Upiorne sylwetki majaczyły na horyzoncie. Ich bezkształtne ciała rozpływały się w mroku. Ohydne macki uderzały o podłoże. Szykowały się do ataku. Chciały wyrwać serca dwóm istotom zakłócającym ich spokój. Czuły bicie ich serc. Wdychały strach parujący z ich ciał. Ich pośpiech je bawił. Próba ucieczki nie mogła zakończyć się dobrze. Hałas przyciągał stwory ukryte w śmierdzących tunelach. Nic nie mogło ich zatrzymać. Jedynym sposobem na odstraszenie corsai było światło. Panicznie się go bały. Raniło te paskudne ciała z wielkimi szponami. Niestety dwie pragnące znaleźć schronienie osoby nie miały do niego dostępu. Baterie w ich latarkach się wyczerpały. Zostali sami przeciwko tuzinom brutalnych upiorów budzących strach w każdej żywej istocie. Uciekali. Czuli, że to ich koniec. Powoli żegnali się ze wszystkim, co poznali. Nie było dla nich szansy. Czuli na karkach sapiące oddechy corsai. Jedno z dwójki uciekinierów się potknęło. Dziewczyna upadła na kamienną podłogę. Najbliższy corsaj skoczył. Już prawie na niej wylądował, gdy drugi z uciekających - kruczowłosy chłopiec wyciągnął skrzypce. Muzyka, która popłynęła z instrumentu, zatrzymała czas. Corsaje znieruchomieli. Wyczuli, że znajdują się naprzeciw najgorszego z potworów - czarnookiego sunaja. Dziewczyna powoli podniosła głowę i spojrzała w oczy swojego wybawiciela, towarzysza oraz najpotworniejszego z upiorów...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czwarta Strona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czwarta Strona. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 kwietnia 2018
niedziela, 5 listopada 2017
#178 Żniwiarz. Pusta Noc - Paulina Hendel ~Czasami bezcielesny dotyk, nie jest tylko wyobrażeniem...~
Strach... Przerażające zimno.... Czyjaś obecność... Cichy szept... Bezcielesny dotyk na naszym ramieniu... Brzmi jak krótki opis horroru z motywem zbłąkanych dusz, prawda? Współczesna sztuka kinematograficzna i literacka jest przesiąknięta upiornymi historiami o pragnących zemsty zmarłych, którzy nie potrafią odejść z ziemskiego świata i pragną odkupić swoje krzywdy, mszcząc się na nieświadomych ludziach. Możemy obserwować wszystkie czyny głównych bohaterów i wczuć się w ich sytuację. Kiedyś usłyszałam bardzo trafne stwierdzenie, że filmy z udziałem istot paranormalnych (a szczególnie takich, których obecności nie widzimy na ekranie, a raczej się jej domyślamy) wywołują największy poziom adrenaliny niż te, w których to człowiek jest tym złym. Świadomość, że może istnieć coś więcej, doprowadza nas do szaleństwa. Niekiedy oglądamy się przez ramię, aby sprawdzić, czy na pewno nikogo przy nas nie ma, ponieważ mamy wrażenie, że coś jest nie tak. Nasze zmysły są pobudzone. Wychwytują najcichszy dźwięk i stawiają w stan gotowości cały nasz umysł. Czujemy, że coś wokół nas krąży i wcale nie ma dobrych zamiarów. Ile razy zdarzyło wam się zanurzyć pod cieplutką kołderką, gdy mieliście wrażenie, że coś was obserwuje? Jak długo próbowaliście nadać tej sytuacji prawdziwą teorię, która pomogłaby uspokoić wasze rozszalałe serce? Kochani, ostatnio na blogu wieje pustkami. Przepraszam was za to, ale niestety nie mam dostatecznie dużo czasu, aby czytać książki, pisać recenzję i dodatkowo się uczyć. Niestety ten miesiąc nie należy do najlepszych, ale wiem, że w listopadzie będzie lepiej. Powieść, o której chciałabym wam dziś opowiedzieć to jedna z największych zaskoczeń w tym roku. Nie spodziewałam się, że tak bardzo rozkocha w sobie moje serce. Paulina Hendel stworzyła historię, która fascynuje powiewem świeżości, oryginalną konstrukcją oraz wciągającą akcją pełną niespodzianek. ,,Żniwiarz. Pusta Noc" to książka, którą czyta się po nocach, aby jak najszybciej poznać zakończenie. Trzyma w pełnym oczekiwania napięciu od pierwszej strony. Historia Magdy mnie oczarowała i sprawiła, że chcę więcej!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.