Ostatnio na blogu pojawiają się same recenzje, a akcje powstałe we współpracy z innymi blogerami bardzo rzadko. Od jakiegoś czasu myślałam, by to zmienić. Potrzebowałam tylko natchnienia. Chciałabym, by na moim blogu pojawiały się również posty około książkowe. Oglądając ostatnio serial ,,13 powodów" pomyślałam, że ciekawym pomysłem byłoby stworzenie postu, w którym różni blogerzy polecają seriale powstałe na podstawie książek. Być może niektóre z nich oglądaliście. Mogły się wam spodobać lub nie. Dzięki tym ,,polecajkom" dowiedziałam się o istnieniu niezwykle ciekawych seriali i mam zamiar w najbliższym czasie nadrobić braki w tej tematyce, a tymczasem zapraszam was do zapoznania się najlepszymi serialami na podstawie książek, które zachwyciły moich dzisiejszych gości!
niedziela, 7 maja 2017
piątek, 5 maja 2017
#133 Król Kruków - Maggie Stiefvater ~Przepowiedni nie można zmienić...~
Dawno, dawno temu... - właśnie w ten sposób zaczyna się większość baśni. Historie szeptane w ciemności. Słodkie dzieciątka, które zw zniecierpliwieniem czekają, aż mamusia zawoła je do łóżka i otworzy książeczkę pełną niesamowitych opowieści. Legendy to przekazywane sobie z pokolenia na pokolenie historie, które pełne są fantastycznych stworzeń, ale również zawierają szczyptę prawdy. Każda kultura słynie z magicznych opowieści, które fascynują. Nie chcemy wierzyć, że są prawdziwe. Uważamy, że to tylko bajki, które mają zapewnić rozrywkę dzieciom, a jeśli zajdzie taka potrzeba nastraszyć. Wydawałoby się, że to stek bzdur. Przecież czary nie istnieją, duchy nie chadzają drogami żywych, a tzw. wróżki to osoby szukające łatwego zarobku, które korzystają z naiwności ludzi. Co, jeśli jednak są prawdziwe? Jeśli dawne legendy okażą się prawdą w każdym calu, magia krąży po naszym świecie, zmarli są wśród nas, a czarownice kryją swoją moc? Zapraszam do zapoznania się z recenzją powieści, która skradła moje serce i zachwyciła wykreowanym światem. ,,Król Kruków" to tajemnicza, magiczna, intrygująca książka rozpoczynająca niesamowitą serię, gdzie pradawne moce pragną zawładnąć światem, a prastare legendy okazują się prawdą. Maggie Stiefvater to autorka, która nie boi się wyzwań, a jej historie pełne są czarów, które sprawiają, że czytelnik nie może się oderwać od czytanej pozycji. Co takiego jeszcze znajdziecie w tej książce? Dowiecie się, zapoznając z całą recenzją!
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Uroboros,
Zażyj kultury
środa, 3 maja 2017
#132 Ostatni bierze wszystko - Miroslav Žamboch ~Magia kryje się w sercu...~
Rodzina określa człowieka. Sprawia, że czuje się silny i gotowy zmierzyć z nadciągającą przyszłością lub niszczy go od środka, nie zważając na nic. Osoby, których bliscy ich wspierają i walczą o nich na każdym kroku, są szczęściarzami. Mogą pojawiać się problemy. Życie pisze różne scenariusze, ale miłość rodziców, dziadków, rodzeństwa sprawia, że mamy siłę podnosić się po każdym upadku. Jeśli natomiast osoby, które powinny nas wspierać, mają gdzieś naszą przyszłość i krzywdzą nas na każdym kroku, nie są warci, by o nich pamiętać. Możemy czuć ból w samym rdzeniu naszej duszy, który niczym tonący statek ściąga nas w otchłanie bezkresnego morza, ale wtedy odnajdujemy swoją siłę, która nie zależy od osób, które nas otaczają, ale od nas samych. Ukazuje, że możemy się podnieść bez żadnej pomocy i stanąć naprzeciw nadciągającej ciemności. Rodzina jest ważna - miłość naszych bliskich sprawia, że stajemy się niezniszczalni. Warto pamiętać, że jeżeli nasi bliscy, którzy powinni nas wspierać od małego, nie robią tego, to zawsze może być lepiej. Kiedyś przeczytałam w pewnej książce, że rodzina to osoby, z którymi dzieli nas krew, istoty, które nas wybrały oraz te, których wybraliśmy sami. Warto dążyć w swoim życiu do tego, by połączyć ich wszystkich, ale jeśli to się nie uda, należy pamiętać, że nie jesteśmy sami. Zapraszam Was dziś na recenzję książki, która zachwyciła mnie i oczarowała, choć przyznam szczerze, że się tego nie spodziewałam. Byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale postanowiłam się przemóc i spróbować. Pomyliłam się w swoim początkowym osądzie i nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo się cieszę. ,,Ostatni bierze wszystko" to mroczna, tajemnicza, intrygująca powieść, a jej autor Miroslav Žamboch skutecznie zachęcił mnie do sięgnięcia po swoją twórczość. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Fabryka Słów
poniedziałek, 1 maja 2017
#131 Wołyń. Bez litości - Piotr Tymiński ~Nadszedł czas chwycić za broń i odzyskać to, co zostało zgrabione...~
Mówi się, że wojna nadchodzi niespodziewanie. Uderza w pewnym momencie i niszczy wszystko na swojej drodze. Nie można się na nią przygotować. Czy to prawda? Czy nie czujemy, że coś się dzieje? Czy nie przeczuwamy nadchodzącej ciemności? Wojna to starcie, które niszczy wszystko na swojej drodze. Krew, łzy, śmierć - to przychodzi mi pierwsze na myśl, gdy o niej myślę. Kiedy już dojdzie do walki, zastanawiamy się, czy mogliśmy zrobić cokolwiek, by ją powstrzymać. Czy naprawdę nadeszła niespodziewanie? A może od wielu lat powoli zbierała swoje siły, by w pewnym momencie wyjść z ukrycia i uderzyć? Czemu dajemy jej wolną rękę i czekamy przerażeni na rozwój wypadków? Strach czyni z człowiekiem różne rzeczy. Sprawia, że stajemy się głazami, które nic nie wnoszą. Wodami, które poją się przeciwstawić ogniu. Tylko, czy na pewno? A może te kamienie, wielkie nieruchome obiekty nie są zapowiedzią obojętności, a niezłomności i wielkiej siły, której nic nie powstrzyma? Kiedy ogień spala miasta, czujemy, że woda nam nie pomoże. A gdyby tak zbierała swoje siły i w pewnym momencie uderzyła kroplami deszczu, który zdusi płomienie w całości? Czy ludzkość może wygrać w tej okrutnej walce między tym, co dobre a złe? Zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która przyznam szczerze, czytałam długo. Czasami odkładałam ją na bok, by przetrawić to, co ukazywała. ,,Wołyń. Bez litości" to opis walki między najeźdźcami a narodem zniewolonym, opisanej nie z punktu strategicznego, ale z perspektywy człowieka, którego nikt nie spytał się, czy chce wziąć udział w tej bitwie. Piotr Tymiński opisał historię, która wywołuje wiele emocji, o których potem nie można zapomnieć. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!
Etykiety:
egzemplarz recenzencki,
Novae Res
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.


