sobota, 22 lipca 2017

Sierpniowe zapowiedzi wydawnictwa Psychoskok...

Witajcie kochani :)
Jak wam mijają wakacje? Wybieracie się gdzieś, a może już wróciliście? Co wolicie: słoneczne plaże, zapierające dech w piersiach góry, piękne jeziora? Niezależnie od tego, gdzie pragniecie wyruszyć, przyda wam się książka, która umili wakacyjny czas. Poniżej prezentuję wam zapowiedzi książkowe wydawnictwa Psychoskok, które ujrzą światło dzienne w sierpniu. Może znajdziecie coś dla siebie :)


Nić Ariadny - Lidia Tasarz




Główną bohaterkę powieści poznajemy w momencie, kiedy budzi się leżąc w szpitalnym łóżku. Jak się tu znalazła? I dlaczego? Kim są ludzie wokół niej? Kim jest ona sama...? Czy Monika Palmer jest rzeczywiście Moniką Palmer? Amnezja spowodowała, że dziewczyna nie wie co jej się właściwie przytrafiło. Tę prawdę pozwalają jej odkryć poszczególne osoby stawiane na jej drodze przez samo życie, mnóstwo poszlak w postaci gazet i listów, a także niespodziewane przebłyski w pamięci. ,,Nić Ariadny” to niezwykle ciekawa i zasługująca na uznanie opowieść o szukaniu prawdy, podążaniu po nitce do kłębka. Szybka akcja, nieoczekiwane zwroty akcji i melancholijne retrospekcje sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem, będąc wciąż zaskoczonym. Lidia Tasarz posłużyła się narracją pamiętnikową, pierwszoosobową. Dzięki temu uzyskała efekt pełnej subiektywizacji zdarzeń, a co za tym idzie – umożliwiła czytelnikowi przeżywanie wszystkich rozterek, zdarzeń i uczuć razem z bohaterami.
PREMIERA: 11. 08. 2017

środa, 19 lipca 2017

#155 Fałszywy pocałunek - Mary E. Pearson ~Czy obowiązek jest ważniejszy niż miłość?~ [Przedpremierowo]


Co bardziej do ciebie przemawia - obowiązek, czy miłość? Co jest dla ciebie ważniejsze? Wyobraź sobie, że żyjesz w innym świecie, w którym obowiązują brutalne zasady. Jeśli jesteś mężczyzną, oczekują od ciebie opanowania i waleczności, od kobiety natomiast wymaga się bezsprzecznego posłuszeństwa i skromności. Masz swoje obowiązki - musisz je należycie wypełniać, ponieważ za każdy przejaw buntu czeka cię kara. Brzmi okropnie, prawda? Jak ktokolwiek mógłby odbierać ci wolność, tylko po to, aby spełniać swoje zachcianki? Postaw się teraz na miejscu dziewczyny, która musi podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu. Reprezentuje rodzinę królewską, nie przysługują jej praktycznie żadne prawa, ponieważ jako księżniczka zmuszona jest słuchać poleceń władcy. Młoda dziewczyna w imię kraju zostaje zmuszona zaręczyć się z następcą tronu innego państwa, aby uzyskać tak potrzebny sojusz, który pomoże zniszczyć barbarzyńców raz na zawsze i zbudować potęgę militarną, której nikt nie skrzywdzi. Wydawałoby się, że wybór jest prosty. W końcu ta młoda kobieta, która jeszcze nie zaznała życia, powinna się poświęcić dla dobra innych. Dlaczego? Czemu ktokolwiek ma odebrać jej prawo do szczęścia? Jakim prawem ma oddać swoją wolność obcemu człowiekowi? Księżniczka musi wybrać czy ważniejszy dla niej jest obowiązek względem kraju, czy może własne szczęście. Czy chęć znalezienia miłości będzie większa niż wbijane od dziecka posłuszeństwo? Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która jest jedną z najlepszych, jaką przeczytałam w tym roku. Tajemnicza, pełna zwrotów akcji, niebanalna, intrygująca historia, przy której nie można przejść obojętnie. Już niedługo na rynku wydawniczym zadebiutuje pierwszy tom serii ,,Kroniki Ocalałych" autorstwa Mary E. Pearson, który zachwyci was od pierwszej strony. ,,Fałszywy pocałunek" to powieść, której się nie zapomina. Gwarantuje wam od samego początku niesamowitą przygodę, w którą musicie wyruszyć. Czy jesteście ciekawi tej pozycji? Jeśli tak, jak najszybciej się z nią zapoznajcie. A może nie jesteście jeszcze przekonani? W takim razie może dalsza część mojej recenzji was do tego zachęci. Zakochałam się w tej historii i nie mam pojęcia, jak wytrzymam do wydania kontynuacji. Czuję, że nie będzie to łatwe doświadczenie, ale kiedy już pojawi się ona w księgarniach, będę pierwszą osobą, która ją zakupi. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

