niedziela, 25 czerwca 2017

#147 Szansa - Vi Keeland ~Nie daj się złamać - uwierz w siebie!~


Czy można zapomnieć o tym, co wydarzyło się w przeszłości, aby w końcu powrócić do tego, co sprawiało, że staliśmy się lepszymi ludźmi? Wyobraźcie sobie, że kiedyś, kilka lat temu, będąc praktycznie w otchłaniach piekła, nie mając nadziei na coś lepszego, nie wierząc w cel własnego istnienia, poznaliście osobę, która ukazała wam prawdziwe piękno świata. Istoty, która zmieniła sposób postrzegania przez was świata. Nigdy nie mieliście okazji poznać czegoś tak niewinnego i cudownego. Sądziliście, że nie zasługujecie na tę istotę. Mieliście wrażenie, że jesteście zbyt mroczni. Z czasem wasza relacja się zagęściła - zrozumieliście, że tylko ta osoba może sprawić, iż w końcu poczujecie się spełnieni, ale jak to w życiu bywa, wasze plany potoczyły się całkowicie inaczej. Wmówiliście sobie, że nie zasługujecie, by spędzić życie z tą osobą. Odeszliście, pozostawiając bolące rany zarówno w swoim sercu, jak i tym drugim. Próbowaliście zapomnieć o tym, co się stało, ale nigdy wam się to nie udało. Po wielu latach znów zobaczyliście tę osobę. Los dał wam drugą szansę. Czy znajdziecie w sobie odwagę, aby ją wykorzystać? Czy stare blizny można zaleczyć? Ostatnio na blogu dzieje się bardzo mało. W ciągu tego miesiąca skupiłam się na nauce, ostatnich zaliczeniach i przygotowaniu do kwalifikacji. Postanowiłam na chwilę zwolnić oddech i z pełną parą zabrać się za solidne przyswajanie wiedzy. Opłacało się, ponieważ póki co jestem zadowolona ze swoich wyników - w poniedziałek czeka mnie tylko część praktyczna i powracam do was z mnóstwem recenzji i innych postów. W lipcu pojawi się konkurs, w którym będziecie mogli wygrać ,,Przebudzenie Morfeusza" K. N. Haner, którego jestem ambasadorką. Książka, o której chciałabym wam dziś opowiedzieć to niesamowita, intrygująca, seksowna historia jednej z najbardziej rozpoznawalnych (w ostatnim czasie) autorek - Vi Keeland, której pozycje pochłania się błyskawicznie. ,,Szansa" zachwyca od pierwszej strony, sprawia, że serce bije szybciej, a czytelnik z wielką niecierpliwością przewraca kolejne kartki, aby poznać zakończenie. Czy mogę powiedzieć, że tak pozycja mnie uwiodła? TAK. Zakochałam się w niej i mam wrażenie, że szybko o niej nie zapomną, a tymczasem... Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

poniedziałek, 19 czerwca 2017

#146 Gdzie jest skrzynia z karabinami? - Artur Pacuła ~Katowice kryją wiele tajemnic...~


Pamiątki z przeszłości ukryte są we współczesnym świecie. Historii nie da się zapomnieć, a jej artefakty możemy praktycznie spotkać na każdym kroku. Zabytkowe budowle jeszcze z czasów średniowiecza, piękne, majestatyczne witraże w kościołach, obrazy zachwycające oczy koneserów, literatura, z której możemy dowiedzieć się o tym, co było kiedyś - przeszłości nie da się zapomnieć, a jeśli już postanowimy się w nią zagłębić, na zawsze wniknie w nasze serce. Czy chcielibyście kiedyś wyruszyć na poszukiwanie tajemniczych obiektów z przeszłości? Odkryć historię, którą opowiadają? Poznać, choć w maleńkim przybliżenie, życie osób z innej epoki? Dzieje naszych pradziadów są niezwykle interesujące. Kryją w sobie wiele tajemnic, które tylko czekają na kogoś, kto je odkryje. Doznania z czasów wojen światowych, fanatyzm religijny panujący w wiekach średnich, bunt młodych romantyków - czy nie chcielibyście znaleźć się w tych epokach, choć na jeden dzień? Chciałabym podróżować w czasie, odkrywać to, co zostało zapomniane i poznać dzieje naszego świata. Czyż nie byłoby to fascynujące doświadczenie? Kochani, zapraszam was dziś na recenzję książki, która zaskoczyła mnie w pozytywnym sensie. Gdy otrzymałam propozycję współpracy przy nowej powieści pana Artura Pacuły, pomyślałam, że już niedługo zapoznam się z historią przeznaczoną dla młodzieży, która mnie niczym nie zaskoczy. ,,Gdzie jest skrzynia z karabinami?" to pozycja zarówno dla tych starszych czytelników, jak i młodszych. Wciągająca, tajemnicza, zagadkowa historia piątki znajomych, którzy wyruszają na poszukiwanie tytułowej skrzyni z karabinami, schowanej przez pradziadka jednego z nich. Czy uda im się ją odnaleźć? Kto stanie im na przeszkodzie? Co takiego skrywają Katowice? Jeśli zapragnęliście poznać odpowiedzi na pytanie, zachęcam was do sięgnięcia po tę pozycją, a tymczasem zapraszam do zapoznania się z recenzją!

niedziela, 18 czerwca 2017

#145 Chłopak z innej bajki - Kasie West ~Nie bój się przekraczać granic!~


Ludzie mają to do siebie, że często boją się przekraczać granic, swoich własnych barier. Choć chcą zrobić coś nowego, być może pokonać swoje lęki, albo po prostu zmienić w pewnym stopniu swoje życie, odczuwają irracjonalny strach, który nie pozwala im działać. Zamykamy się w swojej skorupie, boimy się otworzyć mur, który wokół siebie zbudowaliśmy, aby wyjść z kryjówki i doznać tego, co czeka na nas od dłuższego czasu. Ile razy w życiu chcieliście zrobić coś nowego, ale zrezygnowaliście? Wiem sama po sobie, że czasami trudno jest się przemóc, ale kiedy już to zrobimy, zrozumiemy, że granice, do których się ciągle podporządkowujemy, istnieją tylko w naszym umyśle. Wszystko jest możliwe. Warto czasami pójść za głosem serca i odnaleźć szczęście. Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją powieści, którą bardzo chciałam przeczytać. Jeśli przeglądacie na bieżąco mojego bloga, mogliście zauważyć, że uwielbiam twórczość Kasie West, która stwarza pełne lekkości, niesamowicie ciekawa, a przede wszystkim niezwykle pogodne książki. ,,Chłopak z innej bajki" to pozycja, która pozwoli spędzić wolny czas w miłym, ale jakże interesującym towarzystwie bohaterów książkowych, których historia sprawia, że na twarzy pojawia się uśmiech. Kasie West powróciła na polski rynek ze swoją nową powieścią i od razu skradła moje serce. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

wtorek, 13 czerwca 2017

#144 Wiedźma z lustra - Maggie Stiefvater ~Nie bójcie się podejmować decyzji, które mogą zmienić wszystko...~


Czemu tak trudno nam samemu podejmować ważne decyzje? Ludzkość ma to do siebie, że boi się wyjść przed szereg i sprzeciwić się komuś innemu (a w szczególności rodzinie), aby zrealizować swoje marzenia. Kiedy ktoś wmawia nam, że nie damy rady zrobić tego, co zaplanowaliśmy, z czasem zaczynamy wierzyć w te słowa. Nie potrafimy powiedzieć Nie. Boimy się, że nas sprzeciw, zrani tych, na których tak bardzo nam zależy. A przecież to nie ich sprawa. Oczywiście dobre rady zawsze się przydadzą, ale nie możemy pozwolić zdusić naszych marzeń w zarodku. Musimy walczyć o to, czego tak bardzo pragniemy. Jeśli jesteśmy czegoś pewni, chcemy to zrobić, nie warto się zbyt długo zastanawiać i pójść za głosem serca, które zawsze wybierze dla nas to, co najlepsze. Nasza przyszłość znajduje się tylko i wyłącznie, w naszych rękach! Zapraszam do zapoznania się z recenzją trzeciego tomu serii, z którą spędziłam niesamowite chwile. ,,Wiedźma z lustra" autorstwa Maggie Stiefvater to kolejny tom o piątce przyjaciół, które poszukuje tajemniczego, pradawnego Króla Kruków. Akcja coraz bardziej się zagęszcza, a bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, które mogą zmienić ich życie. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

sobota, 10 czerwca 2017

#143 Ms. Manwhore - Katy Evans ~Czy szczęśliwe zakończenie naprawdę istnieje?~


Czy szczęśliwe zakończenie jest możliwe w prawdziwym życiu? Czy ślub gwarantuje bezgraniczne szczęście? Kiedy poznajemy osobę, z którą stwarzamy związek, z czasem pragniemy czegoś więcej. Chcemy, by nasze uczucie nigdy się nie wypaliło. Choć możemy na początku nie zdawać sobie z tego sprawy, zaczynamy pragnąć, by pewnego dnia złożyć przysięgę przed Bogiem i rodzinę, aby już na zawsze, do końca naszych dni, w zdrowiu i chorobie, zażywać szczęścia z tą drugą osobą. Mamy nadzieję, że to wszystko zmieni. Wszelkie problemy odejdą w zapomnienie, a my już na zawsze pozostaniemy w naszym osobistym raju. Bądźmy szczerzy, życie jest niezwykle trudne. Nie można tak naprawdę czegokolwiek przewidzieć. Raz wspinamy się pod górkę, by za chwilę odkryć, że istnieje skrót, który w sekundę poprowadzi nas na samą górę. Co wybierzemy? Żmudną wspinaczkę, czy szybkie przejście? Sądzę, że choćby istniało wiele tajemnych ścieżek, które mogą poprowadzić nas szybciej do celu, warto podjąć się tej trudnej wspinaczki. Nie zawsze będzie łatwo, czasami w naszym sercu zagości smutek, ale to właśnie ta druga osoba będzie go dzieliła z nami. Warto podjąć się tej niebezpiecznej, ale jakże intrygującej podróży i nigdy się nie poddawać, by na samym końcu zrozumieć, że to najlepsza historia naszego życia... Kochani, zapraszam was dziś do zapoznania się z recenzją książki, która jest dopełnieniem niezwykle intensywnej, interesującej historii Rachel i Malcolma. Czy była potrzebna? Sądzę, że każdy wielbiciel tej serii, powinien zapoznać się z tym dodatkiem, ponieważ każdy powrót do tego świata i tej gamy uczuć, przynosi szczęście. Katy Evans stworzyła ,,Ms. Manwhore", aby podziękować swoim fanom za to, że zawsze ją wspierali i pokazać im ostateczne zakończenie jednej z najlepszych historii miłosnych ostatnich lat. Zapraszam do zaznajomienia się z całą recenzją!

