Wiatr rozwiewał jej długie włosy. Szlach wyrywał się z głębi serca. Nic nie mogła zrobić. Pragnęła rzucić się na pożarcie falom, niespokojnej toni, którą tak ukochała. W jej głowie narastał krzyk. Musiała go z siebie wyrzucić, ale nie mogła. Drgając w ramionach swojej ostatniej członkini rodziny, Caledonia patrzyła ze zgrozą w oczach na śmierć bliskich, ginących z ręki Pocisków Arica. Nie mieli litości. Ich uzależnienie było tak głębokie, że nie zatrzymali się nawet na chwilę i nie spojrzeli na ludzi, którym odbierali życie. To wszystko było jej winą. Matka zawsze jej powtarzała, żeby nie ufać tym pozbawionym kontroli żołnierzom, ale ten jeden raz, Caledonia wygłuszyła ostrzeżenie matki i darowała życie jednemu z nich. Teraz musiała patrzeć na jego zdradę i gwałtowną śmierć bliskich. W jej umyśle zapanowała pustka. Nic już nie będzie takie samo. Ukochany brat przepadł na zawsze, a to wszystko było jej winą…
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zysk i S-ka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 czerwca 2020
sobota, 24 lutego 2018
#208 Początek - Mercedes Lackey ~Obserwuj uważnie otoczenie, w którym się znajdujesz, ponieważ twoje spostrzeżenia mogą uratować Ci życie...~
Stuk. Stuk. Stuk. W ciemnościach kopalni słychać było tylko dźwięk młotka uderzającego o ściany skrywające wiele tak bardzo pożądanych kamieni szlachetnych. To właśnie one umożliwiały dzieciom spanie w chlewiku i dostawanie małej porcji posiłku, dzięki któremu mogły przetrwać. Nigdy nie najadły się do końca, brzuch bolał ich po kilku minutach, ale przynajmniej otrzymywali jako takie pożywienie, a dzięki niemu posiadali siłę pozwalającą im pracować. Mężczyzna, który opiekował się wszystkimi niechcianymi, porzuconymi młodymi osóbkami pragnął tylko kamieni, które w pocie czoła wydobywali z zimnych skał. Chłopiec nie rozumiał, dlaczego są dla niego tak bardzo ważne. Owszem, miały różne kolory i wielkości, ale co z tego? W kopalni było ich wiele, więc każdy mógł sobie ich poszukać. Praca, którą wykonywał, była niezwykle precyzyjna. Wiedział, że nie może się pomylić, ponieważ czeka go za to chłosta. Właściciel kopalni nie znał litości. Dzieciaki stanowiły tylko dla niego siłę napędową. Chłopiec czasami zastanawiał się, jak to by było, gdyby mógł odejść i już nigdy nie wejść do tego mrocznego, dusznego miejsca. Marzył o lepszym życiu, choć było to zakazane. Gdyby ktoś powiadomił jego pana o bredniach krążących po głowie chłopca, musiałby pożegnać się z życiem. Choć chłopiec był najcenniejszym pracownikiem, to właściciel go nienawidził. Zawsze, gdy go widział, mówił, że w chłopcu jest zła krew. Co to dokładnie oznaczało? Umorusany, głodny dzieciak nie miał pojęcia...
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Zysk i S-ka
sobota, 27 stycznia 2018
#199 Lila i Ethan: Nie kuś mnie - Jessica Sorensen ~Nieskazitelność jest największą skazą...~
Od początków istnienia naszego świata, zewsząd słyszymy o tym, że musimy być idealni. Niezachwiani spartanie, bohaterscy rycerze, piękne aktorki, przystojni muzycy - bez względu na epokę, którą pragniemy zbadać, słyszymy o jednym - ideale, do którego wszyscy dążą. Dzieciństwo kształtuję nasze przyszłe życie. To właśnie wtedy uczymy się poprawiać własne błędy, doskonalić się do przyszłego życia. Rodzice powtarzają nam, że powinniśmy dążyć do tego, czego pragniemy. Zgadzam się po części z tym stwierdzeniem. Realizujmy marzenia, ale uważajmy, aby nie zatracić przy tym samych siebie. Próby zlikwidowania naszych wszelkich wad oraz ciągła potrzeba akceptacji społeczeństwa, mogą zniszczyć naszą własną tożsamość. Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie są marionetkami, a świat wielką sceną, na której rozgrywa się przedstawienie. Zapomnijmy na chwilę o tym, czego oczekują po naszej postawie inni. Zagłębmy się we własne wnętrze i odnajdźmy osobę, która tak głęboko jest ukryta w naszym sercu. Pozwólmy jej wyjść z tej mrocznej jaskini i zacznijmy żyć pełną piersią. Jak to powiedział Horacy: Carpe diem. Chwytajmy dzień, kochani. Nie pozwólmy się stłamsić. Odnajdźmy samych siebie i przestańmy dążyć do ideału, ponieważ to on jest największą skazą. Bądźmy sobą. Kochajmy, uczmy się na własnych błędach, podejmujmy ryzyko. Nieskazitelność jest naszą największą wadą!
