Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zażyj kultury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zażyj kultury. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

#248 Begin again - Mona Kasten ~O wolność i miłość warto walczyć!~



Jedyne, czego pragnęła to uwolnić się od apodyktycznych rodziców, którzy nie traktowali jej, jak pełnoprawnej osoby, a raczej, jak marionetkę, której jedynym zadaniem jest zabawianie gości. Pustka, która wypełniała jej serce pomagała przetrwać najcięższe czasy, ale w końcu powiedziała dość. Postanowiła wyjechać i rozpocząć nowe życie, na własnych zasadach, gdzie będzie mogła naprawdę żyć, a nie wegetować. Małe akademickie miasteczko pośród górskich krajobrazów skradło jej serce od samego początku. Aby wszystko zaczęło się układać, brakowało jej tylko mieszkania. Marzyła o przytulnym lokum, w którym nawiąże więź ze współlokatorami. Niestety trafiła na niego. Naburmuszonego, chłodnego chłopaka, który od pierwszej chwili pokazał jej, że może zapomnieć o przyjaźni. Gdyby mieli wybór, najpewniej nigdy nie zamieszkaliby razem, ale los postanowił inaczej. Początkowa niechęć powoli zmienia się w coś innego. Czy dadzą szansę samym sobie? A może pozostaną w strefie nienawiści? Wszystko jest możliwe…Mona Kasten w swoim debiucie literackim zabiera czytelnika do bolesnego, a zarazem pełnego miłości świata, gdzie dwie zranione dusze muszą zdecydować, czy są gotowe o siebie zawalczyć. 

środa, 7 marca 2018

#214 Graffiti Moon - Cath Crowley ~Rzeczywistość może okazać się lepsza niż marzenia...~


Patrząc na wykonane przez niego graffiti, otrzymywałam dostęp do własnej duszy. Sztuka, którą tworzył, nadawała nowego znaczenia mojemu życiu. Nie wiedziałam, kim jest. Nie miałam pojęcia, jak wygląda. Nigdy nie potrafiłabym go odnaleźć w tłumie ani nie poznałabym go, gdyby stał naprzeciw mnie. Chciałam go odnaleźć. Czułam, że jest mi przeznaczony. Pomyślicie, że to pewnie głupota. W końcu, jak można oddać swoje serce komuś, z kim nigdy się nie rozmawiało. Znałam tylko jego sztukę. Stworzone przez niego obrazy poruszały najczulsze struny mojej duszy. Czułam, że tylko on mnie rozumiał. Wiedziałam, że jest moją drugą połówką. Bratnią duszą, której jeszcze nigdy nie spotkałam. Znałam jego obrazy. Miałam wrażenie, że w nich zawarte są wszystkie jego tajemnice. Kochałam go. Pragnęłam. Wiedziałam, że dłużej tego nie wytrzymam. Musiałam go odnaleźć. Nadszedł czas, abym w końcu przestałą się czaić i ruszyła w pogoń za mężczyzną, którego pokochałam...

piątek, 9 lutego 2018

#202 Biblioteka dusz - Ransom Riggs ~Każdy kiedyś musi się zmienić...~


Niekiedy w naszym życiu pojawiają się takie momenty, gdy mamy ochotę na wejście do głębokiej jamy, w której nikt nas nie znajdzie. Obecność innych nie jest nam na rękę. Pragniemy samotności. Chcemy poukładać sobie wszystko w umyśle albo po prostu skryć się z bezpiecznym miejscu, gdzie nikt nie będzie niczego od nas oczekiwał. Wyjście na światło dzienne z naszego przytulnego schronienia jawi się nam jako wielkie ryzyko. Odczuwamy wielkie przerażenie. Chcemy, by o nas zapomniano, ale niestety jak to w życiu bywa, nie ma czasu na życie w ukryciu. Musimy stawić czoła temu, co nas przeraża. Walka jest naszą jedyną szansą. Strach powinnyśmy przemienić w odwagę i stanąć do bitwy, która może zmienić całe nasze życie.