#142 Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J. K. Rowling ~Wszystko jest możliwe!~


Wyobraź sobie, że pewnego dnia w twoim domu pojawia się listonosz z listem zaadresowanym do ciebie. Zastanawiasz się, jak to możliwe, skoro nigdy nic takiego nie otrzymałeś. Zawsze obserwowałeś, jak twoi rodzice lub dziadkowie otwierają listy - pragnąłeś otrzymać tę tajemniczą kartkę i poznać jej sekrety. Kiedy w końcu nadszedł ten dzień, czujesz się zdezorientowany, ale również podekscytowany. Czujesz, że już niedługo w twoim życiu coś się zmieni. Powoli otwierasz kopertę i wyciągasz z niej list, który od samego początku wydaje ci się dziwny. Wyczytujesz w nim, że już niedługo powinieneś pojawić się w tajemniczej szkole, gdzie będziesz uczył się o różnych rodzajach magii. Magii! Jak to możliwe? Przecież to zjawisko nie istnieje. Na samym początku myślisz, że to żart, ale z czasem czytając po raz kolejny tajemniczy list, zaczynasz zastanawiać się, czy nie jest on czasem prawdziwy. Mijają godziny... Rodzice wracają do domu, a ty nadal tkwisz w tym samym miejscu, co wcześniej. Pytają się, czy wszystko u ciebie w porządku. Nie odpowiadasz. Czujesz się oszukany. Gdy widzą w twoich rękach list z Hogwartu, mama wybiega z płaczem, a tata zamiera. Potwierdzają wszystkie twoje założenia. Wiesz, że to wszystko, co wyczytałeś, to prawda. Jesteś... CZARODZIEJEM! Kochani, zapraszam was dziś do zapoznania się z recenzją książki, która od wielu lat utrzymuje wysoką pozycję na czytelniczym rynku. Każdy ją zna - nie ważne, czy się z nią zapoznawał, czy tylko o niej słyszał. ,,Harry Potter i Kamień Filozoficzny" to powieść, którą będę czytała swoim dzieciom. Wiem, że większość z was, zapoznała się z nią już dawno temu. Jakoś nigdy mnie do niej nie ciągnęło. Owszem, raz na jakiś czas, obejrzałam jej ekranizację. Dopiero Warszawskie Targi Książek przekonały mnie do sięgnięcia po nią. Szperając w stoiskach antykwariatów, w oczy rzuciła mi się książka, która wyróżniała się spośród wszystkich. Owiewała ją pewna doza tajemnicy, którą musiałam odkryć. Nie zastanawiałam się długo i zakupiłam pierwszy tom tak bardzo znanej serii pani J. K. Rowling i jestem nim oczarowana!

piątek, 9 czerwca 2017

#141 Przeznaczenie Violet i Luke'a - Jessica Sorensen ~Niektórych blizn nie można zagoić...~


Czy można zbudować swoje życie na nowo? Czy można zapomnieć o bolesnych ranach z przeszłości? Czy miłość ma uzdrawiającą moc? Każdy z nas ma za sobą ścieżkę pełną bólu, smutku, cierpienia. Nie istnieje na świcie człowiek, który nie ma choć jednego złego wspomnienia z dawnych lat. Życie jest niezwykle trudne, a każdy dzień stanowi walkę z samym sobą, swoimi ograniczeniami. Czy poznanie drugiej osoby może zapełnić pustkę w sercu? Gdy poznajemy kogoś nowego, nie możemy być do końca pewni, jaką rolę odegra w naszym życiu. Nie wiemy, jaki naprawdę jest w głębi serca oraz jakie są jego cele w związku z naszą osobą. Czujemy lęk, ale również ciekawość. Co, jeśli ta nowo poznana osoba stanie się naszą bliźniaczą duszą? Jeśli jako jedyna tak naprawdę nas rozumie? Choć możemy się bać, to i tak ostatecznie chcemy, aby ta osoba była z nami. Wydawałoby się, że życie przyjmie miliardy kolorów, ale co, jeśli ta osoba skrywa pewien sekret? Tajemnicę, która znów może nas zniszczyć? Czy warto zaryzykować i ulec nieokiełznanemu uczuciu? A może lepiej zapomnieć? Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która chwyciła mnie za serce, sprawiła, że moja dusza krwawiła, a w pewnych momentach uśmiech gościł na twarzy. ,,Przeznaczenie Violet i Luke'a" to wciągająca, poruszająca, hipnotyzująca powieść, o której nie można tak łatwo zapomnieć. Jessica Sorensen to autorka, która potrafi co i rusz niszczyć serce czytelnika, który czasami musi odłożyć książkę na bok, aby ochłonąć. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

środa, 31 maja 2017

#140 Projekt Królowa - Dominika Rosik ~Wykonaj strategiczny ruch, by wygrać całą rozgrywkę...~


Wspomnienia ciągle nam towarzyszą. Wszystko może je wywołać. Choćby były najgorsze, to i tak do nas powracają. Czasami wystarczy tylko jedna rzecz, innym razem wypowiedź - nie ważne co może przypomnieć nam jakiś wydarzenie z przeszłości, ono i tak znów nas zaatakuje. Wspomnienia dzielą się na dobre i złe - dobre to te, które sprawiają, że na naszej twarzy gości uśmiech i choć być może nasze serce wtedy znów zatapia się w smutku, to i tak towarzyszy mu wielka miłość, natomiast złe, to te, które ciągle nas niszczą, sprawiają, że nie możemy powstrzymać bólu, który do nas znów przyciągają. Czasami pragniemy zapomnieć o czymś, co zdarzyło się w przeszłości i wpłynęło na nas niesamowicie destrukcyjnie. Chcemy spokoju i bezpieczeństwa, których powracające wspomnienia nie gwarantują, a wręcz je zaburzają. Gdyby istniała tak możliwość, by wymazać to, co złe z naszej pamięci, czy bylibyście na to chętni? Powiem wam szczerze, że zastanawiałam się nieraz nad tym pytaniem i cały czas w moim umyśle kołacze tylko jedna odpowiedź - NIE. Choćby te wspomnienia były jak najgorsze, to przecież właśnie im zawdzięczam swoją siłę. Nie byłabym tą samą osobą, gdybym pozbyła się niektórych chwil ze swojej przeszłości... Zapraszam Was do zapoznania się z recenzją książki, która mnie niesamowicie zaskoczyła i zachwyciła. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek potrafi napisać tak dobrze skonstruowany debiut literacki. Najwyraźniej byłam w błędzie, bo powieść Dominiki Rosik pt. ,,Projekt Królowa" to wciągająca, idealnie dopracowana, intrygująca historia, która skradła całkowicie moje serce i sprawiła, że CHCĘ WIĘCEJ!

sobota, 27 maja 2017

#139 Złodzieje snów - Maggie Stiefvater ~Nie daj się złamać - podnoś się po każdym uderzeniu!~


Czy będąc świadkiem czegoś strasznego, zdarzenia, które mrozi krew w żyłach, można pozostać taką samą osobą, jak wcześniej? Czy traumatyczne chwile niszczą nas całkowicie? Czy to możliwe, by jeszcze kiedyś na naszej twarzy zagościł szczery uśmiech? Wyobraź sobie, że pewnego dnia, który nie różni się niczym od poprzednich, widzisz coś, co zmienia twoje życie na zawsze. Słońce świeci, Ziemia wciąż się kręci, a ty zamierasz. Zastygasz i masz wrażenie, że twoje serce już nigdy nie zabije. Jesteś świadkiem czegoś, co nigdy nie powinno się zdarzyć. Nie możesz nic zrobić. Nie czujesz własnego ciała. Wszelkie myśli uciekają z twojej głowy, a jedyne co możesz w tym momencie robić, to odciąć się od wszystkiego. Twoje życie po tym zdarzeniu już nigdy nie będzie takie jak dawniej. Nic ani nikt nie będzie potrafiło sprawić, abyś powrócił do świata żywych. Choć oddychasz, jesteś pustą skorupą, której nic nie może pomóc. Być może kiedyś, w dalekiej przyszłości, znów zaczniesz czuć. Będziesz potrafił wstać i spojrzeć inaczej na otaczający Cię świat. Znów zobaczysz kolory, a czerń zejdzie na dalszy plan. Chciałabym zaprosić Was do zapoznania się z recenzją książki, przy której spędziłam miłe chwile i oderwałam się od rzeczywistości. ,,Złodzieje snów" to kontynuacja niesamowitego cyklu, który skradł moje serce. Wiele osób twierdzi, że ten tom jest najsłabszy, ale według mnie Maggie Stiefvater wiedziała, co robi, ponieważ jestem zakochana w tej historii, która w głównej mierze skupia się na moim ulubionym bohaterze tej serii - Ronanie. Wciągająca, fantastyczna, magiczna - czy można chcieć czegoś więcej od powieści skierowanej głównie do młodzieży, choć również starsi czytelnicy powinni być zadowoleni? Zapraszam was do zapoznania się z całą recenzją!

poniedziałek, 22 maja 2017

#138 Wróbelek z kości - Zana Fraillon ~Prawdziwa przyjaźń nie ma żadnych ograniczeń!~


