza ją ogłuszała. Ciemność przerażała. Chciała się wydostać. Pragnęła wrócić do tych, których twarze zaczęła powoli zapominać. Nie wiedziała, ile czasu spędziła w tym miejscu. Mogły minąć wieki, ale równie dobrze godziny. Powoli zapominała o wszystkim. Cierpiała. Pokazywali jej różne scenariusze. Tego, jak może wyglądać świat, jeśli im zaufa. Obrazy, które ukazywali, były piękne. Czasami chciała się poddać. Łudzili ją fałszywymi wspomnieniami. Obiecywali, że zabiorą całe zło. Jawili się jako anioły, by za chwilę skazywać ją na bestialskie tortury. Niekiedy byli blisko. Czasami otwierała usta, aby wyjawić tajemnicę, którą tak bardzo starali się odkryć. Wpatrywali się w nią wtedy w zachwycie, ale za nim z jej ust padło choć jedno słowo, pewien głos kazał jej zamilknąć. Nie pamiętała, skąd go zna, ale czuła, że musi go posłuchać. Ten cichy szept ciągle powtarzał: ,,Nie masz prawa się poddać", więc go słuchała i opierała się wszelkim okrucieństwom...

piątek, 17 maja 2019

#238 Onyx & Ivory - Mindee Arnett ~Czy prawda przyniesie wyzwolenie?~


Nazywano ją Zdrajczynią. Nienawidzono jej po tym, co się stało. Każdy zadawał pytanie: dlaczego? Dlaczego jej ojciec to zrobił? Czemu najbardziej zaufany człowiek władcy - półboga próbował go zabić? Rodzina Brighton zawsze była ceniona w stolicy. Ojciec Kate był najlepszym koniuszym, a jego mała córeczka powoli przejmowała po nim pałeczkę. Pozyskali łaskę króla od samego początku. Kate bawiła się z następcami tronu, a jej tatuś szkolił potężne, najlepsze w całej krainie konie wojenne. Nikomu przez myśl by nie przeszło, że Hale postanowi zaatakować króla. Nie on, mężczyzna wykazujący wielką lojalność wobec rodziny królewskiej. Jedna noc zmieniła wszystko. Brighton został skazany na śmierć, a Kate okrzyknięta przez społeczeństwo Zdrajczynią. Nie mając innego wyjścia, uciekła z jedynego domu, który znała i rozpoczęła samotną, niebezpieczną wędrówkę po krainie w poszukiwaniu pracy, która pozwoliłaby jej przeżyć. Choć starała się chronić swoją tożsamość, w każdym mieście w końcu, wcześniej czy później, była rozpoznawana. Wyśmiewano ją, odsuwano, wyszydzano i nienawidzono, aż stworzyła wokół siebie mur, który miał ją ochronić przed całym okrucieństwem posyłanym w nią falami przez ludzi. Jakby tego było mało, Kate posiada pewną umiejętność, która może przynieść na nią zgubę, jeżeli zostanie odkryta. Moc, która może okazać się silniejsza niż kiedykolwiek przypuszczała. Gdy nadciąga wojna, a stara miłość znów daje o sobie znać, tylko zaakceptowanie własnej potęgi może przynieść zwycięstwo...