środa, 22 listopada 2017

#183 Artemis - Andy Weir ~Tak wiele pozostało do odkrycia...~ [PREMIERA]


Żaden dźwięk nie roznosi się w próżni. Próba wyjścia na zewnątrz kończy się aresztem. Bańki są jedynym schronieniem, w którym można przeżyć. Artemis - miasto wszystkich podróżnych, jedyne miejsce na Księżycu, gdzie można żyć bez konieczności noszenia skafandrów zapewniających bezpieczeństwo. Społeczeństwo je zamieszkujące musi stosować się do zasad, których niestosowanie grozi deportacją na Ziemię. Nie ma tam sądów, brak służb porządkowych. Jedyną osobą sprawującą kontrolę nad przestępczością jest szeryf - mężczyzna, który nigdy się nie poddaje i zapamiętuje najmniejsze wykroczenie. Większość ludzi przestrzega prawa, ale zdarzają się również wyjątki, które mogą zrobić praktycznie wszystko, aby zdobyć pieniądze, co wprowadza je w wielkie kłopoty. Artemis jest miastem pokoju, ale dwie grupy zaczynają powoli walczyć o przywództwo. Miasto znajduje się w niebezpieczeństwie. Niebezpieczni ludzie próbują zaprowadzić porządek, co może zdarzyć się tylko wtedy, gdy pozbędą się tych drugich, którzy pragną przejąć władzę w tej społeczności. Czy im się to uda? Andy Weir to autor, o którym zrobiło się głośno po ekranizacji jego powieści pt. ,,Marsjanin", który przyciągnął przed ekrany kin setki tysięcy osób. Nieznana planeta i jedna osoba, która musi poradzić sobie w nieznanych warunkach, wywołały furorę w ludzkich sercach. Dziś mam przyjemność przedstawić wam kolejną książkę autor zatytuowaną ,,Artemis", co również jest nazwą miasta, w którym rozgrywa się akcja. Budująca napięcie, tajemnicza, a niekiedy mroczna historia o działającej w pośpiechu przemytniczce Jazz Bashara, którą ognisty temperament i nieprzemyślane decyzje wplątują w niebezpieczną grę, której stawką jest życie całej społeczności Artemis. Czy Jazz zdoła wygrać z mafią? Jakie tajemnice skrywa Księżyc? Jak przypuszczalnie mogłoby wyglądać na nim życie? Jeśli jesteście ciekawi, zachęcam was do zapoznania się z najnowszą książką Andy'ego Weir'a, która nieraz sprawia, że serce bije mocniej oraz przeczytania recenzji, która mam nadzieję, zachęci was jeszcze bardziej do sięgnięcia po tę powieść.

niedziela, 22 października 2017

#177 Gracz - Vi Keeland ~Miłość nie zawsze oznacza bezgraniczną radość. Niekiedy niszczy serce...~


