niedziela, 15 maja 2016

#32 Łabędzi śpiew. Księga I - Robert McCammon




Świat, który znasz, przestał istnieć. W wyniku wojny między Ameryką i Rosją spadły bomby atomowe. Ucierpiał na tym cały świat. Wielki wybuch zniszczył miasta. Przyniósł na świat wiele śmierci. Miliardy ludzi zginęło. Ci, co pozostali woleliby umrzeć. Z ludzkości została tylko garstka. Każde z nich walczy o przetrwanie. Choć wybuch ich nie zabił, cierpią na chorobę popromienną. Toksyny są cichym zabójcom. Tylko niektórzy są wystarczająco silni, by przeżyć. Popaleni, słabi oraz niezwykle odważni próbują przetrwać. Przeżyli już najgorsze piekło, tylko czy to było takie złe. Zmuszeni są oglądać ciała zmarłych ludzi w różnym studium rozkładu. Walczyć z wilkami o swoje życie. Nikt nie jest bezpieczny. Co ty byś zrobił, gdyby twój kraj ugiął się pod ciężarem wojny? Chciałbyś z nim żyć, czy raczej wolałbyś śmierć? Nie wiem, jak ja bym sobie poradziła. Co bym wybrała. A wy? Przychodzę do was dziś z przejmującą powieścią Roberta McCammona pt. ,,Łabędzi śpiew. Księga I".



,,Macklin odrzucił głowę w tył i krzyczał, wiercąc nożem w zgorzeli. Krzyczał tak samo, jak dziesiątki ludzi, którzy byli tu przed nim. Po twarzy płynęły mu gorące łzy, a z rany sikała szara, cuchnąca ropa. Potem zrobił krok naprzód i całym ciałem rzucił się w słoną wodę. "

Na skraju jałowej równiny w Kansas były zapaśnik nazywany ongiś czarnym Frankensteinem, słyszy głos: ,,Chroń dziecko!"...
W ruinach Nowego Jorku bezdomna żebraczka podnosi z ziemi szklany pierścień i czuje, że przenika ją Moc...
Olbrzymi bunkier we wnętrzu góry w Idaho leży w gruzach, a młody chłopak musi nauczyć się zabijać...do tarota w domu Leony. Podniosła je ostrożnie i trzymając za rączkę, przechyliła w stronę lewego ramienia, jak poprzednio. Tafla była pusta. Potwór znikł."
Na wypalonej przez atom pustyni, w świecie mutantów i łupieżczych armii, ostatni ludzie na Ziemi są zarazem pierwszymi... Trzy grupy ocalałych dążą do miejsca wskazanego im przez przeznaczenie; miejsca, w którym rozegra się ostatnia bitwa między zagładą a życiem.
Przeżyli, choć nie mieli prawa przeżyć. Teraz dopiero zaczyna się prawdziwy koszmar...


,,Na palcach zbliżyła się do stołu. Lusterko ją wabiło, tak samo, jak karty do tarota w domu Leony. Podniosła je ostrożnie i trzymając za rączkę, przechyliła w stronę lewego ramienia, jak poprzednio. Tafla była pusta. Potwór znikł."




Od lat między Ameryką a Rosja nastaje konflikt. Rosjanie mijają granice USA i prowokują do wojny. Prezydent podejmuje ostateczną decyzję: ,,Rozpoczynamy misję SZPON-y.". Kraje atakują się bombami jądrowymi, niszcząc świat. Giną miliardy ludzi, a współczesne cywilizacje obracają się w popiół. Nowy Jork, Filadelfia, Detroit i inne miasta ulegają zniszczeniu. Po ulicach walają się setki trupów. Przeżywają tylko najsilniejsi. W pewnym kinie mężczyzna o różnych twarzach wybucha śmiechem. W końcu nastał jego czas. Pewna bezdomna kobieta zwana Siostrą przeżywa wybuch. Razem z nowo poznanym mężczyzną wyrusza do Detroit, by odnaleźć jego rodzinę. Po drodze znajduję szklany pierścień, który daje jej nadzieję. Ten piękny przedmiot próbuje jej coś powiedzieć. Mała Swan wraz z matką wyrusza w podróż do pewnego miasta. Zatrzymują się na stacji, tak samo, jak zapaśnik Josh. Kiedy zawala się na nich dach budynku, przeżywają. Josh słyszy głos, który każe mu chronić dziecko. Dziewczyna jest niezwykła i być może potrafi ocalić świat. W podziemnym bunkrze dochodzi do wybuchu. Macklin wraz z chłopcem o imieniu Roland próbują przeżyć i wydostać się na zewnątrz. Mężczyzna i nastolatek nawiązują sojusz, który ma doprowadzić ich do cywilizacji. Każda z tych osób zdołała przeżyć. Tylko czy to nie jest gorsze od śmierci?