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Zysk i S-ka
niedziela, 19 listopada 2017
#182 Cel - Elle Kennedy ~Cierpliwość popłaca...~
Często pragnienie doprowadza nas do szewskiej pasji. Chcemy, aby wszystko stało się natychmiast. Myślimy, że możemy zdobyć wszystko w mgnieniu oka, ale to jedno z najgorszych kłamstw. Jeżeli na coś nie zapracujemy, nie możemy być całkowicie zadowoleni z osiągniętego celu. Cierpliwość to jedna z największych cnót. Umiejętność dostosowania się do sytuacji i powolnego zdobywania tego, czego się pragnie stanowi złoty klucz. Niekiedy chcemy osiągnąć coś zbyt szybko - sama mam z tym problem. Pragniemy tego czegoś w tym momencie, ale to tak nie działa. Musimy się postarać, zawalczyć o to, co jest dla nas ważne. Nie możemy się poddawać. Należy wstać po każdym ciosie z podniesioną głową i znów stanąć do walki o to, czego pragniemy. Wymarzony samochód? Musimy sami zdobyć na niego pieniądze, ponieważ podarunek od kogoś innego nie usatysfakcjonuje nas dogłębnie. Dobra ocena w szkole? Należy wziąć się w garść i nauczyć się tego, czego od nas wymagają. Osoba, w której jesteśmy zakochani? Cierpliwość może odegrać tu kluczową rolę, ponieważ związki wymagają poświęceń, a sam początek nawiązującej się relacji musi powoli się zacieśnić. Kochajmy, pragnijmy, walczmy, ale nigdy nie zapominajmy o tym, że najsłodsze owoce spadają z drzew na sam koniec. Nie przyśpieszajmy niczego na siłę. Pozwólmy, aby to wszystko stało się we właściwym czasie, ale również nie bądźmy obojętni i walczmy o to, czego pragniemy. Elle Kennedy to jedna z moich ulubionych autorek - ślepo sięgam po jej powieści, ponieważ wiem, że jej twórczość nigdy mnie nie zawiedzie. ,,Cel" to ostatni tom serii opowiadającej o czterech najlepszych przyjacielach - hokeistach, na których drodze stają wspaniałe, często zranione kobiety. Autorka ma dar do tworzenia historii, które chwytają za serce, jak i doprowadzają do łez z rozbawienia. Pełne sarkazmu, zabawne i wciągające. Seria ,,Off - Campus" gwarantuje doskonale spędzony czas, a ostatni jej tom niejednokrotnie porusza najczulsze struny duszy. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Zysk i S-ka
piątek, 9 czerwca 2017
#141 Przeznaczenie Violet i Luke'a - Jessica Sorensen ~Niektórych blizn nie można zagoić...~
Czy można zbudować swoje życie na nowo? Czy można zapomnieć o bolesnych ranach z przeszłości? Czy miłość ma uzdrawiającą moc? Każdy z nas ma za sobą ścieżkę pełną bólu, smutku, cierpienia. Nie istnieje na świcie człowiek, który nie ma choć jednego złego wspomnienia z dawnych lat. Życie jest niezwykle trudne, a każdy dzień stanowi walkę z samym sobą, swoimi ograniczeniami. Czy poznanie drugiej osoby może zapełnić pustkę w sercu? Gdy poznajemy kogoś nowego, nie możemy być do końca pewni, jaką rolę odegra w naszym życiu. Nie wiemy, jaki naprawdę jest w głębi serca oraz jakie są jego cele w związku z naszą osobą. Czujemy lęk, ale również ciekawość. Co, jeśli ta nowo poznana osoba stanie się naszą bliźniaczą duszą? Jeśli jako jedyna tak naprawdę nas rozumie? Choć możemy się bać, to i tak ostatecznie chcemy, aby ta osoba była z nami. Wydawałoby się, że życie przyjmie miliardy kolorów, ale co, jeśli ta osoba skrywa pewien sekret? Tajemnicę, która znów może nas zniszczyć? Czy warto zaryzykować i ulec nieokiełznanemu uczuciu? A może lepiej zapomnieć? Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która chwyciła mnie za serce, sprawiła, że moja dusza krwawiła, a w pewnych momentach uśmiech gościł na twarzy. ,,Przeznaczenie Violet i Luke'a" to wciągająca, poruszająca, hipnotyzująca powieść, o której nie można tak łatwo zapomnieć. Jessica Sorensen to autorka, która potrafi co i rusz niszczyć serce czytelnika, który czasami musi odłożyć książkę na bok, aby ochłonąć. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!