Czy w poszukiwaniu nowej ojczyzny można zabłądzić? Różnie o nich mówią: uchodźcy, imigranci, czasami pojawiają się brutalne, okrutne słowa. Większość ludzi miesza ich z błotem. W końcu to mordercy, którzy pragną grabić i niszczyć nasz świat. Nikt nie chce dać im schronienia. A czy pomyśleliście kiedyś, że prawda jest inna? Czy bierzecie pod uwagę, że ludzie, którzy opuszczają swój kraj, mają powód, by to zrobić? Wyobraźcie sobie, że nasz kraj ogarnia wojna. Gdzie nie spojrzymy, patrzymy na okrutny rozlew krwi, tysiące ofiar. Brak nam żywności, nigdzie nie czujemy się bezpiecznie. Pragniemy odejść i odnaleźć miejsce, które stanie się naszym nowym domem. Czy naprawdę tak trudno to zrozumieć? Media kreują uchodźców na zabójców, terrorystów, ale większość z nich pragnie tylko nowego życia, a my to im uniemożliwiamy. Ostatnio słyszałam wypowiedzi innych osób, które twierdzą, że dorośli mężczyźni powinni walczyć o swój kraj. Pomyślcie o tym, że większość tych "dorosłych" to dzieciaki dopiero wchodzące w dorosłość, które pragną zostać z rodziną i czuć się bezpiecznie. Przecież nie podejmowaliby się ucieczki przez morze, które może ich zabić, gdyby mogli zostać. Nic by to im nie dało. Każdego dnia walczą o życie - czy to w ojczystym kraju, czy na morzu, czy w obozach dla uchodźców. Nic tego nie zmieni. Czy naprawdę jesteśmy tak bardzo zapatrzeni w siebie, że nie widzimy ich cierpienia? Chciałabym zaprosić was do przeczytania recenzji, a zarazem sięgnięcia po książkę Zany Fraillon pt. ,,Wróbelek z kości", która poruszyła najczulsze struny mojej duszy, sprawiła, że spojrzałam na świat z innej perspektywy i zmusiła do ujrzenia cierpienia innych ludzi, o którym zapominałam. Nic nie jest takie, jak na początku się wydaje. Każda historia ma swoje drugie dno, a nikt z nas nie pozna tak naprawdę bólu drugiego człowieka. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

sobota, 20 maja 2017

#137 Pierwszy dotyk - Laurelin Paige ~Czy potrafisz zachować zimną krew w obliczu pożądania?~



Czy ulegniesz swojemu wrogowi? Wyobraź sobie, że pewnego dnia odwiedzając matkę, otrzymujesz od niej wiadomość, że twoja dawna znajoma nagrała się na sekretarce. Na początku nie wiesz, o kogo chodzi. Dawno temu porzuciłaś swoją przeszłość i zrobiłaś wszystko, by wyjść na prostą. Aż u nagle pewnego dnia, jedna wiadomość zmienia wszystko. Nagranie nie brzmi podejrzanie, na pierwszy rzut oka nie wygląda jak prośba o pomoc, ale ty wiesz, że jest inaczej. Paręnaście lat temu wymyśliłyście sobie słowo bezpieczeństwa, które by nie wzbudzić niczyich podejrzeń ma wam oznajmić, że ta druga osoba ma kłopoty i potrzebuje pomocy. Czujesz, że to nie błahostka. Wiesz, że stało się coś złego. W jednej chwili wracają do ciebie wszystkie wspomnienia, o których tak bardzo starałaś się nie pamiętać. Wszczynasz śledztwo. Starasz się odnaleźć swoją przyjaciółkę, a trop prowadzi do seksownego, bogatego, niebezpiecznego mężczyzny, który może cię zniszczyć. Rzucasz się z urwiska, a nikt nie czeka na dole, by cię złapać. To czy przeżyjesz, zależy tylko od ciebie. Musisz okazać się inteligentniejsza, sprytniejsza - nadszedł czas przemienić się z owieczki w wilka. Twoja przeszłość powraca, a ty musisz przygotować się na jego PIERWSZY DOTYK! Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, co do której mam mieszane uczucia. Szczerze mówiąc, do tej pory nie wiem, co o niej myśleć. Mam wrażenie, że czegoś w niej zabrakło. Coś było zbytnio rozbudowane, ale mimo to koniec powala. ,,Pierwszy dotyk" Laurelin Paige to ciekawa, zmysłowa powieść, która jest idealną pozycją na jeden wieczór. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, przeczytajcie moją całą opinię. Zapraszam!

poniedziałek, 15 maja 2017

#136 Imperium Burz - Sarah J. Maas ~Nadszedł czas zawalczyć o swój kraj...~


Czym jest poświęcenie? Według definicji to czyn ofiarny, gotowość do poświęcenia ofiar. To oddanie się jakiejś sprawie, bez względu na konsekwencje. Zrozumienie, że można nie wyjść żywym z tej walki. Gdy ktoś zaczyna się buntować przeciw okrucieństwu, którego go otacza i postanawia stawić czoła tym, którzy za to odpowiadają, z narażeniem swojego życia, czyni go to ofiarą. Bohaterem, który w imię sprawiedliwości i dobra poświęcił samego siebie. Jako obserwatorzy takich działań, nie czujemy, byśmy to my zawinili. W końcu, gdy jakaś obca istota postanawia nas uratować, a samemu być może zginąć, wzbudza w nas szacunek, ale bądźmy szczerzy, nie będziemy odczuwali tej straty, ponieważ jej nie znaliśmy. Co innego mają do powiedzenia w tym przypadku jej bliscy. Osoby, które ją kochają i które odczuwają wielką stratę. Do końca będą żyli z poczuciem winy, że nie zrobili czegoś więcej. Poświęcenie to piękny, a zarazem tragiczny. Czy zapamiętamy wojowników, którzy oddali swoje życie, byśmy mogli żyć? Kochani, zapraszam Was dziś do zapoznania się z recenzją książki, która sprawiła, że straciłam dech w piersiach, zafundowała mi potężnego mentalnego ,,kaca" i sprawiła, że nie mogłam myśleć o niczym innym. Sarah J. Maas jest jedną z moich ulubionych autorek, a każdą jej pozycję łykam błyskawicznie. Nie potrafię się oprzeć jej twórczości, a piąty tom serii ,,Szklany tron" sprawił, że nie mogłam się oderwać i prawie 900 stron przeczytałam w ciągu 2 dni. Jestem bezgranicznie zakochana w świecie Erileii i nic tego nie zmieni. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

niedziela, 14 maja 2017

~ZAPOWIEDŹ~ Młody - Magdalena Kozak


Magdalena Kozak
Największy wojownik wśród polskich fantasty:
  • Do świata Vespera wraca po niemal 10 latach!
  • Jej książki cieszą się ogromną popularnością, a wiadomość o powrocie do świata Vespera została przyjęta przez czytelników z ogromnym entuzjazmem!
  • Wyjątkowy świat, który stworzyła w cyklu Tajne akta Vespera okrasiła doskonałą znajomością służb specjalnych i uzbrojenia.
  • Nic w książkach o Vesperze nie jest jednoznaczne, nawet dobro.
  • Żaden bohater nie jest jednowymiarowy.

sobota, 13 maja 2017

~PREMIERA~ Kłamca i szpieg - Rebecca Stead


– Jeśli nie wrócę za dziesięć minut, to będzie oznaczało, że zdarzyło się coś strasznego.
– I co mam wtedy zrobić?
– Dzwoń po policję.
– Poważnie? A co jeśli pośliźniesz się w tych skarpetkach w łazience, uderzysz głową o wannę i stracisz przytomność? […]
Safer schyla się, zdejmuje skarpetki i rzuca je na trampki.
– Jeśli za dziesięć minut nie wrócę, dzwoń po policję, bo nie będzie to oznaczać, że się pośliznąłem w skarpetkach na podłodze w łazience, tylko że najprawdopodobniej jestem w stalowych szponach totalnego psychola. Okej?

Majowe zapowiedzi wydawnictwo Psychoskok!

Witajcie :)
Chciałabym zaprosić dziś Was do zapoznania się z majowymi premierami wydawnictwa Psychoskok. Jak zwykle znajdziecie tu pełno rozmaitości, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie <3


„Czarny kot w walizce” - to trzydzieści cztery krótkie opowiadania napisane lekkim, dowcipnym językiem. Są historiami, które wydarzyły się naprawdę podczas wojaży po Polsce i świecie. Łączy je jedno - pech. Stąd w tytule czarny kot. Akcja opowiadań toczy się w Polsce, Chinach, Indiach, Portugalii, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Gruzji, Egipcie, Chorwacji, Rosji, na Litwie, w Bułgarii i we Włoszech.
Podróże, nieprzewidziane zwroty, łowca ulotnych chwil z wojskową przeszłością i ona – niepoprawna optymistka ciesząca się życiem zawsze i wszędzie, wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Tego nie można przeoczyć!
PREMIERA: 31 maja 2017

piątek, 12 maja 2017

~PREMIERA~ Lato Eden - Liz Flanagan




Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły. Brzmi znajomo?
Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień…
Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko.
Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało…
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka – prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę.
Czy zdąży na czas?
PREMIERA: 11 maja 2017

#135 Skażona magia - Karen Miller ~Ambicja może czasami doprowadzić do zguby...~


Czy chęć odkrycia czegoś nowego może doprowadzić do obłędu? Czy pragnienie wspięcia się na wyższy poziom może zniszczyć człowieka? Czy ambicja może sprawić, że już człowiek nie będzie już taki sam, jak wcześniej? Gdy pragniemy coś odkryć, robimy to ze względu na siebie i na otaczający nas świat, by sprawić, by był lepszy. Chcemy odnaleźć samego siebie. Kiedy próbujemy coś odkryć, wynaleźć coś nowego, nie zważamy na konsekwencje. Może zacząć się to wszystko od niewinnych rzeczy. Najpierw pracujemy po godzinach, za chwilę zaczynamy zaniedbywać rodzinę, później powoli popadamy w obłęd. W naszych myślach dominuje tylko coś, co pragniemy stworzyć. Nic innego nie ma znaczenia. Coś się w nas psuje. Sprawia, że zatracamy się w swojej nowej pasji. Nic ani nikt nie może oderwać nas od pracy. Wszystko traci na znaczenia, aż w końcu pewnego dnia możemy uświadomić sobie, że zostaliśmy sami. Zniszczyliśmy to, co najważniejsze, a wtedy nawet nasz wynalazek nie może zapewnić szczęścia. Zapraszam was do zapoznania się z recenzją prequel'a serii ,,Królotwórca, Królobójca", z którą bardzo chcę się zapoznać. Karen Miller zachwyciła mnie swoimi pomysłami, wykreowanym światem oraz bohaterami, którzy wcale nie są tacy dobrzy. Autorka nie boi się podejmować trudnych tematów, które, choć pojawiają się w fantastycznym świecie, to są jak najbardziej obecne w naszym świecie. ,,Skażona magia" to opowieść o upadku człowieka, chorej ambicji, która potrafi doprowadzić do zguby i miłości, która zaślepia. Niesamowita, magiczna, mroczna - zachwyciła mnie i sprawiła, że pragnę więcej!