niedziela, 20 stycznia 2019

#236 Mam na imię Zero - Luigi Ballerini ~Prawda jest lepsza od kłamstwa...~


Parzyło. Ból był tak wielki, że nie potrafił powstrzymać krzyku. Nigdy jeszcze tak bardzo nie cierpiał. Wielokrotnie łamał sobie kości, wykonując wszystkie ćwiczenia. Gdy był chory lub się zranił, Madar zawsze była przy nim. Czuł, że jest jego rodziną. Kimś, na kim zawsze może polegać. Wspierała go, uczyła i czyniła lepszym. Tym razem nie mogła mu pomóc. Trafił na przeszkodę, której nie potrafił pokonać. Nikt nie mógł mu pomóc. Na początku padła elektryczność w jego Świecie. Zapadła ciemność. Nie wiedział co robić. Był tak bardzo przerażony, aż w końcu otworzył sekretne drzwi, których nigdy wcześniej nie widział. Przeszedł przez nie i trafił do jakiegoś dziwnego miejsca. Biały puch parzył go swym zimnem w bose stopy, dziwny podmuch z klimatyzacji, której tak naprawdę nie było widać, szargał jego włosy. W tym dziwnym miejscu było tak bardzo czysto. Musiał znaleźć Madar. Tylko ona mogła mu pomóc. Pamiętał, że po kilku kwadransach nie miał już siły iść dalej. Padł na zabrudzony puch i zamknął oczy. Nie potrafił ich już otworzyć, ale wtedy przez resztki świadomości poczuł, że ktoś jest przy nim. Usłyszał głos. Kogoś dziwnego, obcego. Bał się. Nie miał sił się bronić. Zapadł w sen. A teraz, obudził się i został zraniony. Ta osoba. Kobieta... Położyła swoją dłoń na jego ramieniu. Zabolało. Nigdy nikt go nie dotykał. Nigdy przy nim nikogo nie było. Myślał, że jest sam, a tu nagle zobaczył kogoś jeszcze...

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

#235 Uwikłani. Grzeszne noce - Laurelin Paige ~Czasami należy przestać się kontrolować...~


Nigdy się nie skarżyłam. Wiedziałam, że nikt mi nie pomoże. Walczyłam. Ciągle byłam gotowa do walki. I nadal jestem. Nigdy sobie nie odpuszczam. Nie stać mnie na taki luksus. Muszę być najlepsza. Twarda i profesjonalna. Nie mogę dać się wygryźć. Moje życie nigdy nie było łatwe. Brutalność ojca w stosunku do mnie i mojego młodszego rodzeństwa odcisnęła na nas swoje piętno. Staram się, jak mogę, aby uchronić ich przed złem całego świata, ale nie zawsze mi się to udaje. Czasami boję się, że nigdy nie zdołam uwolnić się z wiążących mnie żelaznych łańcuchów, które stworzyłam sama. Powinnam mieć nad nimi jakąś kontrolę, ale nie ma. Czuję się niezwykle słaba. Trudno mi to przyznać nawet sama przed sobą. Czasami zazdroszczę innym ludziom. Mają obok siebie kogoś, komu mogą bezgranicznie ufać. Wiedzą, że przy tej osobie są bezpieczne. Mogą pozwolić sobie na słabość. Nie sądzę, abym kiedykolwiek mogła zaufać komuś w ten sposób. Odsłonić się całkowicie przed inną osobą – to brzmi absurdalnie. Muszę przestać się nad sobą użalać. To nie czas ani miejsce. Nigdy nie będzie na to odpowiedniej chwili. Muszę znów powstać do walki. Choć nie. Chwila. Przecież nigdy nie przestałam walczyć. Nie darowałam nawet jednej minuty. Muszę mieć wszystko pod kontrolą, ale ostatnio coraz bardziej marzę o tym, aby być zniewoloną…

#234 Piekielna miłość - K. N. Haner ~Utrata nadziei to prosta droga do grobu...~


Czasami mamy ochotę się poddać. Ciągła walka z przeciwnościami losu okraszona wielkim cierpieniem i druzgocącymi serce łzami daje się tak bardzo we znaki, że pragniemy odpuścić. Zapomnieć. Przestać istnieć. Wydaje nam się, że tylko śmierć może przynieść ukojenie naszym zranionym duszom. Pragniemy tego spokoju za wszelką cenę. Wszyscy i wszystko odchodzi w zapomnienie, a my skupiamy się na jednym, jedynym celu - końcu. Chcemy powstrzymać łzy. Zatrzymać bicie serca. Nie patrzeć na tych, którzy nas zranili. Nie rozglądać się za tymi, za którymi tak bardzo tęsknimy. Mamy dość... Życia. Wywołuje ono w nas wielki, przerażający strach. Obezwładnia nas i niszczy. Powoli, dzień po dniu, oddajemy się w objęcia śmierci. Pozwalamy jej odebrać to, czego tak bardzo się boimy. Dlaczego? Czemu nie potrafimy zmierzyć się ze strachem? Z jakiej racji nie podnosimy się po upadkach? Dlaczego nie walczymy? Boimy się - szepczemy w ciemności. Dość. Koniec z ukrywaniem się. Wyjdźmy w końcu na zewnątrz i podejmijmy walkę o życie. Pokochajmy je ze wszystkimi ranami. Pozwólmy, aby nas poprowadziło. Odnajdźmy nadzieję. Pamiętajcie: nigdy nie mówcie, że coś jest niemożliwe do zrealizowania! Pokochajcie samych siebie.