Każdy człowiek pragnie miłości - uczucia niosącego bezpieczeństwo, odznaczające się bezgranicznym zaufaniem i pełne niepowstrzymanej namiętności. Od małego poszukujemy tej jednej, jedynej osoby, która zmieni nasz świat i skradnie serce. Walczymy o uczucie, które może dodać nam skrzydeł. Pragniemy go i wielbimy, gdy już nadejdzie. Ryzykujemy i skaczemy wprost w ramiona przepaści, oczekując, że na dole będzie czekał ktoś, kto nas złapie. Tylko co, jeśli nie ma tam nikogo? Jeśli osoba, której oddaliśmy swoje serce, odsuwa się od nas? Miłość nie zawsze jest szczęśliwa - niekiedy przynosi ból. Wyobraźcie sobie, że od dziecka jesteście w związku z jedną i tą samą osobą. Znacie ją najlepiej na świecie. To właśnie z nią przeżywaliście swoje wzloty i upadki. Nie wyobrażacie sobie bez niej życia - dopełnia was. Dzięki niej poznaliście, czym tak naprawdę jest smak miłości. Pomyślcie sobie, jak bardzo jesteście szczęśliwy. Miłosć powinna uszczęśliwiać, ale nie zawsze jest tak - przychodzą w życiu człowieka takie momenty, gdy już niczego nie jest pewien. Wyobraźcie sobie teraz, że ta osoba zaczyna się od was odsuwać, kroczy w stronę tego, co złe, a wy nie możecie jej pomóc, ponieważ każdy wasz gest odtrąca. Pomyślcie o tym, że ją tracicie. Urywa z wami całkowicie kontakt. Mija wiele lat... W waszym życiu przewija się wiele osób, ale żadna nie może zastąpić tej, której oddaliście serce. Aż nagle pojawia się ONA - całkowite przeciwieństwo tamtej istoty. Rozbudza was i ukazuje nowy świat. Znów się zakochujecie, zaczynacie wyobrażać sobie wspólne życie. Wszystko zmierza w jak najlepszym porządku w stronę ,,żyli długo i szczęśliwie", ale wtedy na horyzoncie pojawia się dawna miłość. Co wybierzecie? Czy pierwsza miłość jest tą ostatnią? Vi Keeland to autorka, o której ostatnio zrobiło się głośno. Twórczyni najgorętszych sportowych romansów, pisarka potrafiąca swą twórczością chwycić za serce. Przyznam się wam do tego, że każdą kolejną powieść tej pani łykam jak przynętę. Wiem, że mnie nie zawiedzie i do tej pory nigdy się na niej nie zawiodłam. Kiedy w moje ręce wpadł ,,Gracz" spodziewałam się czegoś, co oderwie mnie od rzeczywistości i rozpali zmysły. A dostałam... Właśnie, co? Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii o historii Delilah i Brody'ego, to zapraszam was do zapoznania się z całą recenzją!

środa, 19 lipca 2017

#155 Fałszywy pocałunek - Mary E. Pearson ~Czy obowiązek jest ważniejszy niż miłość?~ [Przedpremierowo]


Co bardziej do ciebie przemawia - obowiązek, czy miłość? Co jest dla ciebie ważniejsze? Wyobraź sobie, że żyjesz w innym świecie, w którym obowiązują brutalne zasady. Jeśli jesteś mężczyzną, oczekują od ciebie opanowania i waleczności, od kobiety natomiast wymaga się bezsprzecznego posłuszeństwa i skromności. Masz swoje obowiązki - musisz je należycie wypełniać, ponieważ za każdy przejaw buntu czeka cię kara. Brzmi okropnie, prawda? Jak ktokolwiek mógłby odbierać ci wolność, tylko po to, aby spełniać swoje zachcianki? Postaw się teraz na miejscu dziewczyny, która musi podjąć najważniejszą decyzję w swoim życiu. Reprezentuje rodzinę królewską, nie przysługują jej praktycznie żadne prawa, ponieważ jako księżniczka zmuszona jest słuchać poleceń władcy. Młoda dziewczyna w imię kraju zostaje zmuszona zaręczyć się z następcą tronu innego państwa, aby uzyskać tak potrzebny sojusz, który pomoże zniszczyć barbarzyńców raz na zawsze i zbudować potęgę militarną, której nikt nie skrzywdzi. Wydawałoby się, że wybór jest prosty. W końcu ta młoda kobieta, która jeszcze nie zaznała życia, powinna się poświęcić dla dobra innych. Dlaczego? Czemu ktokolwiek ma odebrać jej prawo do szczęścia? Jakim prawem ma oddać swoją wolność obcemu człowiekowi? Księżniczka musi wybrać czy ważniejszy dla niej jest obowiązek względem kraju, czy może własne szczęście. Czy chęć znalezienia miłości będzie większa niż wbijane od dziecka posłuszeństwo? Kochani, zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która jest jedną z najlepszych, jaką przeczytałam w tym roku. Tajemnicza, pełna zwrotów akcji, niebanalna, intrygująca historia, przy której nie można przejść obojętnie. Już niedługo na rynku wydawniczym zadebiutuje pierwszy tom serii ,,Kroniki Ocalałych" autorstwa Mary E. Pearson, który zachwyci was od pierwszej strony. ,,Fałszywy pocałunek" to powieść, której się nie zapomina. Gwarantuje wam od samego początku niesamowitą przygodę, w którą musicie wyruszyć. Czy jesteście ciekawi tej pozycji? Jeśli tak, jak najszybciej się z nią zapoznajcie. A może nie jesteście jeszcze przekonani? W takim razie może dalsza część mojej recenzji was do tego zachęci. Zakochałam się w tej historii i nie mam pojęcia, jak wytrzymam do wydania kontynuacji. Czuję, że nie będzie to łatwe doświadczenie, ale kiedy już pojawi się ona w księgarniach, będę pierwszą osobą, która ją zakupi. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