środa, 10 maja 2017

#134 Pierworodna - Tosca Lee ~Czas przestać uciekać i wyjść z ukrycia...~


Czy gdybyście mieli taką możliwość, by usunąć swoją pamięć i zacząć życie od nowa pod innym imieniem, w nieznajomym miejscu i bez jakichkolwiek wspomnień, skorzystalibyście? Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia budzicie się w jakimś obcym mieszkaniu. Nie wiecie, jak się nazywacie. Nie macie pojęcia, w jakim jesteście wieku. Nie macie żadnych wspomnień. Czy pragnęlibyście poznać swoje dawne życie? Czy może po prostu pozostalibyście w obecnym stanie? Osobiście wolałabym poznać prawdę, a nie żyć w niewiedzy. Przeszłość wywiera na nas wielki wpływ. Wczesne lata dzieciństwa, nastoletnie problemy, wkraczanie w dorosłe życie - to wszystko nas kształci. Sprawia, że jesteśmy tymi osobami, którymi jesteśmy. Czy potrafilibyście zapomnieć o wszystkim? Usunąć swoją pamięć i wymazać z pamięci bliskich? Kochani, zapraszam Was dziś do zapoznania się z recenzją niesamowitej, wciągającej ,,Pierworodnej", która skradła moje serce i oderwała całkowicie od rzeczywistości. Tosca Lee ma niesamowity talent, z którego nie boi się korzystać. Drugi tom serii ,,Piętno Krwawej Hrabiny" jest jeszcze bardziej emocjonujący, porażający oraz tajemniczy niż pierwszy. Autorka nie pozwala na chwilę odpoczynku, a raczej chwyta czytelnika w szpony swojej twórczości i sprawia, że nie może się on uwolnić, dopóki nie pozna zakończenia. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

niedziela, 7 maja 2017

~Blogerzy polecają: Najlepsze seriale na podstawie książek~

Witajcie :)
Ostatnio na blogu pojawiają się same recenzje, a akcje powstałe we współpracy z innymi blogerami bardzo rzadko. Od jakiegoś czasu myślałam, by to zmienić. Potrzebowałam tylko natchnienia. Chciałabym, by na moim blogu pojawiały się również posty około książkowe. Oglądając ostatnio serial ,,13 powodów" pomyślałam, że ciekawym pomysłem byłoby stworzenie postu, w którym różni blogerzy polecają seriale powstałe na podstawie książek. Być może niektóre z nich oglądaliście. Mogły się wam spodobać lub nie. Dzięki tym ,,polecajkom" dowiedziałam się o istnieniu niezwykle ciekawych seriali i mam zamiar w najbliższym czasie nadrobić braki w tej tematyce, a tymczasem zapraszam was do zapoznania się najlepszymi serialami na podstawie książek, które zachwyciły moich dzisiejszych gości!

piątek, 5 maja 2017

#133 Król Kruków - Maggie Stiefvater ~Przepowiedni nie można zmienić...~


Dawno, dawno temu... - właśnie w ten sposób zaczyna się większość baśni. Historie szeptane w ciemności. Słodkie dzieciątka, które zw zniecierpliwieniem czekają, aż mamusia zawoła je do łóżka i otworzy książeczkę pełną niesamowitych opowieści. Legendy to przekazywane sobie z pokolenia na pokolenie historie, które pełne są fantastycznych stworzeń, ale również zawierają szczyptę prawdy. Każda kultura słynie z magicznych opowieści, które fascynują. Nie chcemy wierzyć, że są prawdziwe. Uważamy, że to tylko bajki, które mają zapewnić rozrywkę dzieciom, a jeśli zajdzie taka potrzeba nastraszyć. Wydawałoby się, że to stek bzdur. Przecież czary nie istnieją, duchy nie chadzają drogami żywych, a tzw. wróżki to osoby szukające łatwego zarobku, które korzystają z naiwności ludzi. Co, jeśli jednak są prawdziwe? Jeśli dawne legendy okażą się prawdą w każdym calu, magia krąży po naszym świecie, zmarli są wśród nas, a czarownice kryją swoją moc? Zapraszam do zapoznania się z recenzją powieści, która skradła moje serce i zachwyciła wykreowanym światem. ,,Król Kruków" to tajemnicza, magiczna, intrygująca książka rozpoczynająca niesamowitą serię, gdzie pradawne moce pragną zawładnąć światem, a prastare legendy okazują się prawdą. Maggie Stiefvater to autorka, która nie boi się wyzwań, a jej historie pełne są czarów, które sprawiają, że czytelnik nie może się oderwać od czytanej pozycji. Co takiego jeszcze znajdziecie w tej książce? Dowiecie się, zapoznając z całą recenzją!

środa, 3 maja 2017

#132 Ostatni bierze wszystko - Miroslav Žamboch ~Magia kryje się w sercu...~


Rodzina określa człowieka. Sprawia, że czuje się silny i gotowy zmierzyć z nadciągającą przyszłością lub niszczy go od środka, nie zważając na nic. Osoby, których bliscy ich wspierają i walczą o nich na każdym kroku, są szczęściarzami. Mogą pojawiać się problemy. Życie pisze różne scenariusze, ale miłość rodziców, dziadków, rodzeństwa sprawia, że mamy siłę podnosić się po każdym upadku. Jeśli natomiast osoby, które powinny nas wspierać, mają gdzieś naszą przyszłość i krzywdzą nas na każdym kroku, nie są warci, by o nich pamiętać. Możemy czuć ból w samym rdzeniu naszej duszy, który niczym tonący statek ściąga nas w otchłanie bezkresnego morza, ale wtedy odnajdujemy swoją siłę, która nie zależy od osób, które nas otaczają, ale od nas samych. Ukazuje, że możemy się podnieść bez żadnej pomocy i stanąć naprzeciw nadciągającej ciemności. Rodzina jest ważna - miłość naszych bliskich sprawia, że stajemy się niezniszczalni. Warto pamiętać, że jeżeli nasi bliscy, którzy powinni nas wspierać od małego, nie robią tego, to zawsze może być lepiej. Kiedyś przeczytałam w pewnej książce, że rodzina to osoby, z którymi dzieli nas krew, istoty, które nas wybrały oraz te, których wybraliśmy sami. Warto dążyć w swoim życiu do tego, by połączyć ich wszystkich, ale jeśli to się nie uda, należy pamiętać, że nie jesteśmy sami. Zapraszam Was dziś na recenzję książki, która zachwyciła mnie i oczarowała, choć przyznam szczerze, że się tego nie spodziewałam. Byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale postanowiłam się przemóc i spróbować. Pomyliłam się w swoim początkowym osądzie i nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo się cieszę. ,,Ostatni bierze wszystko" to mroczna, tajemnicza, intrygująca powieść, a jej autor Miroslav Žamboch skutecznie zachęcił mnie do sięgnięcia po swoją twórczość. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

poniedziałek, 1 maja 2017

#131 Wołyń. Bez litości - Piotr Tymiński ~Nadszedł czas chwycić za broń i odzyskać to, co zostało zgrabione...~


Mówi się, że wojna nadchodzi niespodziewanie. Uderza w pewnym momencie i niszczy wszystko na swojej drodze. Nie można się na nią przygotować. Czy to prawda? Czy nie czujemy, że coś się dzieje? Czy nie przeczuwamy nadchodzącej ciemności? Wojna to starcie, które niszczy wszystko na swojej drodze. Krew, łzy, śmierć - to przychodzi mi pierwsze na myśl, gdy o niej myślę. Kiedy już dojdzie do walki, zastanawiamy się, czy mogliśmy zrobić cokolwiek, by ją powstrzymać. Czy naprawdę nadeszła niespodziewanie? A może od wielu lat powoli zbierała swoje siły, by w pewnym momencie wyjść z ukrycia i uderzyć? Czemu dajemy jej wolną rękę i czekamy przerażeni na rozwój wypadków? Strach czyni z człowiekiem różne rzeczy. Sprawia, że stajemy się głazami, które nic nie wnoszą. Wodami, które poją się przeciwstawić ogniu. Tylko, czy na pewno? A może te kamienie, wielkie nieruchome obiekty nie są zapowiedzią obojętności, a niezłomności i wielkiej siły, której nic nie powstrzyma? Kiedy ogień spala miasta, czujemy, że woda nam nie pomoże. A gdyby tak zbierała swoje siły i w pewnym momencie uderzyła kroplami deszczu, który zdusi płomienie w całości? Czy ludzkość może wygrać w tej okrutnej walce między tym, co dobre a złe? Zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która przyznam szczerze, czytałam długo. Czasami odkładałam ją na bok, by przetrawić to, co ukazywała. ,,Wołyń. Bez litości" to opis walki między najeźdźcami a narodem zniewolonym, opisanej nie z punktu strategicznego, ale z perspektywy człowieka, którego nikt nie spytał się, czy chce wziąć udział w tej bitwie. Piotr Tymiński opisał historię, która wywołuje wiele emocji, o których potem nie można zapomnieć. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

czwartek, 27 kwietnia 2017

#130 Reguły gry - James Frey, Nils Johnson - Shelton ~Nadszedł czas na ostateczne starcie... Czy ludzkość zdoła wygrać?~


Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia w Ziemię uderza kometa. To miał być dzień jak co dzień. Praca, obiad i spokojna noc. Nic nie powinno się wydarzyć, aż tu nagle czujecie, jak grunt ucieka wam spod nóg. Ziemia się trzęsie, a wy nie wiecie, jak zareagować. Zaczynacie bać się o swoją rodzinę. Włączacie wiadomości w telewizji i przysłuchujecie się w skupieniu, jak prezenter opowiada o komecie, która niespodziewanie uderzyła w naszą planetę i zniszczyła wiele budynków. NASA zapewnia, że to nic takiego. Obiecuje, że nic nie grozi ludzkości. Zniszczenia powoli zostają naprawione, a wy zapominacie, choć w podświadomości nadal pojawiają się obrazy cierpienia ludzkości, których dosięgnęła kometa. Świat nadal żyje swoim rytmem. Nic się nie zmienia, aż tu nagle, bez żadnego ostrzeżenia, ktoś włamuje się na stację telewizji państwowej. Mówi o niesłychanych rzeczach. Mężczyzna, a właściwie jeszcze dzieciak opowiada wam o grze zwanej Endgame, o istotach, które ją kontrolują oraz o graczach, którzy reprezentują wybrane ludy. Słuchacie o tym z niedowierzaniem. Jakiś wariat poinformował was o zagładzie Ziemi. Podobno zostało wam parę dni, nim wszystko się zakończy i nastąpi Armagedon. Trudno w to uwierzyć, prawda? A co jeśli, ten chłopiec nie kłamie? Jeśli świat ma ulec zniszczeniu? Co, jeśli to ostateczny koniec? Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją ostatniego tomu z serii ,,Endgame", który wstrząsa, elektryzuje i sprawia, że nic nie może od niego oderwać. ,,Reguły gry" wciągają od pierwszej strony, akcja gna na złamanie karku, a śmierci nie można zatrzymać. James Frey oraz Nils Johnson powrócili, a to oznacza, że świat może się niedługo rozpaść!

Blogowanie na 100%: Książkoumilacze, czyli powieści, które zawsze poprawiają humor!

Witajcie kochani :)
Jak zapewne wiecie, od paru miesięcy współpracuję z innymi osobami w celu zrzeszenia autorów blogów. Akcja nazywa się Blogowanie na 100% i to kolejny post w ramach zadania. Miałyśmy wymyślić jakiś temat, więc pomyślałam, że ciekawie byłoby, gdyby na blogu pojawił się Książkoumilacz - kilka blogerów udzieliło odpowiedzi dotyczącej powieści, która zawsze poprawia im humor. Znacie któreś z tych pozycji? A może ten post zachęcił was po ich sięgnięcie? Czy macie swoją ulubioną książkę, która zawsze poprawia wam humor i odgania wszelakie smutki? Zapraszam Was do zapoznania się z typami blogerów!

sobota, 22 kwietnia 2017

#129 Reap - Tillie Cole ~Wystarczy komuś podać dłoń, by wyciągnąć go z piekła...~

Społeczeństwo często odwraca oczy od zła, które dzieje się na świecie. Patrząc na okrucieństwo, które dzieje się w naszym najbliższym otoczeniu, większość przejdzie przy nim obojętnie. Znieczulica ogarnęła ludzkie serca. Jesteśmy zbyt zajęci swoim życiem, by narażać się na niebezpieczeństwo. Przejmuje nas strach i pozostawiamy osobę, która została pokrzywdzona, samotnie. Nie chcemy się wychylać. Jeśli słyszymy odgłosy walki i krzyki za ścianą, ustawiamy muzykę na najwyższy regulator. Patrząc na siniaki dziecka lub osobę z podbitym okiem, odwracamy wzrok i nie chcemy słuchać, o tym, co dzieje się w ciemności. Boimy się reagować na przemoc. Czemu? Dlaczego nie potrafimy stanąć w obronie słabszych? Nie piszę o wszystkich, bo zdarzają się jednostki, które reagują na zło każdym calem. Walczą o lepsze życie dla tych, którzy nie potrafią się sami obronić. Wiedzą, że jeśli to nie oni się zatrzymają i nie podadzą komuś pomocnej dłoni, może skończyć się to w najgorszy sposób. Czemu tak bardzo uodporniliśmy się na zło? Pewnie zastanawiacie się, czemu właśnie tak rozpoczynam tę recenzję. Bohater najnowszej książki Tillie Cole ,,Reap" przez wiele lat był przetrzymywany w niewoli oraz okrutnie krzywdzony i nikt nie postanowił mu pomóc. Nikt nie chciał go uratować. Aż pojawił się ktoś, to ukazał mu światło w ciemności... Poruszająca, mroczna powieść, która niszczy serce i sprawia, że czytelnik zagłębia się w brutalny świat Gułagu ze łzami w oczach. Nie można przestać o niej myśleć. Niczym doświadczony oszust rozpoczyna z nami grę, a nim się spostrzeżemy, nie możemy wykonać żadnego ruchu. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

wtorek, 18 kwietnia 2017

#128 Więzy krwi - Patricia Briggs ~Wampiry potrafią zaleźć za skórę...~


Patrzysz w ich krwiste, pełne mrocznego pożądania oczy. Czujesz mrowienie na całej skórze. Wiesz, że za chwilę wydarzy się coś złego. Próbujesz uciec, ale nie możesz ruszyć się z miejsca. Coś z tobą zrobili. Masz wrażenie, że straciłaś kontrolę nad swoim ciałem. Możesz tylko stać i czekać. W myślach odliczasz sekundy. Pragniesz, by już nadszedł koniec. Wiesz, że nikt cię nie uratuje. Czujesz na plecach powiew śmierci. To zaraz się stanie. Twoje życie na tym świecie dobiegnie końca. Patrzysz w ślipia bestii. Człowieka, który już nim nie jest. Te odrażające potwory upajają się twoim strachem. Oblizują sine usta, z których wychodzą ostre kły. Znasz te stworzenia tylko z legend. dawnych opowieści, filmów, książek. Wiesz, że nie dasz rady ich powstrzymać. Otaczają cię. Zbliżają się nieuchronnie. Obejmują twoją szyję, odchylają kark do tyłu i... Jak to dziwnie zginąć z ręki wampirów, o których słyszało się tylko opowieści - myślisz. Kochani, zapraszam was dziś na recenzję książki, która mnie zauroczyła, wciągnęła do swego niebezpiecznego świata i sprawiła, że w żadnym wypadku nie chciałam go opuszczać. Niesamowicie wciągająca, świetnie skonstruowana oraz dająca niezłego kopa - ,,Więzy krwi" to książka, o której nie można zapomnieć. Twórczość Patricii Briggs znów pojawiła się na moim blogu i jak zawsze zgarnia najwyższe noty. Drugi tom o przygodach Mercedes Thompson wymiata. Ta seria to istna petarda, której nie sposób zatrzymać. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją powieści, która skradła niczym nieuchwytny złodziej moje serce!

niedziela, 16 kwietnia 2017

#127 Strażnicy światła - Abby Geni ~Nikomu nie możesz ufać...~


Czasami nasz umysł potrafi wyprzeć z pamięci pewne wydarzenia. Wspomnienia, które mogłyby nas zniszczyć. Nie jesteśmy tego świadomi. Być może mamy wrażenie, że coś jest nie tak, lub nie odczuwamy tego żadnych skutków. Kiedy wydarzy się w naszym życiu coś złego, wstrząsającego, a my jesteśmy tego świadkami lub sprawcami, zapominamy. Jesteśmy niczym dzieci - nieświadome otaczającego nasz świata, a w tym przypadku zdarzeń z przeszłości. Nasz umysł pragnie nas chronić - takie ma zadanie, więc wypiera to, co mogłoby nas zniszczyć. Może obwiniać o to, co się stało kogoś innego. Błądzić we mgle wspomnień. Szukać sprawców, choć tak naprawdę to właśnie my stoimy w centrum tego całego zamieszania. Po prostu tego nie pamiętamy i prawdopodobnie nigdy sobie nie przypomnimy, ponieważ te wspomnienia mogłyby nas zniszczyć... Kochani, zapraszam was dziś na recenzję książki, co do której mam mieszane odczucia. Niby była ciekawa, ale czegoś mi w niej zabrakło. Kiedy przeczytałam opis ,,Strażników światła" Abby Geni byłam niezwykle podekscytowana i zaintrygowana tą powieścią. Autorka miała dobry pomysł, ale coś poszło nie tak... Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

,,Za każdym razem, gdy coś pamiętamy, zmieniamy to. Taka już natura naszego mózgu. Wyobrażam sobie wspomnienia jako pomieszczenia w domu. Kiedy wchodzę do środka, nie mogę się powstrzymać przed zmienieniem pewnych rzeczy - roznoszę po wnętrzu błoto, przesuwam meble, kopnięciem wzbijam kurz w powietrze. Z czasem te drobne zmiany się kumulują."

SZALENIE WCIĄGAJĄCA OPOWIEŚĆ, W KTÓREJ NIEPOKÓJ STALE WISI W POWIETRZU

Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo… Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy.

Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej zadaniem jest robienie zdjęć ukazujących piękno otaczającej przyrody maleńkiej wyspy. Towarzyszy jej jedynie sześciu osobliwych naukowców. Dzień po dniu, Miranda jest świadkiem niewiarygodnych wydarzeń; pogłębia swoje przywiązanie do egzotycznych wysp i… współtowarzyszy. Jednak mimo zażyłości, czuć dziwny niepokój w powietrzu – budzące lęk podejrzenia. Atmosfera robi się coraz gęstsza; słychać szepty o legendzie mówiącej, że miejsce ich zamieszkania zwie się „Wyspami Śmierci”… A z każdym kolejnym aktem przemocy robi się… duszno. I już każdy jest podejrzany o najgorsze.

NIEWYMOWNA KOMPOZYCJA MONSTRUALNEGO NIEPOKOJU ORAZ TRWOGI, KTÓRĄ CZUJESZ, OGLĄDAJĄC SIĘ NIEUSTANNIE PRZEZ RAMIĘ

,,Pamięć oznacza spisywać na nowo. Fotografować oznacza zastępować. Jedyne pewne wspomnienia, jak sądzę, to te, które zostały utracone. To te mroczne zakamarki umysłu. Nieotwarte, niedotykane, nienaruszone."