wtorek, 18 lipca 2017

#154 Czarny kot w walizce - Lucyna Małolepsza ~Czy można odwrócić zły los? Czy można zamienić niefart w szczęście?~ [Patronat medialny]


Piękna grecka plaża, niesamowite indyjskie świątynie, magiczne ojczyste Karpaty - wojaże, o których trudno zapomnieć czekają, aż w końcu zdecydujesz się zwiedzić najbardziej tajemnicze, mistyczne, romantyczne zakątki świata. Czy marzyliście kiedyś, aby wyjechać w nieznane? Zwiedzić lądy pełne magii? Zapomnieć na chwilę o codziennych problemach, podnieść wysoko głowę i zmierzyć się z przygodą życia? Co stoi wam na przeszkodzie? Zawsze znajdujemy różne wymówki - a to czas nie jest najlepszy, a to pieniądze za wycieczki są kolosalne, albo najpopularniejsze - przecież nie dam sobie rady, lepiej zostać w miejscu, które dobrze znam. Każdy z nas ma czasami takie myśli. Odczuwamy obawy przed oddaleniem się od tego, co tak dobrze znamy, a wymówki tylko utwierdzają nas w tej decyzji. Boimy się tego, co może nas spotkać w innym kraju - przecież obowiązują tam inne zasady, ludzie mają swoje obyczaje, a prawa stanowią przeciwieństwo naszych. Tylko, czy właśnie to nie jest piękne w podróżach? Trafiamy do miejsca, który bardzo różni się od rodzinnego miasta, poznajemy nową kulturę, przez chwilę żyjemy innym życiem, mamy okazję do tego, aby sprawdzić swój prawdziwy charakter i poznać samego siebie. Nie wiem, jak wy, ale marzę o tym, aby udać się w nieznane. Przeżyć przygodę życia. Od wielu miesięcy zastanawiam się nad długim wyjazdem, który pozwoli mi bliżej poznać otaczający mnie świat i poznać jego prawdziwe piękno. Wiem, że nie spocznę, zanim nie zrealizuję swojego marzenia, a książka pani Lucyny Małolepszej jeszcze bardziej utwierdziła mnie w swoim przekonaniu. ,,Czarny kot w walizce" to trzydzieści cztery opowiadania, z których jedno zajmuje około trzech stron. Dawno nie czytałam tak sympatycznej, zabawnej książki, w której autorka wraz z przyjaciółmi i mężem, którego zwą Generał ,przeciwstawia się pechowi i pokazuje, że w każdej sytuacji można odwrócić fatum na swoją korzyść. Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tej magicznej pozycji? Jeśli tak, zapraszam was do zapoznania się z całą recenzją!

poniedziałek, 17 lipca 2017

#153 Tajemnica wyspy Flatey - Viktor Arnar Ingólfsson ~ Co łączy dawne historie wikingów z brutalnymi śmierciami we współczesnym świecie? ~ [Przedpremierowo]