środa, 5 lipca 2017

#149 Przebudzenie Króla - Maggie Stiefvater ~Czy będziemy potrafili dalej żyć, gdy prawda wyjdzie na jaw?~


Każda historia ma swoje zakończenie - czasami szczęśliwe, kiedy indziej nie. Nie możemy tego powstrzymać. Choć możemy pragnąć, aby coś nigdy się nie skończyło, to i tak prędzej, czy później nastąpi koniec. Wyobraźcie sobie, że od wielu miesięcy szukacie tajemniczej istoty, którą znacie tylko z legend. Czujecie, że jesteście coraz bliżej odkrycia pradawnej tajemnicy, która może zmienić całe wyobrażenie świata. Nigdy nie byliście tak blisko. Wystarczy zrobić jeden krok, aby to wszystko zakończyć. Pytanie brzmi, czy jesteście na to gotowi. W końcu wasze życie zmieni się wtedy o 180 stopni. Nic nie będzie takie same. Może okazać się, że istota, którą poszukiwaliście od wielu lat, tak naprawdę jest wytworem wyobraźni - nie istnieje, a wy poświęciliście całe życie na marne. Może okazać się również, że istota z legend istnieje. Ujawnicie ją światu. W końcu odnajdziecie to, czego tak bardzo pragnęliście, ale co stanie się, kiedy już odkryjecie prawdę. Czy wyobrażacie sobie życie bez celu, który kształtował was przez lata? Wszystko się skończy. Będziecie musieli powrócić do rzeczywistości. Zaprzestać szaleńczych prób odkrycia prawdy, ponieważ nie pozostanie już nic do odkrycia. Czy jesteście na to gotowi? Zapraszam was do zapoznania się z recenzją książki, która jest zwieńczeniem historii o tajemniczym Glendowerze. ,,Przebudzenie Króla" zniszczy wasze wszelkie wyobrażenia, zabierze w najstraszniejszą, a zarazem zachwycającą przygodę w głąb tajemniczych legend, które czekają, aż ktoś odkryje prawdę. Maggie Stiefvater przygotowała zakończenie, które na długo zapada w pamięci. Jestem oczarowana tą historią, ale czemu tak właśnie jest, dowiecie się, zapoznając się z całą recenzją!

wtorek, 13 czerwca 2017

#144 Wiedźma z lustra - Maggie Stiefvater ~Nie bójcie się podejmować decyzji, które mogą zmienić wszystko...~