Wyspy Farallońskie zwane są Wyspami Umarłych. Upiorne, praktycznie bezludne zafascynowały Mirandę, odkąd dowiedziała się o ich istnieniu. Młoda kobieta od lat fotografuje naturę, a ten zapomniany zakątek w świecie jest jednym z najbardziej zaludnionych gatunkowo miejsc. Skalisty archipelag przyciąga dziewczynę niczym magnes, a ona sama nie może zbyt długo się mu opierać. Po wielu próbach udaje się jej zdobyć pozwolenie i ma rok na obserwowanie i uwiecznianie mrocznej, a zarazem zachwycającej natury. Miranda musi zamieszkać z kilkoma ekscentrycznymi biologami, których dni wypełnia spisywanie i obserwowanie zachować zwierząt. Dziewczyna pragnie samotności i tylko na Wyspach Umarłych zaczyna odczuwać spokój. Do czasu...
Niedługo po przyjeździe na archipelag kobieta zostaje zaatakowana przez jednego z biologów. Wyspy Farallońskie mają to do siebie, że nikt nie ingeruje w to, co się dzieje. Miranda zostaje okrutnie skrzywdzona i boi się stawić czoła swojemu sprawcy, ale kilka dni później zostaje on znaleziony martwy. Tropy nie są dokładne. Policja postanawia uznać to za nieszczęśliwy wypadek. Miranda powoli zaczyna czuć się bezpiecznie i przywiązuje się do tego mrocznego, dzikiego miejsca. Wyspy Farallońskie kryją wiele sekretów, a legendy o nich sprawiają, że krew zamarza w żyłach. Miranda zaczyna czuć, że jest we właściwym miejscu na świecie, ale wtedy dochodzi do kolejnych wypadków. Kobieta zaczyna czuć niepokój. Czy może jeszcze komukolwiek zaufać?

,,W przeszłości pragnęłam ruchu dla samego przemieszczania się. Aby od czegoś uciec. Żeby znaleźć się gdzieś indziej, gdziekolwiek, byle dalej. Ale zew tych wysp był nie do pomylenia z niczym innym. Przyciągały mnie jak magnes. Jak grawitacja."

,,Strażnicy światła" to podróż przez mroczną stronę natury, która zachwyca swoją dzikością oraz ciemną stroną ludzkości, jej zakątkach, które mają w sobie mrok. Abby Geni zachwyca opisami niezwykle intrygującej, pięknej w swojej tajemniczości przyrody, która staje naprzeciw współczesnym technologiom i wygrywa swoją bezwzględnością. Autorka rozbudziła moją ciekawość właśnie opisanym pięknem, tajemnicą, którą skrywa otaczający nas świat. Chciałabym kiedyś wyruszyć w taką podróż, by zostać sam na sam z potęgą natury i odnaleźć spokój. Historia podzielona jest na cztery części: sezon rekinów, sezon wielorybów, sezon fok oraz sezon ptaków, które pozwalają czytelnikowi dowiedzieć się czegoś więcej o tych stworzeniach. Zakochałam się w tych opisach, ale mimo to, czegoś brakowało mi w tej historii. Główna bohaterka nie wzbudziła we mnie zbyt wiele emocji, choć inne postacie już tak. Zaciekawiłam się tajemniczą zjawą, o której wiedzą wszyscy na wyspie, ale późniejsze opuszczenie przez autorkę tego wątku sprawiło, że poczułam się oszukana. Brakowało mi w tej historii emocji oraz bardziej rozbudowanej akcji. Czegoś, co sprawiłoby, że z wielką niecierpliwością czekałabym na zakończenie. Autorka miała wielki potencjał, ale sądzę, że go trochę zmarnowała. Ta opowieść mogłaby potoczyć się inaczej, bardziej rozbudzić ciekawość czytelnika, choć koniec historii w pewnym sensie to wynagradza. To, co się stało, okazało się niespodzianką, która mną wstrząsnęła. Nie spodziewałam się czegoś takiego.

,,Istnieją sekrety, które mają na zawsze pozostać nieodkryte. Ukochane osoby umierają. Niebezpieczeństwa nie da się zawsze dostrzec z wyprzedzeniem. Zło czasem uchodzi na sucho. Nie ma ładu, nie ma bezpieczeństwa. Wierzę, że to właśnie próbowałaś mi powiedzieć."

Jeśli szukacie powieści, która rozbudzi waszą wyobraźnię, otworzy ją na niesamowitą siłę natury, ukaże skaliste archipelagi pełne mrocznych tajemnic oraz ukaże prawdziwą potęgę przyrody, to najnowsza powieść Abby Geni wam to zagwarantuje. Niesamowite, tajemnicze, piękne opisy otaczającego nas świata, o którym nie myślimy zbyt często, dawne legendy, które czekają tylko, aż ktoś je odkryje, bohaterowie, których historie czasami wami wstrząsną - tego możecie się spodziewać. ,,Strażnicy światła" to nie jest zła powieść, po prostu czegoś w niej zabrakło - jakiejś szczypty magii, która sprawiłaby, że nie mogłabym się od niej oderwać. Autorka ma duży potencjał i mam nadzieję, że wykorzysta go w swoich kolejnych książkach, po które sięgnę. Być może nie będę pierwsza w kolejce w dniu premiery, ale na pewno z czasem coś z jej twórczości wpadnie w moje ręce. ,,Strażnicy światła" to powieść dla osób, które pragną przenieść się do innego świata, gdzie współczesna technologia przegrywa w walce z niesamowitą potęgą natury. Sądzę, że warto ją przeczytać, choćby dlatego, by przekonać się, jak wpłynie na was. Być może zachęci do odbycia podróży w nieznane tak jak mnie. Jedno jest pewne - wasza wyobraźnia będzie musiała pracować na wysokich obrotach!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Kobiece <3


Tytuł: Strażnicy światła
Autor: Abby Geni
Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 17 marca 2017
ISBN: 9788365506764
Liczba stron: 320
Ocena: 4/6

wtorek, 11 kwietnia 2017

#126 Piasek Raszida - Brandon Sanderson ~Świat, który tak dobrze znasz to dopiero początek...~



Czy to możliwe, że w erze niezliczonych technologii istnieje ukryty świat? Miejsce, którego nie widzi nikt z nas? Czy istnieje możliwość, że prawda, której tak kurczowo się trzymamy, może okazać się kłamstwem mającym na celu zrobić z ludzkości marionetki? Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia w waszym życiu zaczynają dziać się dziwne rzeczy? Wróć. Dziwniejsze niż zwykle? Krewny, o którym nie mieliście pojęcia, pojawią się w waszym nowym domu i twierdzi, że jesteście wyjątkowi. Pochodzicie ze starożytnego rodu okulatorów, a teraz macie stanąć do walki ze złem? Mówi, że bibliotekarze, ci mili starsi ludzie, są tak naprawdę niebezpiecznymi wojownikami pragnącymi stłamsić indywidualność. Okazuje się, że wasze przekleństwo okazuje się darem, a ludzie walczą za pomocą soczewek. Czy to możliwe? Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia spotkacie na swojej drodze osobę, która zakwestionuje wszystko, co wydawałoby się, tak dobrze znacie. Będzie twierdziła, że schody są nowocześniejsze od wind, a pistolet nie ma szans z mieczem. Sądzę, że bylibyście skonfundowani. Przynajmniej ja bym była. Przecież to nie może być prawdziwe, a jednak coś w tym jest. Te niemożliwe, szalone rzeczy zaczynają się dziać w życia Alcatraza, a wy macie okazję włączyć się w tę przeciwną przygodę. Brandon Sanderson stworzył powieść dla dzieci, którą przeczytać może również starszy czytelnik. ,,Piasek Raszida" to niesamowita, cudaczna historia, która może was całkowicie zaskoczyć. Wystarczy, że dacie jej się szansę. Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z recenzją!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

#125 Zew księżyca - Patricia Briggs ~Prawdziwa magia skrywa się w sercu...~


Czy wierzycie w siły nadprzyrodzone? Czy zastanawiacie się czasami, czy na tym świecie istnieją inne istoty? Może czujecie, niekiedy, że ktoś was obserwuje? Słyszycie dźwięki, a kiedy się odwracacie, nic tam nie ma? Może nie jesteśmy jedyni. Możliwe jest, że na Ziemi istnieje ktoś jeszcze. Istoty, które znamy tylko z legend. Krwiożercze wampiry pragnące wyssać naszą krew. Niezwykle silne wilkołaki, które nie mogą oprzeć się magii księżyca. Czarownice odprawiające czary nad swoimi ofiarami. Wróżki, które nie są tak niewinne, jak mogłoby się wydawać. Demony wysłane z piekieł, by szerzyć zło. Syreny wabiące swym nieziemskim głosem mężczyzn. Czy to możliwe, że pośród nas, ukryte, żyją takie istoty? Być może przechodząc przez ulicę po zmroku, zderzamy się z wampirami. Przechadzając się po parku, natrafiamy na niezwykle duże psy, które tak naprawdę są wilkołakami. Rozejrzyjmy się wokół nas. Zobaczmy, co tak naprawdę skrywa się na widoku. Spójrzmy na swoich sąsiadów. Możliwe, że jeden z nich jest zgryźliwym trollem. Czy wierzycie, że ludzie nie są jedynymi istotami na świcie? Czy chcielibyście poznać ukryty świat i jego mieszkańców? Czy odnajdziecie w sobie odwagę, by stawić czoła potworom z legend? Jeśli tak, to musicie, jak najszybciej sięgnąć po książkę Patricii Briggs, która po wielu prośbach czytelników, znów została puszczona na rynek w odświeżonej wersji. ,,Zew księżyca" to najlepsza książka z nurtu fantastyki, jaką przeczytałam w tym roku. Zabawne dialogi, silni bohaterowie, nadprzyrodzone istoty oraz historia, której nie można się oprzeć. Seria z Mercedes Thompson szybko stała się jedną z moich ulubiony, ale jaki jest tego powód, dowiecie się, czytając całą recenzję. Zapraszam!

niedziela, 2 kwietnia 2017

#124 Diabolika - S. J. Kincaid ~Każdy ma w sobie iskrę człowieczeństwa, tylko często o niej zapomina...~(Book Tour)