wtorek, 24 lipca 2018

#233 Wieża świtu - Sarah J. Maas ~Tylko podróż w głąb samego siebie, może przynieść ukojenie...~


Nie poznawał samego siebie. Niegdyś dumny, silny kapitan Gwardii Królewskiej, obecnie złamany, niemogący pogodzić się z przeszłością mężczyzna. Wszelkie dni od czasu ataku na jego osobę przez zamordowanego króla Adarlanu, zlewały się w jedno. Nie odróżniał pór dnia. Nic nie miało dla niego znaczenia. Czuł się, jakby przebywał w wielkiej bańce, gdzie jego tak wcześniej świetnie wyszkolone i silne ciało dryfowało. Unosił się ponad wszystkimi i wszystkim. Próbowali mu pomóc. Pocieszali. Starali się dać nadzieję na to, że jeszcze kiedyś wstanie o własnych siłach. To, co zdarzyło się w trakcie uwalniania magii, zniszczyło całe jego życie. Uraz kręgosłupa okazał się tak bardzo rozległy, że żaden uzdrowiciel i żadna moc nie mogły mu pomóc. Nie wiedział, kim jest. Nie poznawał samego siebie. Nie miał nadziei. Nie potrafił przemóc się i znów wznieść oczy na świat. Wolał zagłębić się w swym wózku i przestać czuć. Niestety, niedany był mu spokój. Ostateczna bitwa zbliżała się nieubłaganie. Nie mógł pomóc przyjaciołom w walce, ale mógł zrobić jedno. Wyjechać do kraju uzdrowicieli i zrobić wszystko, aby ponownie wstać. Musiał zdobyć uznanie króla i nakłonić go do wzięcia udziału w walce, ale aby to zrobić musiał odzyskać nadzieję na to, że jeszcze kiedyś ponownie stanie się sobą...

czwartek, 12 lipca 2018

#232 Nieodgadniony - Maureen Johnson ~Śmierć przychodzi niespodziewanie...~


Nikt nie wiedział, co tak naprawdę przydarzyło się tego pochmurnego, chłodnego dnia. Prześcigano się w teoriach dotyczących tajemniczego porwania sprzed kilkudziesięciu lat. Prawda nigdy nie wyszła na jaw. Nikt nie potrafił odkryć, co się stało naprawdę. Najczęściej mówiono o porwaniu dla okupu i momentach, które kazały porywaczom podjąć się drastycznych kroków. Niekiedy wypowiadano szeptem słowa o mordercy celebrującym śmierć. Podejrzewano sąsiadów, służbę, a nawet rodzinę. Choć minęło tyle lat zagadka zniknięcia Iris i Alice - żony i córeczki najbogatszego człowieka 1936 roku. Albert Ellingham miał wielu wrogów, ale kto mógł pokusić się o porwanie dwóch bezbronnych kobiet? Nikt nie potrafił rozwiązać tej tajemnicy sprzed lat. Pojawiały się różne teorie. Jedne mniej realne, inne bardziej. Mimo to prawda była zakopana tak głęboko, że myślano, iż nikt jej nigdy nie odkopie. Minęło kilkadziesiąt lat. Sprawa przycichła. Choć nadal się nią interesowało, nadzieja na odkrycie prawdziwej tożsamości mordercy była nikła, ale właśnie wtedy w elitarnej Akademii Ellinghama pojawiła się Ona - nastolatka od dziecka mająca obsesję na punkcie tej sprawy. Czy uda się jej rozwiązać zagadkę i odkryć tożsamość Nieodgadnionego? Przeszłość nie ma zamiaru dalej czekać w ukryciu...

