wtorek, 10 stycznia 2017

#106 Dwór Mgieł i Furii - Sarah J. Maas ~Czasami to właśnie ciemność okazuje się jasnością...~ (Przedpremierowo)

Pamiętacie bajkę o Pięknej i Bestii? Zwykła, niewinna dziewczyna za długi ojca została zabrana do zamku potwora. Przerażona musiała stawić czoło nieokrzesanemu monstrum, które z czasem ukazało swoją prawdziwą twarz - księcia skrzywdzonego przez zło. Dziewczyna musiała podjąć walkę i uwolnić zapomniane królestwo oraz mężczyznę, z którym połączyła ją więź. Zakochani żyli razem długo szczęśliwe. Piękna opowieść, prawda? A co, jeśli to nie koniec? Jeśli dziewczynę czekają nowe wyzwania? Nie wszystko kończy się dobrze. Kiedy książę i księżniczka myślą, że to koniec baśni w ich życiu pojawia się przerażający mężczyzna, który domaga się wywiązania z umowy, którą zawarł z dziewczyną i nakazuje jej spędzić tydzień raz w miesiącu w swoim królestwie. Brzmi znajomo? Kto z was zna mit o Persefonie? Pewnego dnia młoda dziewczyna, zbierając kwiaty na łące, dotknęła zakazanej rośliny i została wciągnięta do hadesu. Jej matka strasznie rozpaczała i po wielu miesiącach odzyskała swoją córkę. Hades musiał oddać Persefonę Demeter. Zakochał się w niej i podstępem skłonić do posmakowania owocu granatu. Tym sposobem przywiązał ją do siebie na wieczność. Tak więc ta młoda dziewczyna trzy miesiące w roku musi spędzać w podziemiu. Zastanawiacie się, czemu o tym wam mówię? ,,Dwór Cierni i Róż" wzorowany był na historii Pięknej i Bestii, natomiast drugi nawiązuje do mitu o Persefonie. Sarah J. Maas powraca ze zdwojoną siłą i niszczy serca czytelników. Choć to dopiero początek roku, to już teraz wiem, że ,,Dwór Mgieł i Furii" jest jedną z najlepszych powieść, jakie zostaną wydane. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mnie poruszy. Rozdzierająca serce, wkradająca się w dusze książkę zniszczyła mnie całkowicie i sprawiła, że moje serce krwawi. Zapraszam na recenzję!


,,-Podejdź panno młoda - przemówiła Iantha łagodnie - i połącz się ze swoim ukochanym. Podejdź i niech w końcu zatriumfuje dobro.Dobro. Nie byłam dobra. Byłam niczym, a moja dusza - moja nieśmiertelna dusza - była skazana na potępienie..."

Między światłem a ciemnością rozgrywa się walka, w której stawką są losy całego świata. A w magicznym świecie Fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie…
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. W Przed nią długie i szczęśliwe życie… Tylko że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić.
W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina – Rhysand, Książę Dworu Nocy. Władca ciemności chce ją wykorzystać do swoich celów. Chyba że to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać... Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić? Nadciąga widmo wojny tak groźnej, jak żadna dotąd, a Feyra musi zdecydować, komu może ufać.

,,Ściany naparły na mnie. Cisza, strażnicy, spojrzenia. To, co widziałam dzisiaj podczas przyjmowania daniny.-Ja tonę - wydusiłam z siebie. - Ja tonę. A im bardziej się starasz, im więcej jest strażników... Równie dobrze możesz mi wpychać głowę pod wodę.Pustka w oczach, pustka na twarzy.Aż nagle...Krzyknęłam i instynkt przejął władanie nade mną, gdy jego moc wybuchła i pomknęła przez pomieszczenie.Okna rozbite w drobny mak.Meble w drzazgach.Pudełko farb, pędzli i papieru......zmieniło się w chmurę pyłu, odłamków szkła i połamanego drewna."