Słyszysz zgrzyt otwierających się drzwi. Wiesz, że twój czas się skończył. Od dawna nikt Cię nie odwiedzał. Czujesz, że coś się wydarzy. Do twoich oczu dociera błysk światła. Krzywisz się. Nie jesteś przyzwyczajona do promieni słońca, które wpadają przez drzwi. Od zawsze żyjesz w ciemności. Jesteś eksperymentem. Niebezpieczną, genetycznie zmodyfikowaną istotą stworzoną do zabijania. Ludzie, którzy Cię stworzyli, pragną Cię sprzedać. Masz krzywdzić innych na ich rozkaz. Wiesz, że nie możesz się sprzeciwić. Jeśli zobaczą na twojej twarzy przejaw jakiejkolwiek emocji, poniesiesz karę. Coś się dzieje. Ci, którzy Cię pilnują, wchodzą do tego ciemnego, zatęchłego spojrzenia z dwójką elegancko ubranych ludzi. Patrzą na ciebie, oceniają. Słyszysz, że o tobie mówią. Wiesz, że coś się zmienia. Do twojej celi zostaje sprowadzonych trzech mężczyzn. Elegancka para mówi im, że mogą odzyskać wolność, jeśli Cię zabiją. Więźniowie odwracają się do ciebie. Patrzą. Czujesz w ich postawie pewność siebie. Są przekonani, że Cię zabiją. Nie wiedzą, że nie mają z tobą żadnych szans. Jesteś maszyną do zabijania. Niszczysz wszystko na swojej drodze. Oni nie będą wyjątkiem. Nie znasz litości. Nie masz uczuć. Jesteś... DIABOLIKĄ. Kochani, zapraszam Was dziś na recenzję książki, o której słyszałam różne opinie. Od wielkich zachwytów, do głębokiego rozczarowania. Muszę na początku wspomnieć, że to jedna z najbardziej promowanych książek. Gdzie nie spojrzałam, tam widziałam reklamę najnowszej powieści S. J. Kincaid. Bałam się po nią sięgnąć. Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Pewnego dnia moja koleżanka zaproponowała mi udział w Book Tour'ze z ,,Diaboliką". Pomyślałam, czemu nie? I przepadłam. To niesamowicie oryginalna, wciągająca powieść, która ma w sobie to coś. Zapraszam do przeczytania całej recenzji!

poniedziałek, 27 marca 2017

#123 Granice zła - Rebecca Griffiths ~Kłamstwo ma krótkie nogi...~

Kłamstwo nie prowadzi do niczego dobrego. Zawsze sieje zamęt i czyni zło. Choć może wydawać się nam, że zmyślamy w dobrej sprawie, to postawmy się na miejscu osoby, którą okłamujemy Pomyślmy, jak się poczuje, kiedy prawda wyjdzie na jaw. Nawet nie próbujcie mówić, że tak się nie stanie — zawsze się czymś zdradzimy lub ktoś inny nas w tym wyręczy, a wtedy będziemy musieli zmierzyć się z konsekwencjami swoich czynów. Prawda choć boli, powinna być wypowiadana. Najgorzej jest, kiedy ktoś kłamie na temat innej osoby, a ta pod wpływem jego działań zostaje posądzona o najgorsze. Pomyślmy z dziesięć razy, zanim zaczniemy zmyślać, ponieważ możemy zniszczyć komuś przez to życie. Sprawimy mu okropny ból, a być może przyczynimy się do wielkiej tragedii, której nie będzie można cofnąć. Zastanawiajmy się nad swoimi czynami, ponieważ mogą doprowadzić do zguby. Pamiętajcie - kłamstwo ma krótkie nogi! Kochani przybywam do Was dziś z recenzją książki, która mnie zszokowała. Naprowadziła mnie na wiele tropów, a prawda okazała się zaprzeczeniem wszystkiego, co wydawało się tak wiadome. Na początku pomyślałam, że to jedna z tych książek, które, choć są ciekawe, to nie potrafią zapewnić tego dreszczyku emocji. Jak się okazało - byłam w wielkim błędzie. ,,Granice zła" okazały się niesamowitą, tajemniczą powieścią, która z każdej strony oszukuje umysł i stara się wprowadzić go w błąd. Rebecca Griffiths stworzyła historię, która kryje w sobie wiele niespodzianek, których po prostu nie można nie odkryć. Zapraszam Was do zapoznania się z recenzją!

piątek, 24 marca 2017

#122 Skaza - Cecelia Ahern ~Wady czynią nas silniejszymi...~ (Book Tour)



Każdy człowiek ma jakąś wadę. Skazę, która wyróżnia go wśród tłumu. Jeśli ustaniemy na chwilę w jakimś miejscu i spojrzymy na mijających nas ludzi, zobaczymy, że każdy z nich jest inny. Na początek zwrócimy uwagę na odcień włosów, później twarz, a na końcu ubrania. Zobaczymy, że choć na początku wydają się tacy sami, to różnią się od siebie wszystkim. Tak samo jest z charakterem. Jeśli poznamy kogoś lepiej, wiemy, jakie są jego wady i zalety. Czy jest odważny, cierpliwy, czy niezwykle temperamentny? Możemy przeszukać cały świat, ale i tak nie znajdziemy dwóch takich samych osób. Może będą do siebie podobne, ale i tak coś będzie je różniło i właśnie to jest piękne w ludzkości. Każdy z nas jest inny. Ma swoje przyzwyczajenia, wspomnienia, skazy na charakterze. Wiecie zapewne, że nie możliwe jest całkowite kontrolowanie społeczeństwa. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zakwestionuje obecny porządek. Czy możecie sobie wyobrazić, że pewnego dnia rząd pod wpływem wielu wad ludzkości, wprowadza nowy program, który ma naznaczać wszystkie skazy. Jeśli ktoś zrobi coś złego, odwróci się od prawa, od razu zostaje naznaczony piętnem, które ma być ostrzeżeniem dla innych. Czy potrafilibyście żyć w takim świecie i całkowicie podporządkować się takim zasadom? Czy pozwolilibyście zabić swoją indywidualność na rzecz społeczeństwa? Moi drodzy, zapraszam Was dziś na recenzję książki, po której nie spodziewałam się za dużo. Cecelia Ahern tworzy ciekawe powieści, ale nie sądziłam, by potrafiła napisać tak dobrą książkę dla młodzieży, a tu proszę, wielkie zaskoczenie. Niesamowita, mająca w sobie to coś historia, która nie powiela schematów większości pozycji z tego gatunku, a wprowadza nutkę nowości. Jestem zachwycona ,,Skazą" i nie mogę doczekać się kontynuacji. Zakochałam się w tej powieści, ale czemu tak się stało, dowiecie się, czytając całą recenzję. Zapraszam!

czwartek, 16 marca 2017

#121 Walka - Vi Keeland ~Niektórych ran nie można uleczyć...~ (Przedpremierowo)


Każdy z nas ma rany, których nie można zabliźnić. Choć staramy się zapomnieć o przeszłości to i tak powraca ona do nas w najmniej spodziewanych momentach. Może ją wywoływać coś niewinnego, ale zarazem przypominającego te, o czym nie możemy zapomnieć. Choć to, co złe już się skończyło, to i tak będzie nas prześladowało przez całe życie. Nie ma na to ratunku. Nikt nie może odebrać nam naszych wspomnieć i sprawić, by to, co było złe, odeszło w zapomnienie. Nikt nie ma takiej mocy, ale możemy nauczyć się, jak żyć z tymi bliznami na duszy. Nie będzie łatwo, ale z czasem być może nauczymy się je akceptować i zrozumiemy, że jesteśmy wystarczająco silni, by się nie poddawać. Odkryjemy coś, co pomoże. Może będzie to bliska nam osoba, która sprawi, że skupimy się na teraźniejszości lub podróż w samotności, która ukaże nam, jak radzić sobie z ranami. Nie będzie łatwo. Łzy i ból nie przestaną nam towarzyszyć ot tak, ale kiedyś nauczymy się je zmieniać w siłę, która pomoże nam wstać po każdym ciosie. Kochani, zapraszam Was na recenzję powieści, na której polskie tłumaczenie czekałam z wielką ekscytacją. Kiedy pierwszy raz zapoznałam się z historią napisaną przez Vi Keeland, od samego początku się w niej zakochałam, a możliwość przeczytania jej w ojczystym języku sprawiła, że serce zabiło mocniej. ,,Walka" porusza najczulsze struny duszy, wywołuje gniew na ludzkie okrucieństwa, uczy, czym jest prawdziwe przebaczenie oraz czaruje niezwykłą magią, która sprawia, że rozpala zmysły. To jedna z tych książek, o których nie można zapomnieć, ponieważ na zawsze pozostają w sercu. Zapraszam do zapoznania się z całą opinią.