wtorek, 3 lipca 2018

#231 Chłopak taki jak ty - Ginger Scott ~Nikt nie jest nieistotny...~


Nikt nie chciał się z nim zaprzyjaźnić. Traktowano go jako gorszego tylko dlatego, że nie miał mamy i taty. Popychano go i wyśmiewano. Gdy szedł, na małych, wydawać by się mogło niewinnych twarzyczkach, pojawiał się grymas odrazy, wstrętu. Mówiono o nim, że jest dziwny. Nie miał nowych ubrań. Nikt nie przyprowadzał go do szkoły. Nikt go nie kochał. Ośmiolatek o anielskiej twarzy i dużych smutnych oczach nie miał nikogo, kto mógłby go przytulić. Pragnął akceptacji, ale dzieciaki w szkole nienawidziły go z jakiegoś niezrozumiałego powodu. Nie miał przyjaciół ani znajomych. Nie chciał chodzić do szkoły, ale była tam ona. Dziewczynka o zadziornym charakterku, pełna energii i zawsze uśmiechnięta. Chciał być jej przyjacielem. Nie uciekała od niego jak inne dzieciaki. Może nie spędzała z nim czasu, ale niekiedy obdarowywała go uśmiechem. Była jego całym światem. Chciał się stać wartym jej przyjaźni. Dziewczynka nie zwracała na niego zbytniej uwagi. Wiedziała, że pokazywanie się z nim oznacza wykluczenie. Nie rozumiała tego, ale czuła. Ten chłopiec nie był dla niej. Musiała go sobie odpuścić. Nie rozmyślała o nim zbyt często. Czasami się do niego uśmiechała. Niekiedy usiadła przy jego stoliku. Nigdy się do niej nie odzywał. Nucił tylko cichutko pod nosem. Był dziwnym chłopcem. Niechcianym. Dziewczynka miała szczęśliwą rodzinę, ale pewnego dnia stało się coś strasznego. Widząc przed sobą rozpędzający się samochód, czuła, że tego nie przeżyje. Wiedziała, że zginie. Pojazd już prawie ją uderzył, ale właśnie wtedy pojawił się ten dziwny, mały chłopiec i zasłonił ją własnym ciałem. Dziewczynka nie wiedziała, co się dzieje. Kiedy w końcu zrozumiała, że on ją ocalił, chciała mu podziękować. Niestety chłopiec zniknął, a ona została sama ze swoją cięgle rosnącą miłością do swojego bohatera. Nie wiedziała go od kilku lat, ale mimo to nie mogła o nim zapomnieć. Chciała go odnaleźć. Kochała go. A on zniknął...

niedziela, 3 czerwca 2018

#229 Laleczki - Anna Snoekstra ~Czasami ludzki umysł budzi przerażenie...~


Nikt nigdy w najgorszych koszmarach nie potrafiłby sobie wyobrazić, że w tym małym sennym miasteczku wybuchnie tak wielka panika. Rodzice w pewnym momencie bali się wypuszczać swoje pociechy na zewnątrz same. Każda nieznajoma twarz budziła przerażenie. Nikt nie potrafił odnaleźć utraconego poczucia bezpieczeństwa. A wszystko zaczęło się ta niewinnie. Najpierw pewien mały chłopiec znalazł pod drzwiami swego domu, niezwykle realistyczną lalkę przypominającą jego samego. Na początku wszystkim wydawało się, że to drobny prezent. Czas powoli zmierzał do przodu, a chłopiec bawił się swoją nową, ulubioną zabawką. Nic nie zapowiadało tego, co nadeszło. Pewnego dnia, dom chłopca strawił ogień. Rodzinie udało się uciec, ale dziecko spaliło się żywcem. Mieszkańcy nie potrafili tego zrozumieć. Kto mógłby podpalić ten uroczy dom? Choć ta sprawa budziła wiele emocji, nikt nie podejrzewał, że to dopiero początek. W ciągu kolejnych tygodni na progu domów coraz to różniejszych dzieciaczków pojawiły się laleczki złudnie je przypominające...
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.