Etykiety:
Zysk i S-ka
środa, 31 maja 2017
#140 Projekt Królowa - Dominika Rosik ~Wykonaj strategiczny ruch, by wygrać całą rozgrywkę...~
Wspomnienia ciągle nam towarzyszą. Wszystko może je wywołać. Choćby były najgorsze, to i tak do nas powracają. Czasami wystarczy tylko jedna rzecz, innym razem wypowiedź - nie ważne co może przypomnieć nam jakiś wydarzenie z przeszłości, ono i tak znów nas zaatakuje. Wspomnienia dzielą się na dobre i złe - dobre to te, które sprawiają, że na naszej twarzy gości uśmiech i choć być może nasze serce wtedy znów zatapia się w smutku, to i tak towarzyszy mu wielka miłość, natomiast złe, to te, które ciągle nas niszczą, sprawiają, że nie możemy powstrzymać bólu, który do nas znów przyciągają. Czasami pragniemy zapomnieć o czymś, co zdarzyło się w przeszłości i wpłynęło na nas niesamowicie destrukcyjnie. Chcemy spokoju i bezpieczeństwa, których powracające wspomnienia nie gwarantują, a wręcz je zaburzają. Gdyby istniała tak możliwość, by wymazać to, co złe z naszej pamięci, czy bylibyście na to chętni? Powiem wam szczerze, że zastanawiałam się nieraz nad tym pytaniem i cały czas w moim umyśle kołacze tylko jedna odpowiedź - NIE. Choćby te wspomnienia były jak najgorsze, to przecież właśnie im zawdzięczam swoją siłę. Nie byłabym tą samą osobą, gdybym pozbyła się niektórych chwil ze swojej przeszłości... Zapraszam Was do zapoznania się z recenzją książki, która mnie niesamowicie zaskoczyła i zachwyciła. Nie spodziewałam się, że ktokolwiek potrafi napisać tak dobrze skonstruowany debiut literacki. Najwyraźniej byłam w błędzie, bo powieść Dominiki Rosik pt. ,,Projekt Królowa" to wciągająca, idealnie dopracowana, intrygująca historia, która skradła całkowicie moje serce i sprawiła, że CHCĘ WIĘCEJ!
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Secretum.pl,
Zysk i S-ka
poniedziałek, 26 grudnia 2016
#102 Układ - Elle Kennedy ~Nie oceniaj nikogo, dopóki nie poznasz jego przeszłości...~

Pozory mylą — wiecie o tym doskonale. Ile razy zdarzyło się wam ocenić kogoś po wyglądzie lub zachowaniu? Ile razy spojrzeliście na kogoś i pomyśleliście, że ta osoba całkowicie wam nie odpowiada? Zapewniam was, że działa to również w drugą stronę. Ludzie uwielbiają tworzyć historie i oceniać innych. Mamy wrażenie, że wszystko wiemy. Myślimy, że nic się przed nami nie ukryje. Patrząc na nowo poznanego człowieka, potrafimy wyrobić sobie opinię, często niepochlebną. Czemu skazujemy kogoś na potępienie, jeśli nie znamy jego historii? Nie wiemy, jaka jest jego przeszłość. Co spotkało go w życiu i ukształtowało tak, a nie inaczej. Jakim cudem wyrabiamy opinię o człowieku, którego wcale nie znamy? Nie zaprzeczajcie, że tak nie jest. Każdemu z nas się to zdarzyło. To normalne w ludzkiej naturze. Uwielbiamy oceniać innych. Nikt z nas nie jest idealny, ale może warto spojrzeć na kogoś z innej perspektywy. Odkryć, co stoi za tym, że jest taką osobą. Co o tym myślicie? Czy to w ogóle jest możliwe? Kochani, zapraszam was na recenzję książki, która wzruszyła mnie do głębi, zabrała w niesamowitą podróż odkrywania mocy miłości i zaleczyła rany. Wciągająca, magiczna, zabawna powieść, którą warto poznać i odkryć jej wszystkie sekrety. Zapraszam!
