niedziela, 24 lipca 2016

#58 Sny Morfeusza - K. N. Haner (Book Tour)



Jego dotyk rozpala moje zmysły. Pragnę go, a zarazem czuję niepokój. Wiem, że on nie jest dla mnie, ale mimo to nie mogę przestać o nim myśleć. Powoli wpadam w obłęd, nie mogę się od niego uwolnić, ale nawet tego nie chcę. Czuję, że jesteśmy połączenie. Widzę, jak między nami pojawia się nić łącząca nasze dusze, ale czy on to widzi? Nie mogę go rozgryźć, nie wiem, co on czuje, ale nie odpuszczę. Będzie mój. Nie odpuszczę, nie potrafię. Choć zranił mnie wiele razy, wiem, że coś do mnie czuje. Po prostu boi się tego, ale w końcu powie mi to, co tak bardzo pragnę usłyszeć. Wyzna mi miłość, choć muszę na to poczekać i być cierpliwa. To cholernie trudne, ale dam radę. Nie poddam się. Nigdy. Przychodzę dziś do Was z seksowną, podniecającą opinią książki K. N. Haner o intrygującym tytule ,,Sny Morfeusza". Ta powieść rozpala zmysły. Zapraszam na jej recenzję!



,,Wszystkie głupie myśli ulatują, gdy w końcu całuje mnie w usta. Namiętnie, mocno i czule. Jego dłoń puszcza szyję i chwyta delikatnie moją twarz. Nadal mnie całuje, jakby przepraszał. Ja go przepraszam za to, że przez swoją popieprzoną przeszłość wkładam go do jednego worka z Filipem. Muszę sama poradzić sobie z tym, jak się wtedy czułam, i zrobić wszystko, by nie czuć się tak nigdy więcej."

Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.
Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?
Sny Morfeusza to intensywna, pełna namiętności i niebezpiecznych tajemnic lektura, która rozpali Twoje zmysły i wciągnie w świat mrocznych doznań. Daj się ponieść historii pięknej Cassandry i tajemniczego Adama!


,,Ton jego głosu dociera jednak do najbardziej mrocznych zakamarków mojej duszy. Zaczynam ciężko oddychać,a erotyczny niepokój coraz bardziej wypełnia moje ciało."

,,Sny Morfeusza" to seksowna, intensywna, fascynująca powieść, która rozbudza zmysły i przyśpiesza bicie serce. Nie spodziewałam się, że będzie tak bardzo intrygująca i dobra historia. Rzadko czytam polskich autorów, a jeśli już to robię, ich twórczość mnie nie zachwyca. Wiele słyszałam natomiast o ,,Snach Morfeusza" i byłą ciekawa, jakie wywrze na mnie wrażenie. Trochę się bałam po nią sięgnąć, by nie zniszczyć swoich oczekiwań, ale nie było to potrzebne. Autorka zrobiła kawał dobrej roboty i jej powieść znalazła się na szczycie moich ulubionych. Nie wiem, jak wytrzymam do kontynuacji. Może nie byłoby tak źle, ale epilog pobił wszystko. Jak można skończyć w takim momencie? I jak ja mam wytrzymać, zanim poznam kolejne losy Adama i Cassandry? Będzie ciężko. ,,Sny Morfeusza" to dobry erotyk z wątkiem thrillera. Bohaterowie są mocni, sarkastyczni, cudowni, a już w szczególności mój Tommy, który od razu zdobył moje serce i stał się ulubieńcem. Książka nie jest podzielona na rozdziały, napisana jest ciągiem. Autorka głównie skupia się na przeżyciach bohaterów oraz ich dialogach, a nie opisach, co bardzo mi odpowiada. Okładka jest niesamowita. Intrygujące, błękitne oko, które tak dobrze oddaje powieść. To prosta, a zarazem tajemnicza okładka, która przyciąga czytelnika. Cieszę się, że mogłam ją przeczytać, ale wiem, że czym szybciej muszę zakupić własny egzemplarz i dodać go na sam szczyt mojej biblioteczki.


,,Są takie miejsca, w których nigdy nie powinniśmy się znaleźć. Są tacy ludzie, których nigdy nie powinniśmy poznać. Są też chwile, w których jest za późno na to, by się wycofać i wtedy już nic nie zależy od nas samych."
Cassandra od początku zaczęła mnie irytować. Nie chciała uchodzić za rozwiązłą kobietę, a zarazem wskoczyła do łóżek zupełnie obcych mężczyzn. W dodatku te jej ciągłe zawirowanie, czy powinna być z Adamem, czy może sobie odpuścić. Myślałam, że jej postać okaże się kompletną klapą, ale z czasem się do niej przekonałam. Nadal mnie irytowała, ale okazało się, że nie jest uległą, niemającą swojego zdania laleczką, a silną, lojalną kobietą, która nikomu się nie podporządkuje. Czasami wydaje się naiwna, ale czy nie wszyscy trochę tacy jesteśmy? Wybuchowa, żywiołowa, dobra — tak mogłabym ją określić. Co innego Adam — ten od początku emanuje seksapilem. Chłodny, nerwowy, a zarazem opiekuńczy. Nigdy nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać. Ogrodził się murem od świata i tylko Cass będzie mogła go rozbić. Wydaje się niedostępny, ale ten krótki fragmencik, który autorka zaserwowała nam na koniec opowiedziana z jego perspektywy, ujawnia, że jest pogubiony i boi się komukolwiek zaufać, a zarazem cierpi z powodu tego, co musi robić, by jego bliscy byli bezpieczni. Co zadziwiające to nie Adam został moim ulubieńcem, a słodki, uroczy, cudowny Tommy, który zdobył moje serce. Jest niezwykle dobrym, optymistycznym człowiekiem, który odznacza się wielką siłą. Nie poddaje się chorobie. Jeśli K. N. Haner będzie próbowała go uśmiercić, to nie ręczę za siebie. Tommy jest moim numerem 1 i zawsze będę go broniła. W książce pojawia się również irytująca Nicole, okropny Carlos oraz chamski Xavier. Oczywiście pojawiają się również znajomi Morfeusza, ale to wy już musicie się przekonać, kim są.
,,Chwyta nagle moją twarz i całuje mnie. Jęczę głośno, jakbym właśnie tego potrzebowała. Jego nieustępliwy język wdziera się do moich ust. Nie szuka wzajemności, po prostu chce dominować."

,,Sny Morfeusza" to mocna, zmysłowa, warta grzechu książka, przy której nie można przejść obojętnie. Jeśli poszukujecie dobrego erotyku, a zarazem gorącego romansu łączącego się z gamą uczuć oraz nieprzeciętnych bohaterów, musicie sięgnąć po tę powieść. Nie można się od niej oderwać, serce przyspiesza, a strona znika za stroną. K. N. Haner stworzyła coś niesamowitego, a zarazem bardzo podniecającego. Nie mogę się doczekać kontynuacji historii Adama i Cassandry. Pierwszy tom ,,Mafijnej miłości" zostawił mnie zdruzgotaną oraz spragnioną. Mam nadzieje, że powieść wyjdzie wcześniej, niż jest to zaplanowane. Polecam!








Dziękuję Literackiemu Światowi Cyrysi za możliwość przeczytania oraz wzięcia udziału w Book Tour :)

Tytuł: Sny Morfeusza
Autor: K. N. Haner
Wydawnictwo: Editio
Cykl: Mafijna miłość (tom 1)
Data wydania: 8 lipca 2016
ISBN: 9788328323346
Liczba stron: 416

Ocena: 5/6