Piękny, zaczarowany Prythian wieki temu został napadnięty i zniszczony przez sługę zła - Amaranthę. Mieszkańcy żyli w strachu, a władcy nie mogli powiedzieć chociaż słowa, by powstrzymać destrukcję. Zostało zabrane im wszystko - nawet nadzieja. Aż pewnego dnia na dworze Wiosny pojawiła się zwyczajna dziewczyna, o niezłomnym sercu. By ocalić swojego ukochanego, podjęła walkę i ocaliła całą krainę. Bajka dobiegła końca. Nadszedł czas na szczęśliwie zakończenie. Wystarczy tylko powiedzieć: żyli długo i szczęśliwie...
Ale czy na pewno? Feyra nigdy nie chciała być księżniczką. Choć jej serce należy do Tamlina, to nie potrafi wytrzymać na odradzającym się dworze Wiosny. Czuje się jak w złotej klatce. Ubezwłasnowolniona, zapomniana nie ma prawa głosu. Relacje między nią a ukochanym siępogarszają, a nowo powstała Fae coraz bardziej się dusi. Wie, że pobyt w tym zamku ją niszczy i dłużej tak nie wytrzyma. Zdeterminowana postanawia uświadomić Tamlinowi, że należy się jej wolność, ale życie pisze różne scenariusze. W dniu ślubu książę dworu Nocy pojawia się i przypomina dziewczynie o umowie, którą zawarli. Feyra musi z nim spędzać tydzień w miesiącu do końca swojego istnienia. Rhysand jest najbardziej okrutnym władcą, który kiedykolwiek istniał i pragnie dziewczyny. Tej umowy nie można zerwać, a młoda Fae musi poradzić sobie na nowym dworze. Z czasem zaczyna dostrzegać w Rhysandzie coś więcej, ale czy zaryzykuje swoją miłością, by dowiedzieć się prawdy o księciu Nocy? Czy uratuje swój związek z Tamlinem?
Wojna nadciąga, a Feyra musi podjąć najtrudniejszą decyzję w swoim życiu...

,,-Są różne rodzaje ciemności - powiedział Rhys. Nie otworzyłam oczu. - Jest ciemność, która przeraża; ciemność, która koi; ciemność, która daje odpoczynek. - Wyobraziłam sobie każdą z nich. - Jest ciemność kochanków i ciemność skrytobójców. Staje się tym, czym jej nosiciel chce, żeby się stała; czym potrzebuje, żeby się stała. Sama z siebie nie jest ani zła, ani dobra."

,,Dwór Mgieł i Furii" to wstrząsająca, poruszająca, wciągająca powieść, która raz po raz niszczyła moje serce. Wiem, że możecie mieć dosyć pieśni pochwalnych dotyczących bardzo promowanych powieści, ale moja recenzja nie może być inna. Nie wiem, jak Sarah J. Maas to zrobiła, ale nie potrafiłam się oderwać od kontynuacji historii Feyry. Z jednej strony pragnęłam jak najszybciej poznać zakończenie, a z drugiej odrywałam się na parę minut, by móc dłużej przeżywać te momenty, które wstrząsnęły moją duszą. Fenomenalnie napisana, pełna emocji, mistrzowsko zakończona - ta książka jest jedną z najlepszych wydanych w 2017 roku. Opowiada o odkrywaniu wewnętrznej siły, uwalnianiu się z kajdan niewoli, walce o lepszą przyszłość, poszukiwaniu prawdziwej miłości, poświęceniu dla rodziny i ojczyzny. Ukazuje, że pierwsza miłość i dobrobyt wcale nie dają szczęścia, a dopiero pożądanie i zaufanie sprawiają, że to uczucie okazuje się nierozerwalne. Autorka podkręciła akcję o wiele stopni. Nie spodziewałam się, tak świetnie skonstruowanej i poruszającej struny duszy powieści. ,,Dwór Mgieł i Furii" jest jak czekolada - uzależnia i przyciąga, by porwać w ramiona i nigdy nie puścić. Kreacja bohaterów zachwyca, a ich historie sprawiają, że łzy cisną się do oczu. Piękna, odważna, spektakularna - tak mogłabym ją określić. Nie mogę się doczekać trzeciego tomu. Nie wiem, co jeszcze wymyśli pani Maas i trochę się tego boję, bo wiem, że lubi szokować. Czasami nadchodzi taki moment w życiu czytelnika, kiedy zaczyna rozumieć, że postać, której nie potrafił zrozumieć, tak naprawdę nosi maskę, a wtedy przepada bez reszty. Seksowna, śmiała, niezwykła - musicie ją przeczytać!