Tajemnicza księga, mroczne opowieści, pradawne rytuały, okrutne zabójstwa - to wszystko stanowi elementy wielkiej spirali nakręconej wiele lat temu. Czy we współczesnym świecie nadal możemy poczuć wpływ dawnych legend? Ile razy w swoim całym życiu mogliśmy spotkać się ze starożytnymi historiami? Czy mogą one nas czegoś nauczyć? Dawno, dawno temu na pewnym statku pewien mężczyzna stworzył zagadkę, którą odgadnąć może tylko największy znawca tajemniczej księgi ,,Flateyjarbók" opisującej pradawne bitwy, wojny, intrygi wikingów. Mężczyzna stworzył coś, co na wiele wieków zajęło umysły najwybitniejszych geniuszy. Nikt nie potrafił rozwiązać tej zagadki. ,,Flateyjarbók" po wielu latach trafiło tam, gdzie jego miejsce - na malutką wyspę Flatey, gdzie czas płynie jednostajnym rytmem. Nikt tu się nie śpieszy, życie każdego mieszkańca to codzienna rutyna. Wydawałoby się, że nic nie może wyrwać osób zamieszkujących wyspę z ich urokliwego otępienia, ale wtedy na pobliskiej wysepce zostają odkryte zwłoki. Kim jest tajemniczy mężczyzna, który najwyraźniej spędził zimę w zapomnianym przez wszystkich miejscu? Co wspólnego z jego śmiercią ma tajemnicza księga? Kochani, zapraszam was na recenzję książki, co do której mam mieszane uczucia. Spodziewałam się niesamowitego, świetnie skonstruowanego kryminału, gdy wciągnie mnie od samego początku, a historia opisana w ,,Tajemnicy wyspy Flatey" zaczęła rozkręcać się dopiero po 100 stronach, choć cała powieść ma ich tylko 255. Viktor Arnar Ingólfsson miał bardzo ciekawy zamysł, ale nie wykorzystał go w pełni. Pomijając te wady, ,,Tajemnica wyspy Flatey" potrafi zaskoczyć. Zapraszam was do zapoznania się z całą recenzją!

niedziela, 16 lipca 2017

#152 Szóstka wron - Leigh Bardugo ~Czy pieniądze to wszystko, co liczy się w życiu?~


Kto z nas nie chciałby mieć milionów na koncie, pięknego, wielkiego domu, drogiego samochodu? Mówi się, że ludzie w obecnych czasach zrobią wszystko, aby zdobyć upragnione pieniądze. Często zatracają samych siebie w szaleńczej pogoni, która często kończy się tym, że pozostają sami. Choć mają to, czego tak bardzo pragnęli, najbliżsi się od nich odwracają. Zmęczeni ciągłymi pretensjami, samotnością postanawiają odciąć się od tych toksycznych sytuacji, które niszczą ich dusze. Możemy zadać sobie pytanie, czy pieniądze są ważne. Jak byście odpowiedzieli? Według mnie są bardzo przydatne. W końcu dzięki nim możemy zaspokoić nasze najpilniejsze potrzeby. Kupujemy ubrania, jedzenie, wydajemy je na codzienne przyjemności. Pieniądze pomagają w życiu, ale czy są jedynym, co się w życiu liczy? Czy naprawdę znaczą tak wiele, abyśmy niszczyli nasze rodziny? Niektórzy twierdzą, że za pieniądze można kupić wszystko, ale czy na pewno? Czy możemy zapłacić komuś, aby naprawdę nas pokochał? Czy dzięki niezliczonym banknotom możemy zapewnić sobie nieśmiertelność? Czy w ten sposób możemy zyskać czyjś szacunek? Nie. Zdecydowanie nie. Pieniądze nie zagwarantują nam wszystkiego, dlatego warto czasami się zatrzymać, zatroszczyć się o siebie i bliskich i spróbować zapanować nad tą ciągłą pogonią za tym, co choć czasami uszczęśliwia, to niekiedy może zniszczyć. Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która z całą swoją tajemniczością i brutalnością wgryzła się w moje serce. ,,Szóstka wron" to jedna z najlepszych powieści fantastycznych, jaką czytałam w życiu. Leigh Bardugo sprawiała, że z ciarkami na rękach zapoznawałam się z przygodami bohaterów i wzdychałam z zachwytu nad ich sprytem. Ta książka okazała się dla mnie najpotężniejszym narkotykiem, którego nie mogę przestać pragnąć. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

czwartek, 13 lipca 2017

#151 Uwikłani. Chandler - Laurelin Paige ~Czy oprzesz się pożądaniu? A może wpadniesz prosto w jego sidła?~