środa, 15 marca 2017

#120 Sigrid - Johanne Hildebrandt ~Przeznaczenia nie można zmienić...~

Los plecie nić naszego przeznaczenia. Wszystko jest zaplanowane w najmniejszym calu. Każdy przejaw integracji jest surowo karany. Od dawien, dawna ludzie wierzyli w moc trzech kobiet, które mają moc nad ludzkim życiem i decydują o ty, jak potoczą się nasze losy. Każda kultura ma dla nich swoją nazwę. W mitologii nordyckiej trzy boginie przeznaczenia określane są jako Normy. Przerażająco silne, sprawiedliwe, ale również bezwzględne kobiety, których boją się nawet najpotężniejsi bogowie. Żaden człowiek nie może sprzeciwić się ich wyrokom. To właśnie one odpowiadają za przyszłość, przeszłość i teraźniejszość. Strażniczki korzenia Yggdrasila łączącego krainę żywych ze zmarłymi, mieszkające nieopodal mrocznej studni Urd, budziły grozę w każdej istocie. Urd odpowiadała za przeszłość, ukazywano ją jako dobrotliwą boginię, która błogosławi ludzkości. Werdandi - bogini teraźniejszości, która opiekuje się ludźmi. I na sam koniec Ona - najbardziej przerażająca i bezlitosna z Norm - Skuld, która odpowiada za przyszłość. Te trzy kobiety budziły grozę w największych wojownikach. Mitologia nordycka kryje wiele tajemnic, a książka, którą dziś recenzuję, sprawiła, że pragnę zagłębić się w jej najskrytsze zakamarki. Kochani, kiedy usłyszałam o najnowszej powieści Johanne Hildebrandt, która zajmuje się historią wikingów, bogów oraz mrocznych mocy, wiedziałam, że muszę się z nią zapoznać. ,,Sigrid" to pierwszy tom sagi o Walhalli, który okazał się ciekawą lekturą, ale nie zabrakło również w nim skazy, ale co takiego nią było, dowiecie się, czytając całą recenzję. Wiem, że w przyszłości z chęcią sięgnę po kolejne tomy, ponieważ historia głównych bohaterów ma w sobie to coś. Zachęcam Was do zapoznania się z całą recenzją!

niedziela, 12 marca 2017

„Wyrok Nocy" Mateusz Dydyna ~Zapowiedź~


„Wyrok Nocy z serii Pętla Czasu” Mateusza Dydyny  to powieść science-fiction. Franek – główny bohater książki spotyka Anastazję, która okazuje się być jego przyjaciółką z dzieciństwa, o czym chłopak nie pamięta. Oboje wybierają się na wspólny spacer, aby powspominać młodzieńcze lata beztroski. Podczas snu Franek poznaje inne oblicze Anastazji. Dziewczyna jest jego przewodniczką po świecie snu. Pragnie pomóc mu wydostać się z pułapki umysłu. Razem podejmują się próby ucieczki, jednak Franek popełnia drobny błąd, skazując tym samym duszę Anastazji na wieczną tułaczkę. Dobro dziewczyny zostaje uwięzione w pułapce bez wyjścia. Zło przejmuje kontrolę nad jej ciałem i terroryzuje rzeczywistość snu. Autor zabiera nas w podróż po abstrakcyjnym Wszechświecie, który rządzi się swoimi prawami. Znaczna część akcji skonstruowana wręcz po mistrzowsku, toczy się w szaleńczym rytmie znanym z filmów lub gier komputerowych. Dodając do tego częste, aczkolwiek logiczne przeskoki z jednej rzeczywistości do drugiej, otrzymujemy doskonały obraz świata, w którym funkcjonuje bohater. Wyobraźnia autora maluje nieprzeciętnie plastyczne wizerunki, obrazy tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby posiadać wszechmoc - zdolność do spełniania wszystkich, nawet tych niemożliwych marzeń. 

Książka dostępna jest tylko w formie e-book'a.

ISBN: 978-83-7900-749-3
Premiera - 6.03.2017
Stron: 705
Cena:29,90

Ruszyła VI edycja konkursu LITERACKI DEBIUT ROKU




19 lutego rozpoczął się nabór tekstów do VI edycji konkursu „Literacki Debiut Roku” organizowanego przez Wydawnictwo Novae Res pod honorowym patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zadaniem konkursu jest wyłonienie w danym roku kalendarzowym najlepszej powieści, która nie była dotychczas nigdzie publikowana w wersji drukowanej.
Termin nadsyłania prac upływa 14 kwietnia 2017 roku. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 30 lipca. Na zwycięzców czekają nagrody:

#119 Miasto cieni - Ransom Riggs ~Każdy człowiek ma swoje słabości...~


Czasami w naszym życiu pojawiają się osoby, które zmieniają wszystko. Ukazują nam nowe drogi. Odkrywają przed nami to, co zatajone. Pokazują miejsca, których nikt nigdy nie odkrył. Zmuszają do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu. Te nowe osoby sprawiają, że stajemy się kimś innym. Być może uczą nas, jak być lepszymi wersjami siebie, ale czasami zdarza się również tak, że odbierają nam wszystko. Niszczą kawałek po kawałeczku. Jedni próbują zburzyć naszą linię obrony, inni ją tworzą. Nigdy nie możemy do końca zaufać drugiej osobie. Nie wiemy, jaka naprawdę jest, jakie ma zamiary. Możemy tylko czekać. Być może z czasem będziemy mogli powiedzieć, że znamy ją jak własną kieszeń, ale warto zastanowić się, czy to jest w ogóle możliwe? Każdy człowiek ma swoje słabości. Mogą być większe lub mniejsze. Warto nad nimi pracować. Może nie pozbędziemy się ich do końca, ale na pewno staniemy się silniejsi. Dobry przywódca wie, jakie są jego słabości i stara się zmienić je w stal, której nie można pokonać. Zadaje ciosy, ale również przyjmuje je na klatę i po każdym ciosie, wraca do walki. Nie istnieją osoby idealne. Każdy ma swoje mankamenty. Nie zmienimy tego, ale zawsze możemy walczyć. Walczyć o lepsze jutro i pracować nad sobą, by z czasem móc powiedzieć, że jest się z siebie dumnym, ponieważ to właśnie nasza opinia o nas samych jest najważniejsza. Kochani, zapraszam Was na recenzję wspaniałej, tajemniczej powieści Ransoma Riggsa, która zachwyca osobliwymi, starymi zdjęciami, które dodają uroku książce, a zarazem sprawiają, że jest mroczniejsza. ,,Miasto cieni" to świetna kontynuacja historii Jacoba Portmana i dzieci z ,,Osobliwego domu pani Peregrine". Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

czwartek, 9 marca 2017

#118 Klucz niebios - James Frey, Nils Johnson - Shelton ~Świat jest w zasięgu twych rąk...~

Czym jest wojna? Na to pytanie istnieje prawdopodobnie tylko jedna odpowiedź - Śmiercią. Niesie zniszczenie. Sprawia, że brat odwraca się od brata. Zabiera matkom dzieci. Niszczy wszystko i wszystkich na swojej drodze. Nic nie ma dla niej znaczenia. Wojna rekrutuje swych poddanych - posłańców śmierci, którzy zatracają się w krwi i cierpieniu. Czy istnieje choć jedna osoba, która przez nią nie ucierpiała? Nawet teraz czujemy jej konsekwencje. Ludzie pragną władzy. Chcą sprawować całkowitą kontrolę. Posuną się do najgorszych rzeczy, by zwyciężyć. Zdawałoby się, że w ich słabe ciała wstępują demony, które sieją postrach i mrok. Wojna to zaraza, której nie można wyleczyć. Nie stworzono szczepionki, która mogłaby ją powstrzymać. Choć większość ludzi pragnie pokoju, to zawsze znajdzie się ktoś, to pragnie czegoś więcej. Zrobi wszystko, by to zrobić. Nie zważa na ofiary. Nie patrzy na to, że przez jego czyny cierpią inni. Wszystko to, co naprawdę ważne traci znaczenie, a władza staje się punktem zapalnym. Nic nie powstrzyma wojny. Pozostaje tylko ludziom walczyć z całych sił o swoje człowieczeństwo. Kochani, zapraszam Was dziś na recenzję drugiego tomu fenomenalnej serii, która od pierwszej części zabiera do świata na pograniczu apokalipsy. ,,Klucz niebios" to niesamowita, elektryzująca kontynuacja, przy której nie można przejść obojętnie. James Frey i Nils Johnson - Shelton znowu zachwycają. Ta książka to całkowita zagadka. Czy znajdą się odważni, którzy postanowią ją odkryć?

poniedziałek, 6 marca 2017

Wyniki konkursu z ,,Koszmarem Morfeusza"!

Witajcie kochani :)

Dziś przychodzę do Was z wynikami konkursu, w którym do wygrania był jeden egzemplarz ,,Koszmaru Morfeusza" K. N. Haner.

Zadanie konkursowe polegało na podaniu tytułu i autora najromantyczniejszej piosenki wszech czasów. Wasze odpowiedzi były fantastyczne, ale tylko jedna z nich skradła moje serce.

Słuchałam jej w dzieciństwie, a później zapomniałam o tym pięknym, poruszającym utworze.

Glenn Medeiros - Nothing Gonna Change My Love For You <3


Zwyciężczynią konkursu jest...
Paulina Czajka!

Wysyłam do ciebie e-maila z wiadomością o wygranej. Jeśli w ciągu trzech dni nie dostanę odpowiedzi zwrotnej, wybiorę kolejna osobę.

Pozdrawiam :)

piątek, 3 marca 2017

#117 Bez szans - Mia Sheridan ~Miłość pojawia się w najmniej spodziewanym momencie...~

Miłość uderza niespodziewanie. Nie można się przed nią schronić. Nic nie jest w stanie jej powstrzymać. Kiedy już znajdzie swoją ofiarę, chwyta się każdych możliwych sposobów, by wygrać. Nic nie ma dla niej znaczenia. Nie ważne są pieniądze. Ma gdzieś pozycję społeczną. Liczy się tylko wygrana, a jest nią połączenie dwóch osób, które raz stanowią jedność. Nikt nie może się przed nią uchronić, ale również do jej pośpieszyć. To ona sama wybiera odpowiedni moment. Kiedy już zacznie działać, może wydawać się, że nie jest to odpowiedni czas. Możemy uważać, że to bez sensu. Miłość może tylko wszystko bardziej skomplikować. Nie jest nam potrzebna. Tylko że ma ona gdzieś nasze zdanie. Nie obchodzi jej to. Wie, co jest dla nas najlepsze. Czasami będziemy musieli podjąć niezwykle trudne decyzje, ale kiedy odnajdziemy już drugą połówkę naszej duszy, to choćby wszystko chciało nas rozdzielić, to miłość z niezwykłą siłą, będzie popychała te istoty ku sobie bez względu na wszystko. Kochani, jeśli regularnie odwiedzacie mojego bloga, to wiecie, że twórczość Mii Sheridan znajduje się u mnie na pierwszym miejscu. Kiedy jej kolejna książka trafia w moje ręce, to nie mogę być obiektywna. Od razu się w niej zakochuję i tak było również teraz. ,,Bez szans" podbiła moje serce i nie potrzebowała do tego armii rosłych mężczyzn z karabinami. Wystarczyła tylko historia, która mnie niezwykle wzruszyła. Nie wiem, jak ta kobieta to robi, ale jej książki niszczą moją duszę. Każda z nich jest dla mnie wyjątkowa i nigdy się to nie zmieni. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!