Etykiety:
Zysk i S-ka
wtorek, 2 sierpnia 2016
#62 Ocalenie Callie i Kaydena - Jessica Sorensen

Każdy skrywa pewne tajemnice i nie chce, by wyszły na światło dzienne. Boimy się ich, że ktoś się dowie i już nigdy nie spojrzy na nas tak jak wcześniej. Najgorsze są te, które nie powstały z nasze winy. Chronimy naszych sprawców. Czemu? W końcu to oni zawinili, a nie my, ale nie potrafimy powiedzieć głośno o naszym cierpieniu. Czujemy wstyd, smutek, często sami się obwiniamy. Ukrywamy nasze sekrety przez wiele lat i być może nigdy ich nie ujawnimy, ale czasami pojawia się w naszym życiu osoba, która zdobywa nasze zaufanie i sprawia, że chcemy rozbić mur, którym się ogrodziliśmy i walczyć o wolność, nowe życie. Strach jest przejmujący, paraliżuje nas, ale czujemy, że tylko jeśli wyjawimy najgorsze sekret, wtedy wszystko stanie się lepsze. Zrzucimy wtedy kajdany, które nas okalają i będziemy pieli się na sam szczyt i już nikt nie odbierze nam bezpieczeństwa oraz wolności. Przychodzę dziś do Was z recenzją wzruszającej, pięknej książki, do której mam wielki sentyment, czyli ,,Ocalenia Callie i Kaydena" autorstwa Jessici Sorensen. Zapraszam!
Etykiety:
Zysk i S-ka
czwartek, 28 lipca 2016
#60 Błąd - Elle Kennedy (Book Tour)

Etykiety:
Book Tour,
Zysk i S-ka
poniedziałek, 28 marca 2016
#13 Przypadki Callie i Kayden - Jessica Sorensen

Każdy z nas nosi w sobie ból. Każdy ma tajemnice, które nie mogą wyjść na jaw. Niezależnie od tego, czym są spowodowane, odczuwamy smutek oraz boimy się, co będzie, jeśli ktoś je odkryje. Zastanawiamy się, czy wtedy ukażemy mu się w innym świetle i jego uczucia do nas się zmienią. Boimy się tego. A może niepotrzebnie? Może odkryty sekret przez właściwą osobę, sprawi, że wszystko zmieni się na lepsze, że przestaniemy się bać i zawalczymy ze swoimi koszmarami. Kto wie? Jedyne co może nas poprowadzić w życiu, jest nadzieja. Nadzieja, że kiedyś nasze życie będzie wyglądało inaczej. Będzie szczęśliwsze.
,,W trakcie naszej egzystencji pojawia się ten jeden przypadek, który zbliża nas do siebie i przez chwilę nasze serca biją tym samym rytmem."
Hipnotyzująca opowieść o przeznaczeniu, przyjaźni i uzdrawiającej sile miłości.