Czemu tak trudno nam samemu podejmować ważne decyzje? Ludzkość ma to do siebie, że boi się wyjść przed szereg i sprzeciwić się komuś innemu (a w szczególności rodzinie), aby zrealizować swoje marzenia. Kiedy ktoś wmawia nam, że nie damy rady zrobić tego, co zaplanowaliśmy, z czasem zaczynamy wierzyć w te słowa. Nie potrafimy powiedzieć Nie. Boimy się, że nas sprzeciw, zrani tych, na których tak bardzo nam zależy. A przecież to nie ich sprawa. Oczywiście dobre rady zawsze się przydadzą, ale nie możemy pozwolić zdusić naszych marzeń w zarodku. Musimy walczyć o to, czego tak bardzo pragniemy. Jeśli jesteśmy czegoś pewni, chcemy to zrobić, nie warto się zbyt długo zastanawiać i pójść za głosem serca, które zawsze wybierze dla nas to, co najlepsze. Nasza przyszłość znajduje się tylko i wyłącznie, w naszych rękach! Zapraszam do zapoznania się z recenzją trzeciego tomu serii, z którą spędziłam niesamowite chwile. ,,Wiedźma z lustra" autorstwa Maggie Stiefvater to kolejny tom o piątce przyjaciół, które poszukuje tajemniczego, pradawnego Króla Kruków. Akcja coraz bardziej się zagęszcza, a bohaterowie stają przed trudnymi wyborami, które mogą zmienić ich życie. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

sobota, 27 maja 2017

#139 Złodzieje snów - Maggie Stiefvater ~Nie daj się złamać - podnoś się po każdym uderzeniu!~


Czy będąc świadkiem czegoś strasznego, zdarzenia, które mrozi krew w żyłach, można pozostać taką samą osobą, jak wcześniej? Czy traumatyczne chwile niszczą nas całkowicie? Czy to możliwe, by jeszcze kiedyś na naszej twarzy zagościł szczery uśmiech? Wyobraź sobie, że pewnego dnia, który nie różni się niczym od poprzednich, widzisz coś, co zmienia twoje życie na zawsze. Słońce świeci, Ziemia wciąż się kręci, a ty zamierasz. Zastygasz i masz wrażenie, że twoje serce już nigdy nie zabije. Jesteś świadkiem czegoś, co nigdy nie powinno się zdarzyć. Nie możesz nic zrobić. Nie czujesz własnego ciała. Wszelkie myśli uciekają z twojej głowy, a jedyne co możesz w tym momencie robić, to odciąć się od wszystkiego. Twoje życie po tym zdarzeniu już nigdy nie będzie takie jak dawniej. Nic ani nikt nie będzie potrafiło sprawić, abyś powrócił do świata żywych. Choć oddychasz, jesteś pustą skorupą, której nic nie może pomóc. Być może kiedyś, w dalekiej przyszłości, znów zaczniesz czuć. Będziesz potrafił wstać i spojrzeć inaczej na otaczający Cię świat. Znów zobaczysz kolory, a czerń zejdzie na dalszy plan. Chciałabym zaprosić Was do zapoznania się z recenzją książki, przy której spędziłam miłe chwile i oderwałam się od rzeczywistości. ,,Złodzieje snów" to kontynuacja niesamowitego cyklu, który skradł moje serce. Wiele osób twierdzi, że ten tom jest najsłabszy, ale według mnie Maggie Stiefvater wiedziała, co robi, ponieważ jestem zakochana w tej historii, która w głównej mierze skupia się na moim ulubionym bohaterze tej serii - Ronanie. Wciągająca, fantastyczna, magiczna - czy można chcieć czegoś więcej od powieści skierowanej głównie do młodzieży, choć również starsi czytelnicy powinni być zadowoleni? Zapraszam was do zapoznania się z całą recenzją!

poniedziałek, 22 maja 2017

#138 Wróbelek z kości - Zana Fraillon ~Prawdziwa przyjaźń nie ma żadnych ograniczeń!~