,,-Myśl za myśl - zaproponowałam. - Tylko proszę, bez żadnych ćwiczeń.Zachichotał, opróżnił kieliszek i odstawił go na tacę. Potem przyglądał się, jak pociągam solidny łyk z mojego.-Tak sobie myślę - powiedział, gdy oblizałam dolną wargę - że gdy patrzę na ciebie, czuję się, jakbym umierał. Jakbym nie mógł zaczerpnąć oddechu. Myślę sobie, że pragnę cię tak bardzo, że przez sporą część czasu, gdy jestem przy tobie, nie mogę się skoncentrować, a ten pokój jest zbyt mały, abym mógł ci dać odpowiednią rozkosz. Zwłaszcza ze skrzydłami."

Feyra od zawsze pragnęła spokoju i bezpieczeństwa. Śmierć matki, choroba ojca i siostry, którym musiała zapewnić pożywienie, odbierały jej radość życia. Kiedy w jej życiu pojawił się Tamlin, z chęcią wskoczyła w jego objęcia. Waleczna, nieufna dziewczyna po pokonaniu Amaranthy stała się cieniem samej siebie. Nie wie, jak posługiwać się nową mocą. Jej stosunki z ukochanym cały czas się pogarszają, a jego nadmierna kontrola sprawia, że dziewczyna tonie. Kiedy musi spłacić swój dług w stosunku do Rhysanda, odżywa. Na dworze Nocy może być, kim chce. Odzyskuje ikrę i pierwszy raz ukazuje swoją prawdziwą twarz - odważnej, sarkastycznej dziewczyna, która nie wystrzega się walki. Nie spodziewałam się, że aż tak polubię jej postać. Mam wrażenie, że to nie jest ta sama osoba, którą spotkałam w ,,Dworze Cierni i Róż". Tamlin po wygranej staje się opiekuńczy. Pragnie chronić Feyrę przed jakimkolwiek niebezpieczeństwem, czym tłamsi jej energię. Apodyktyczny, waleczny mężczyzna nie potrafi poradzić sobie ze swoimi demonami. Rhysand od początku był jedną z moich ulubionych postaci. Książę dworu Nocy, który pod maską chłodu i bezwzględności skrywa oblicze dobrej, pełnej współczucia osoby, która ryzykuje własnym życiem dla istot, które kocha. Nie mogę zbyt wiele wam zdradzić, ale przygotujcie się na istny rollercoaster. W drugim tomie nowej serii pani Maas pojawia się wiele postaci, które zasługują na małą wzmiankę. Kasjan to istna petarda. Wybuchowy, sarkastyczny wojownik, który nie boi się wyzwań, a zarazem opiekuńczy w stosunku do swoich najbliższych. Podbił moje serce swoją przebojowością i poczuciem humoru. Nesta choć przez wielu może być znienawidzona, dla mnie jest jedną z najlepiej wykreowanych postaci. Chłodna, odważna, waleczna młoda kobieta, która budzi postrach. Mam nadzieję, że w trzecim tomie autorka pokaże czytelnikom więcej rozpoczynającej się relacji między nią a Kasjanem. Azriel to cichy, wycofany, bezwzględny szpieg, z tragiczną przeszłością. Czy istnieje kobieta, która nie chciałaby ukoić jego serca? Mor to istny wulkan energii i radości, a Amrena, choć wycofana i tajemnicza tak naprawdę jest dobrą istotą. Naprawdę ciężko jest mi pisać tę recenzję, ponieważ emocje po przeczytaniu tej książki nadal nie opadły, a serce nie chce się uspokoić. Mam nadzieję, że trzeci tom zostanie wydany u nas jak najszybciej.

,,Prawda jest niebezpieczna. Prawda jest wolnością. Prawda potrafi łamać, naprawić i spajać."

,,Dwór Mgieł i Furii" to wstrząsająca, seksowna, fantastyczna powieść, po której nadal nie mogę się pozbierać. Każdy kolejny moment tworzy bombę, której wybuch niszczy serce. Magiczna książka przyzywa do siebie. Musicie koniecznie ją poznać. Nie bójcie się tego, ponieważ was zachwyci. Wystarczy zaryzykować i wpaść w głębię ciemności, by wydobyć z niej dobro. Zachwyciła mnie i pozostawiła złaknioną trzeciego tomu. Mroczna, zmysłowa, tajemnicza powieść sprawia, że czytelnik zapada w głęboki sen, z którego nie chce się obudzić. Polecam!

Tytuł: Dwór Mgieł i Furii
Autor: Sarah J. Maas
Cykl: Dwór Cierni i Róż (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 11 stycznia 2017
ISBN: 9788328021754
Liczba stron: 768
Ocena: 6/6