,,Ruszył, mając wrażenie, że unosi się na falach rozpędzonego powietrza. Po chwili zrównał się z małą. Nie zaszczyciła go nawet jednym spojrzeniem. Szła z dumnie uniesioną głową niczym blada królewna w smutnej bajce, na zawsze wygnana ze swojej dziedziny."

,,Łabędzi śpiew. Księga I" to zdecydowanie najlepsza książka o tematyce postapokaliptycznej, jaką czytałam w całym swoim życiu. Robert McCammon stworzył niezwykle brutalną, prawdziwą powieść o zagładzie ludzkości. Zachwycił mnie kunszt autora. Jego styl pisania jest precyzyjny oraz barwny. Sprawia, że czytelnik wyobraża sobie świat przedstawiony w książce i wysuwa refleksje dotyczące ludzkości. Lektura podzielona na siedem części, w których znajdziemy po kilka rozdziałów. W czytelny sposób pokazuje, jak decyzje ludzi, prowadzą do zniszczenia świata oraz jak wielka jest ich chęć przeżycia. Każda z osób, które przeżyły ma za sobą niezwykłą historię, która dodała im sił, by przetrwać. Bohaterowie są dobrze wykreowani i budzą w nas przeróżne emocje. Jednych lubimy, innych nie. Tak samo jest ze współczesnym światem. Każdy z nas jest inny i inaczej zachowuje się w przeróżnych sytuacjach. Ta książka we wspaniały sposób to ukazuje. Czytałam tę książkę przez pięć dni, ale tylko i wyłącznie dlatego, że miałam mnóstwo nauki. W ten sposób bardziej potrafiła wczuć się w bohaterów i wyciągać kolejne wnioski z przeczytanych rozdziałów. Dzięki temu zrozumiałam tę powieść oraz ostrzeżenia, które wysyła współczesnemu światu.

,,Czekała w strugach deszczu. Nie czuła strachu. Czas ulecieć z tego ciała, czas zobaczyć wyraźnie to, co dotąd dostrzegała poprzez ciemne szkło. Odczekała jeszcze chwilę. Potem wstała i wyszła zza buicka, stając naprzeciw uzbrojonej bandy jak Doc Holliday w Tombstone."