Temu mężczyźnie nie można się oprzeć. Uwodzi samym spojrzeniem. Rozpala do czerwoności zmysły uśmiechem. Każdy jego ruch emanuje seksapilem. Kobiety pragną spędzić z nim noc. Ten mężczyzna za punkt honoru uważa doprowadzenie ich do wielkiej przyjemności. Nie jest przyzwyczajony do tego, że ktoś mu odmawia. Zresztą, komu przyszłoby to do głowy? Ten mężczyzna nie boi się korzystać ze swojego uroku. Uwielbia szybkie samochody i upojne nocy. Wiecie, o kim piszę? Oczywiście o Chandlerze Pierce - seksownym, młodszym bracie Hudsona z serii ,,Uwikłani", który potrafi oczarować każdą kobietę. Ten mężczyzna nie ugania się za kobietami, same do niego przychodzą. Do czasu... Kiedy na twojej drodze pojawia się osoba, która przyciąga cię niczym magnes i sprawia, że nie możesz myśleć o nikim innym, wiedz, że przepadłeś. Nic cię już nie uratuje. Możesz bronić się ze wszystkich sił, ale i tak o niej nie zapomnisz. Każdego dnia jej wspomnienie będzie cię nawiedzało, a jeśli nie wykonasz żadnego ruchu, będziesz tego żałować do końca życia! Kochani, chciałabym opowiedzieć wam dziś o książce, która okazała się wspaniałym sposobem na oderwanie od rzeczywistości. Laurelin Paige to autorka, po której książki zawsze sięgam z uśmiechem. Wiem, że autorka potrafi zaskoczyć, a sięgniecie po serię ,,Uwikłani" stało się moim priorytetem. Wiem, że zaczęłam ją niestandardowo, ponieważ zaczęłam ją od dodatku, który opowiada o Chandlerze Pierce, który jej młodszym bratem głównego bohatera tego cyklu. Przyznam szczerze, że zaspoilerowałam sobie trochę historii Alayny i Hudsona, ale to nic nie zmieniło, i tak mam zamiar sięgnąć po ich powieść. ,,Uwikłani. Chandler" to opowieść, którą pochłania się w mgnieniu oka. Wciągająca, seksowna, intrygująca - niezwykle umiliła mi te deszczowe wakacyjne dni, w których jedynym pocieszeniem jest serial lub dobra książka i właśnie taką okazała się historia Chandlera i Genevieve. Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej? Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

poniedziałek, 10 lipca 2017

#150 Alicja w Krainie Czarów i Tajemniczy ogród - Wydawnictwo [ze słownikiem] ~Czy chciałbyś zacząć czytasz książki po angielsku?~


Czy chcielibyście płynnie czytać książki w ich oryginalnym języku? Czyż nie byłoby cudownie, pewnego dnia usiąść z powieścią z zakresu literatury klasycznej w ręku i rozkoszować się nią w obcym języku? Pewnie niektórzy z was pomyślą sobie, że to niemożliwe. Bojąc się własnych ograniczeń, odczuwamy irracjonalny strach przed tym, co nowe. Nie chcemy zmierzyć się z własnymi granicami i je przekroczyć. Wielu z nas boi się sięgać po powieści napisane w języku angielskim. Odpycha nas perspektywa ciągłego korzystania ze słownika oraz nieudane próby przetłumaczenia tekstu samemu. Wiecie o tym, że można to zmienić? Ostatnio cały czas myślałam o tym, aby zacząć czytać książki w ich oryginalnym języku. Bałam się, że sobie nie poradzę. Myślałam, że nic nie zrozumiem i zniechęcę się po paru stronach, aż natrafiłam na wydawnictwo, które oferuje swoim czytelnikom pozycje z literatury klasycznej w języku angielskim, w którym można również znaleźć słownik pomagający w zrozumieniu tekstu (więcej o tym ciekawym pomyśle, dowiecie się, czytając całą recenzję). Jak myślicie, czy udało mi się przebrnąć przez całą książkę? A może zrezygnowałam po paru stronach? Czy czytanie po angielsku jest tak trudne, jak się wydaje? Odpowiedzi na te, jak i również inne pytania znajdziecie w dalszej części recenzji!

środa, 5 lipca 2017

#149 Przebudzenie Króla - Maggie Stiefvater ~Czy będziemy potrafili dalej żyć, gdy prawda wyjdzie na jaw?~


