sobota, 2 lipca 2016

#49 Drżenie - Jus Accardo


Każdy z nas pragnie prawdziwej miłości. Kiedy już ją znajdziemy, chcemy przeżywać z ukochaną osobą jak najlepsze chwile. W końcu ona odmieniła nasze życie, dodała do niego wiele światła i sprawiła, że czujemy się niezwykli. Wszystko jest dobrze, nasza relacja rozkwita, ale wyobraźmy sobie, że nagle tracimy tę osobę. Nigdzie nie możemy jej znaleźć, ale kiedy ją w końcu spotykamy, okazuje się, że nas nie pamięta i uważa za swojego najgorszego wroga. To dla nas wielki cios, ale jeszcze większy, kiedy osoba, której wcześniej oboje nienawidziliście, wygląda jak ty, a twoja miłość uważa ją za ciebie. Nie wiemy co zrobić, czujemy dezorientację. Nigdy się tego nie spodziewaliśmy. Właśnie tak czuje się Dez, kiedy po zabraniu Kale'a do laboratorium Denazen, po okresie, w którym była martwa w środku, spotyka go w klubie z własną siostrą, która wygląda identycznie jak dziewczyna, a chłopak jej nie pamięta. Przychodzę dziś do Was z trzecim tomem serii ,,Denazen" pt. ,,Drżenie" autorstwa Jus Accardo. Zapraszam na recenzję!



,,- Widzę to w jego oczach. Zawsze wtedy, kiedy na ciebie patrzy. 
- Co? 
- Może nie ma wspomnień, ale jego serce pamięta."

Deznee Cross ma problemy. Niedługo osiemnastka, a ona stoi na skraju szaleństwa. To wszystko wina leków, którymi naszpikował ją Denazen – zbrodnicza organizacja dowodzona przez jej ojca – żeby wzmocnić jej naturalne umiejętności. Bliscy odwrócili się od niej i garstki pozostałych buntowników. Teraz walczą po złej stronie barykady. No, i jeszcze Kale... Gorzej już być nie może.
A jednak jest. Denazen ma rozpocząć nowe badania, tym razem pod kryptonimem „Dominacja”. To oznacza, że trzeba się pozbyć dotychczasowych uczestników eksperymentu. Wydano rozkaz eliminacji wszystkich, którzy zostali jeszcze przy życiu – łącznie z Dez.
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje jeszcze ktoś z serii pierwszych, próbnych doświadczeń: kobieta, której krew może być lekiem dla drugiej generacji.
Tylko, że o jej istnieniu wiedzą nie tylko Szóstki z podziemia…
Cross jest gotów zrobić wszystko, aby Dez nie dostała antidotum.
Jest w stanie całkowicie złamać jej ducha.

,,Było coś, co chcieli mi odebrać. Coś ważnego. Coś bardzo istotnego. (…) Wiem, że umarłbym dla tej osoby. Po to, żeby ją ocalić. Żeby była bezpieczna i szczęśliwa. A teraz wiem, że to byłaś ty."

,,Drżenie" to trzeci tom niesamowitej, pełnej akcji oraz uczuć serii ,,Denazen", która całkowicie zdobyła moje serce. Myślałam, że to ostatnia część, ale okazało się, że autorka pracuje nad kolejnymi. Szkoda tylko, że już 3 lata. Nie wyobrażam sobie, żebym nie przeczytała kolejnego tomu. Ta seria jest niezwykła, a teraz czas wrócić do książki. Ta część, jak poprzednie napisana jest z perspektywy Dezneee, ale na koniec autorka dodała mały fragment opowiedziany przez Kale'a. Napisana jest prostym językiem. Mnóstwo w niej akcji, rodzinnych tajemnic, miłości. Z tą książką nie sposób się nudzić. Bohaterowie przeszli diametralne zmiany, a w szczególności Kale, ale o tym później. ,,Drżenie" cały czas zaskakuje czytelnika i sprawia, że chce coraz więcej. Nie wiem, jak wytrzymam do napisania czwartego tomu. Już teraz jestem spragniona kolejnych przygód Szóstek, aż boję się pomyśleć, co będzie później. Wyjątkowa, zabawna, wzruszająca — ta książka to wybuchowa mieszanka, od której nie można się oderwać. Ba, nie chce się oderwać.


,,Czasami byłam pewna, że moje istnienie jest niczym więcej, jak tylko zabawką dla jakiś nadludzkich sił, które znajdują przyjemność w oglądaniu mojego cierpienia."

Dez po stracie Kale'a całkowicie się załamała. Nie jest to samą osobą, co wcześniej. Dopiero kiedy go znów spotyka, budzi się w niej dawna, szalona dziewczyna, której lojalność poraża. Nic nie powstrzyma jej przed odzyskaniem chłopaka. Często opryskliwa, zbyt pewna siebie dziewczyna poświęci wszystko, by uratować jego oraz inne ofiary Supremacji. Kale przeszedł diametralną przemianę. Nie jest to już ten słodki, niewinny chłopak. Stał się niegrzecznym, sarkastycznym mężczyzną, który chce się dowiedzieć prawdy. Nie wiem, którą wersję wolałam, ale tęsknie za tym uroczym chłopce, choć ta mroczniejsza wersja również mi się podoba. Alex cały czas kłóci się z Jade i o ile autorka napisze kolejną część, sądzę, że będą razem. Jego wspomnienia się zatarły i teraz musi odnaleźć prawdziwego siebie. Dowiadujemy się trochę o dzieciństwie Kiernan. Szkoda mi jej. Nikt nie zasługuje na takie dzieciństwo oraz obecne traktowanie ze strony ojca. Okazuje się, że Sue ma pewną tajemnicę, a jej związek z Dax'em kwietnie. W końcu do Szóstek dołącza Brandt w nowym wcieleniu. Okazuje się, że wstąpił w ciało dzieciaka z Supremacji i widać już u niego objawy szaleństwa, zresztą tak samo jest z Dez. W książce pojawia się również wiele nowych Szóstek. Nie mogę się doczekać, kiedy poznam dalsze losy tych niezwykłych postaci.
,,Nadzieja była zjawiskiem bardzo kruchym i niebezpiecznym. Mogła człowieka unosić wysoko, ponad chmury, a później porzucić. Upadek z prędkością miliona kilometrów na godzinę prosto na beton."

,,Drżenie" to zadziwiająca, niesamowita książka, która sprawia, że serce bije szybciej. Nie można się od nie oderwać. Autorka stworzyła fantastyczną serię, która całkowicie zawładnęła moim sercem. Paranormalne zdolności, niebezpieczna organizacja, rodzinne sekrety, poszukiwanie własnego ja, dawka niesamowitej miłości oraz przyjaźni — to wszystko znajdziecie w tej książce. Nie zastanawiajcie się, tylko czym prędzej zapoznajcie się z tą serią. Zachwyci Was oraz zostawi spragnionych kolejnych części. Nie żałuję, że na nią natrafiłam i mam nadzieję, że Wy też tego nie pożałujecie. Polecam!


Tytuł: Drżenie
Autor: Jus Accardo
Cykl: Denazen ( tom 3 )
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 15 wrześnie 2015
ISBN: 978-83-63579-65-4
Liczba stron: 360
Ocena: 6/6
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.