Czas opowiedzieć trochę o bohaterach książki. Siostra to silna kobieta, która dużo przeszła w swoim życiu. Od lat mieszka na ulicy i często walczy z innymi o miejsce do spania. Zwariowała, od czasu kiedy zdarzył się pewien wypadek. Stara się nawracać innych do Boga, ale nikt nie chce słuchać wariatki. Przechodzi dużą przemianę. Jej umiejętności nabierają znaczenia, kiedy wybucha wojna. Ta kobieta potrafi przetrwać i uratować ludzkie życie. Zadziwiające jest, że nie straciła wiary w Pana. Wie, że musi zmierzyć się ze złem, choć bardzo się tego boi. Kiedy już piszę o źle, muszę wspomnieć o pewnej postaci pojawiającej się w książce. A mianowicie istocie o różnych twarzach. Jest ostatecznym złem, które chce pogrążyć świat oraz zniszczyć pierścień Siostry. Ciekawe jest, że autor nie nazywa jej wprost. Wiemy, kim ta postać jest, ale w książce nie zostało nadane jej żadne imie. Kolejną ważną postacią jest Swan - mała dziewczynka, która rozumie mowę roślin oraz zwierząt. Daje nowe życie roślinom nawet bez wody i światła. Trafia pod opiekę Josha — zapaśnika, który nie ma swojego miejsca w świecie. Odważny mężczyzna chroni dziewczynkę za wszelką cenę. Wie, że grozi jej niebezpieczeństwo i jest ważna dla odbudowania Ziemi. Przechodząc dalej spotykamy Macklina - survivaliste, który przeżył dzięki dyscyplinie oraz opanowaniu. Mężczyzna jest zimny, ale czy można mu się dziwić. Przeżył piekło, zanim nastąpił wybuch. Próbuje przeżyć i podejmuje często okrutne, bezlitosne decyzje. Towarzyszy mu nastolatek o imieniu Roland, który stracił rodzinę i wykazuje się ponadprzeciętnym umysłem oraz sprytem. Ta dwójka to zabójcza kombinacja. Każdy z bohaterów wnosi coś do książki i odgrywa ogromną rolę w ostatecznej bitwie.

,,Wszystko myśli i czuje na swój własny sposób — stwierdziła, podnosząc na niego wzrok. Jej oczy w dziecinnej twarzyczce wydały się nagle Joshowi bardzo stare. - Owady, ptaki, nawet trawa. Wszystko ma swój własny rozum i język. Trzeba go tylko umieć zrozumieć."

Robert McCammon — amerykański autor uznawany za jednego z najlepszych pisarzy grozy w historii, chociaż jego literacki dorobek daleko wykracza poza ramy tego gatunku. Zaczynał pod koniec lat 70. XX wieku i do początku lat 90. napisał kilka powieści, które są aktualnie zaliczane do klasyki grozy, m.in. ,,Pragnienie", ,,Stinger" czy ,,Godzina wilka". Kilka z nich otrzymało nagrodę Brama Stokera dla najlepszych powieści roku, m.in. ,,Łabędzi śpiew" i ,,Mine". W kolejnych latach zwrócił się ku innym gatunkom literackim, czego przykładem są takie powieści jak ,,Magiczne lata", ,,Gone South" czy historyczna seria o przygodach Mathew Corbetta. ,,Łabędzi śpiew" to obok ,,Magicznych lat" najsłynniejsza powieść autora . To wielowątkowa epopeja, uznawana za jedną z najlepszych powieści postapokaliptycznych w historii gatunku.
,,Na końskim szkielecie siedział kościotrup w zbroi, dzierżący w zbroi zakrwawioną kosę. W polu, zamiast zboża, rosły ludzkie ciała, padające w agonii pod śmiercionośnym ostrzem. Niebo miało barwę krwi, zataczały na nim kręgi czarne ptaki. Był to przerażający obraz. Nie musiała nawet odczytywać napisu, by wiedzieć, co przedstawia."
,,Łabędzi śpiew. Księga I" to pełna grozy, brutalności oraz nadziei powieść, która zachwiała moim światem. Bardzo realistycznie napisana sprawia, że czytelnik przenosi się do tego wymarłego świata i próbuje przetrwać w nowych warunkach. To książka o sile człowieka, jego lękach oraz nietrafnych decyzjach, które przynoszą opłakane skutki. Barwna, intrygująca i mrożąca krew w żyłach o przetrwaniu oraz przeciwnościach losu. Nie mogę doczekać się, kiedy przeczytam II księgę. Według mnie to najlepsza historia postapokaliptyczna. Wzbudza strach, smutek oraz nadzieję. Ta książka sprawi, że wasze serca zabiją szybciej. Polecam!


Tytuł: Łabędzi śpiew. Księga I
Autor: Robert McCammon
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 8 października 2013
ISBN: 978-83-61386-80-3
Liczba stron: 520
Ocena: 6/6
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.