Każda historia ma swoje zakończenie - czasami szczęśliwe, kiedy indziej nie. Nie możemy tego powstrzymać. Choć możemy pragnąć, aby coś nigdy się nie skończyło, to i tak prędzej, czy później nastąpi koniec. Wyobraźcie sobie, że od wielu miesięcy szukacie tajemniczej istoty, którą znacie tylko z legend. Czujecie, że jesteście coraz bliżej odkrycia pradawnej tajemnicy, która może zmienić całe wyobrażenie świata. Nigdy nie byliście tak blisko. Wystarczy zrobić jeden krok, aby to wszystko zakończyć. Pytanie brzmi, czy jesteście na to gotowi. W końcu wasze życie zmieni się wtedy o 180 stopni. Nic nie będzie takie same. Może okazać się, że istota, którą poszukiwaliście od wielu lat, tak naprawdę jest wytworem wyobraźni - nie istnieje, a wy poświęciliście całe życie na marne. Może okazać się również, że istota z legend istnieje. Ujawnicie ją światu. W końcu odnajdziecie to, czego tak bardzo pragnęliście, ale co stanie się, kiedy już odkryjecie prawdę. Czy wyobrażacie sobie życie bez celu, który kształtował was przez lata? Wszystko się skończy. Będziecie musieli powrócić do rzeczywistości. Zaprzestać szaleńczych prób odkrycia prawdy, ponieważ nie pozostanie już nic do odkrycia. Czy jesteście na to gotowi? Zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która jest zwieńczeniem historii o tajemniczym Glendowerze. ,,Przebudzenie Króla" zniszczy wasze wszelkie wyobrażenia, zabierze w najstraszniejszą, a zarazem zachwycającą przygodę w głąb tajemniczych legend, które czekają, aż ktoś odkryje prawdę. Maggie Stiefvater przygotowała zakończenie, które na długo zapada w pamięci. Jestem oczarowana tą historią, ale czemu tak właśnie jest, dowiecie się, zapoznając się z całą recenzją!

niedziela, 2 lipca 2017

~Zapowiedź~ Zaginiona Flota PRZESTRZEŃ ZEWNĘTRZNA: Strażnik - Jack Campbell



Jack Campbell
Zaginiona Flota PRZESTRZEŃ ZEWNĘTRZNA: Strażnik

Premiera 18 sierpnia




  •  Zaginiona Flota to światowy bestseller, książki z serii zostały przetłumaczone na kilkanaście języków (w tym także rosyjski, francuski i polski).
  • Seria ta jest uważana za jedną z najlepszych ze swojego gatunku.
  • Największym uznaniem cieszą się sceny batalistyczne opisane przez Campbella, i przyznać trzeba, że opisy te, to prawdziwy majstersztyk.

#148 Przebudzenie Morfeusza - K. N. Haner ~Miłość czasami niesie za sobą cierpienie...~ (PRZEDPREMIEROWO)


Miłość - uczucie, które sprawia, że patrzysz na świat z innej perspektywy, zauważasz otaczające cię piękno, pragniesz spędzać czas z ukochaną osobą. Namiętność, szczęście, bezpieczeństwo - właśnie to powinno kojarzyć się z więzią, która rozkwita między dwoma osobami. Miłość nie powinna przynosić bólu, ale niestety, tak również się zdarza. Wyobraź sobie, że osoba, którą kochasz rani cię na każdym kroku. Nie potrafi nad tym zapanować, a może po prostu nie chce. Cierpienie i strach jest nierozerwalnie z nią związane, a mimo to nie potrafisz odejść... Zapomnieć. Nawiedza cię w snach, rozpala zmysły, ukazuje swoją miłość, aż tu nagle znowu się to dzieje - znów cię rani. Wiesz, że na dłuższą metę nie ma to sensu, ale i tak nie potrafisz odwrócić się do tej osoby plecami. Boisz się jej utraty - wiesz, że z nią czeka cię samo niebezpieczeństwo, a mimo to nie zważasz na nie. Codziennie stawiasz czoła światu, który pragnie cię zniszczyć, aby wieczorem zapaść w objęcia swojej miłości i zapomnieć o wszystkim. Aż nagle pewnego dnia pojawia się ON - mały chłopiec, którego nosisz pod sercem. Czy będziesz potrafiła żyć z nim w świecie, gdzie jego życie jest zagrożone? Czy może oderwiesz się od tego, co złe, aby zagwarantować mu bezpieczeństwo, nawet za cenę miłości? Kochani, zapraszam was dziś na recenzję książki, która nie raz sprawiła, że miałam ochotę coś zniszczyć. Nie wyobrażacie sobie, ile razy chciałam rzucić nią o ścianę i skrzywdzić autorkę za to emocjonalną huśtawkę, wylane łzy i gniew kipiący pod skórą. K. N. Haner powraca na rynek czytelniczy z zakończeniem swojej namiętnej, mrocznej serii, która rozpala zmysły i często doprowadza do szewskiej pasji. ,,Przebudzenie Morfeusza" mnie zniszczyło, sprawiło, że nie mogłam sięgnąć po inną powieść, a w moim umyśle cały czas odgrywała się historia, którą usieli przejść bohaterowie. Uprzedzam - zanim zaczniecie czytać, napijcie się melisy, albo czegoś mocniejszego, ponieważ ta historia was zniszczy. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!