Czy w poszukiwaniu nowej ojczyzny można zabłądzić? Różnie o nich mówią: uchodźcy, imigranci, czasami pojawiają się brutalne, okrutne słowa. Większość ludzi miesza ich z błotem. W końcu to mordercy, którzy pragną grabić i niszczyć nasz świat. Nikt nie chce dać im schronienia. A czy pomyśleliście kiedyś, że prawda jest inna? Czy bierzecie pod uwagę, że ludzie, którzy opuszczają swój kraj, mają powód, by to zrobić? Wyobraźcie sobie, że nasz kraj ogarnia wojna. Gdzie nie spojrzymy, patrzymy na okrutny rozlew krwi, tysiące ofiar. Brak nam żywności, nigdzie nie czujemy się bezpiecznie. Pragniemy odejść i odnaleźć miejsce, które stanie się naszym nowym domem. Czy naprawdę tak trudno to zrozumieć? Media kreują uchodźców na zabójców, terrorystów, ale większość z nich pragnie tylko nowego życia, a my to im uniemożliwiamy. Ostatnio słyszałam wypowiedzi innych osób, które twierdzą, że dorośli mężczyźni powinni walczyć o swój kraj. Pomyślcie o tym, że większość tych "dorosłych" to dzieciaki dopiero wchodzące w dorosłość, które pragną zostać z rodziną i czuć się bezpiecznie. Przecież nie podejmowaliby się ucieczki przez morze, które może ich zabić, gdyby mogli zostać. Nic by to im nie dało. Każdego dnia walczą o życie - czy to w ojczystym kraju, czy na morzu, czy w obozach dla uchodźców. Nic tego nie zmieni. Czy naprawdę jesteśmy tak bardzo zapatrzeni w siebie, że nie widzimy ich cierpienia? Chciałabym zaprosić was do przeczytania recenzji, a zarazem sięgnięcia po książkę Zany Fraillon pt. ,,Wróbelek z kości", która poruszyła najczulsze struny mojej duszy, sprawiła, że spojrzałam na świat z innej perspektywy i zmusiła do ujrzenia cierpienia innych ludzi, o którym zapominałam. Nic nie jest takie, jak na początku się wydaje. Każda historia ma swoje drugie dno, a nikt z nas nie pozna tak naprawdę bólu drugiego człowieka. Zapraszam do zapoznania się z recenzją!

piątek, 5 maja 2017

#133 Król Kruków - Maggie Stiefvater ~Przepowiedni nie można zmienić...~


Dawno, dawno temu... - właśnie w ten sposób zaczyna się większość baśni. Historie szeptane w ciemności. Słodkie dzieciątka, które zw zniecierpliwieniem czekają, aż mamusia zawoła je do łóżka i otworzy książeczkę pełną niesamowitych opowieści. Legendy to przekazywane sobie z pokolenia na pokolenie historie, które pełne są fantastycznych stworzeń, ale również zawierają szczyptę prawdy. Każda kultura słynie z magicznych opowieści, które fascynują. Nie chcemy wierzyć, że są prawdziwe. Uważamy, że to tylko bajki, które mają zapewnić rozrywkę dzieciom, a jeśli zajdzie taka potrzeba nastraszyć. Wydawałoby się, że to stek bzdur. Przecież czary nie istnieją, duchy nie chadzają drogami żywych, a tzw. wróżki to osoby szukające łatwego zarobku, które korzystają z naiwności ludzi. Co, jeśli jednak są prawdziwe? Jeśli dawne legendy okażą się prawdą w każdym calu, magia krąży po naszym świecie, zmarli są wśród nas, a czarownice kryją swoją moc? Zapraszam do zapoznania się z recenzją powieści, która skradła moje serce i zachwyciła wykreowanym światem. ,,Król Kruków" to tajemnicza, magiczna, intrygująca książka rozpoczynająca niesamowitą serię, gdzie pradawne moce pragną zawładnąć światem, a prastare legendy okazują się prawdą. Maggie Stiefvater to autorka, która nie boi się wyzwań, a jej historie pełne są czarów, które sprawiają, że czytelnik nie może się oderwać od czytanej pozycji. Co takiego jeszcze znajdziecie w tej książce? Dowiecie się, zapoznając z całą recenzją!
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.