Dla Kaydena cierpienie w milczeniu było jedynym sposobem, by przeżyć. Jeśli miał szczęście, nie wychylał się i wypełniał polecenia, mógł przetrwać kolejny dzień. Jednak pewnej nocy, kiedy zdawało się, że jego szczęście – a może nawet i życie – właśnie się kończy, pojawił się anioł imieniem Callie. Kayden został ocalony…
Callie nie wierzyła w szczęśliwe zrządzenia losu. Przynajmniej od czasu swoich dwunastych urodzin, gdy odebrano jej wszystko. Kiedy najgorsze już minęło, dziewczyna pogrzebała uczucia i przysięgła nigdy nikomu nie zdradzić, co się naprawdę wydarzyło. Teraz, sześć lat później, nadal zmaga się z bolesną tajemnicą…
Gdy traf sprawia, że Kayden i Callie zaczynają uczęszczać do tego samego college’u, chłopak z determinacją postanawia poznać bliżej piękną dziewczynę, która odmieniła jego los. Jest przekonany, że Callie nie pojawiła się w jego życiu bez powodu. Im bardziej próbuje stać się częścią jej świata, tym mocniej uświadamia sobie, że tym razem to ona potrzebuje ocalenia…

,,12. Sprawdź, jak daleko potrafisz dotrzeć, nawet jeśli się boisz."
,,Przypadki Callie i Kaydena" to opowieść pełna smutku, sekretów, zaufaniu. Nie raz się przy niej wzruszyłam. Każdy z bohaterów jest zraniony przez osoby, które powinny ich chronić. To najpiękniejsza opowieść o zaufaniu oraz nadziei, którą kiedykolwiek przeczytałam. Niesie ze sobą pewne przesłanie — każdy z nas powinien reagować, kiedy widzi coś złego. Nie możemy się bać - być może w ten sposób ocalimy komuś życie.
,,3. Choć raz zrób, do cholery, to, co chcesz, zamiast tego, co uważasz, że powinieneś."
Jessica Sorensen stworzyła książkę, która jest pełna nadziei. Niesamowita historia, rzeczywiste postacie oraz mnóstwo refleksji na temat życia. Powiem szczerze, że od dawna chciałam ją przeczytać. Znalazłam ją w bibliotece i od razu wiedziałam, że będzie moja. Zamierzam ją kupić. Zawładnęła moim sercem. Mam słabość do postaci, które zostały zranione. Może czas o nich opowiedzieć.
,,Czerp z dnia pełnymi garściami, złap go za rogi i spraw, by stał się taki, jak zechcesz."

Callie od dwunastego roku życia skrywa pewien sekret. Ludzie w rodzinnym miasteczku myślą, że jest dziwna. Ma krzywo ścięte włosy, ubiera się w łachmany i nie ma znajomych. Niestety życie było dla niej okrutne, a może lepiej by powiedzieć, że bliska osoba. Chce tylko uciec. Kiedy wyjeżdża do college'u poznaje Setha, który szybko staje się jej najbliższym przyjacielem, osobą której ufa. Ta zamknięta w sobie dziewczyna powoli się otwiera. Ten proces trwa długo, ale zaczyna mieć nadzieję. Kayden został naznaczony bliznami przez najbliższą osobę. Ciągły strach i ból spowodowały, że skrywa wszystko pod fasadą obojętności. Niestety to, co dzieje się w jego sercu nie może zostać zapomniane. Odkąd Callie go uratowała, cały czas o niej myśli. Chce jej tylko podziękować, ale nie wie, że nawiąże się między nimi nić porozumienia, która z czasem przerodzi się w najczystsze uczucie — miłość. Zanim Seth został przyjacielem Callie musiał się bardzo postarać, by zdobyć jej zaufanie. Zraniony przez ukochaną osobę powoli zaczyna wychodzić do ludzi. Luke ma nieciekawą sytuację w domu. Każdy z bohaterów książki skrywa pewien sekret, który powinien wyjść na jaw. Z wielką niecierpliwością czekam, aż dorwę ich historie.
,,- To, że świat jest pełen zła, nie oznacza, że pozwolę się przygnębiać — cały czas mi powtarzała. - Zasługuję na to, by być szczęśliwa."
Co mogę powiedzieć o tej książce na koniec? ,,Przypadki Callie i Kaydena" to piękna powieść, która sprawi, że inaczej spojrzycie na świat i przekonacie się, że są na nim osoby nam przeznaczone. Wystarczy tylko im zaufać i zacząć żyć pełnią życia. Ta książka, mimo że pełna jest bólu, przyniesie wam nadzieję. Czym prędzej po nią sięgnijcie. Nie pożałujecie!
Tytuł: Przypadki Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 8 czerwca 2015
ISBN: 9788377856963
Liczba stron: 368
Ocena: 6/6
Etykiety:
Zysk i S-ka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.





