
Co się stanie, jeśli stracimy własną tożsamość? Jeśli nasze wspomnienia przepadną, a my nie będziemy umieć stwarzać nowych? Kiedy amnezja okaże się niewyleczalna? Każdego z nas definiuje przeszłość. To ona nas kształtuje, to dzięki niej jesteśmy tym, kim jesteśmy. Nieważne jak okrutna się okazuje i tak wiemy, że zawsze będzie nam towarzyszyła. Bezustannie się zmieniamy, stajemy się lepszą wersją siebie. Wymaga to od nas wiele wysiłku, ale wspomnienia, które po tym pozostają, są warte wszystkiego. Jak to byłoby je stracić? Wyobraźmy sobie, że budzimy się pewnego dnia w łóżku obcego mężczyzny oraz nieznanym domu. Idziemy to łazienki, spoglądamy w lustro i ...szok. Widzimy w nim 40-letnią kobietę, a przecież mamy dopiero 21 lat. Jak to możliwe? Wpadamy w panikę. Nagle za nami pojawia się ten obcy mężczyzna i twierdzi, że jest naszym mężem. Przecież to niemożliwe. Tłumaczy nam, że straciłyśmy wszystkie wspomnienia i nie potrafimy tworzyć nowych. Jak byście się poczuli? Za każdym razem, kiedy zaśniecie, wasza pamięć wymazuje wszystko i każdego dnia od nowa przeżywacie ten sam koszmar, choć na drugi dzień w ogóle tego nie pamiętacie. Wiem, że to wydaje się nierealne, ale tak właśnie wygląda życie Christine, która w tajemniczych okolicznościach zapadła na amnezję, której nie da się wyleczyć. Zapraszam Was dziś na recenzję książki S. J. Watson'a pt. ,,Zanim zasnę", która całkowicie mnie pochłonęła i zrobiła wielki mętlik w głowie!
Szablon stworzony z
przez
Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.